Makbet · William Shakespeare (Szekspir)
AKT DRUGI
AKT DRUGI
SCENA I
BANKO
FLEANCE
BANKO
FLEANCE
BANKO
MAKBET
BANKO
MAKBET
BANKO
MAKBET
BANKO
MAKBET
BANKO
MAKBET
BANKO
MAKBET
SCENA II
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
LADY MAKBET
MAKBET
SCENA III
ODŹWIERNY
To mi się nazywa stukanie! Gdyby człowiek był odźwiernym piekielnej bramy, dobrze by musiał obracać kluczem. Stukanie. Stuk! stuk! stuk! Kto tam, w imię Belzebuba? To dzierżawca, który się powiesił, widząc, że będzie urodzaj; przybywasz w samą porę; zaopatrz się tylko w serwety, bo weźmiesz tu za to na dobre poty. Stukanie. Stuk! stuk! stuk! Kto tam, w imię drugiego diabła? Na uczciwość, to kazuista, gotów przysiąc na obie ważki przeciw każdej ważce, który się niemało zdrad dopuścił przez miłość Boga, ale nie mógł dwuznacznikiem wcisnąć się do nieba. O, wejdź, kazuisto! Stukanie. Stuk! stuk! stuk! Kto tam? A, to przychodzi angielski krawiec za skradzione sukno z francuskich spodni; wejdź, panie krawcze, nietrudno ci tu będzie zagrzać duszę do twojego żelazka. Stukanie. Stuk! stuk! Ani chwili spoczynku! Kto tam? Ale tu za zimno trochę na piekło. Nie chcę być dłużej diabelskim odźwiernym. Miałem zamiar wpuścić tu z każdej profesji jednego, co pędzi kwiecistą drogą na wieczne sobótki. Stukanie. Zaraz, zaraz! A proszę nie zapominać o odźwiernym!
MAKDUF
ODŹWIERNY
Prawda, panie, żeśmy pili, aż drugi kur zapiał; a trunek, panie, wielkim jest sprawcą trzech rzeczy.
MAKDUF
ODŹWIERNY
Czerwonego nosa, panie, snu i wody. Wszeteczeństwo, panie, trunek sprawia i nie sprawia: daje chętkę, ale odbiera możność. Tak więc, panie, można by nazwać trunek dwulicznikiem wszeteczeństwa: stwarza je i niszczy; budzi je i odpędza; zachęca i odstrasza; woła do gotowości i zdradza, na domiar durzy je snem dwulicznym, a zadawszy mu kłamstwo, opuszcza je.
MAKDUF
ODŹWIERNY
Tak jest, panie, przez samo gardło; ale zapłaciłem mu za to i zdaje mi się, że byłem za silny dla niego, bo choć mnie zwalił z nóg na chwilę, potrafiłem się go pozbyć.
MAKDUF
LENNOX
MAKBET
MAKDUF
MAKBET
MAKDUF
MAKBET
MAKDUF
MAKBET
MAKDUF
LENNOX
MAKBET
LENNOX
MAKBET
LENNOX
MAKDUF
MECBETH I LENNOX
MAKDUF
MAKBET
LENNOX
MAKDUF
LADY MAKBET
MAKDUF
LADY MAKBET
BANKO
MAKBET
DONALBAIN
MAKBET
MAKDUF
MALKOLM
LENNOX
MAKBET
MAKDUF
MAKBET
LADY MAKBET
MAKDUF
MALKOLM
DONALBAIN
MALKOLM
BANKO
MADUFF
WSZYSCY
MAKBET
WSZYSCY
MALKOLM
DONALBAIN
MALKOLM
SCENA IV
STARZEC
ROSS
STARZEC
ROSS
STARZEC
ROSS
MAKDUF
ROSS
MAKDUF
ROSS
MAKDUF
ROSS
MAKDUF
ROSS
MAKDUF
ROSS
MAKDUF
ROSS
MAKDUF
ROSS
STARZEC
Strona 1 z 1 · 38% utworu
Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.