Literum Epoki Renesans Księgi pierwsze Pieśń IV (Złota to strzała i krom wszego jadu była...)
1 Złota to strzała
[2] i krom wszego
[3] jadu była,
Którą mię niepochybna
[4] Miłość ugodziła.
Bo ja w swym miłowaniu troski nie najduję,
Owszem, radość na sercu niewymowną czuję.
5 Nie to niewola służyć, ale służyć temu,
Kto twych posług niewdzięczen, to sie nawiętszemu
Nieszczęściu równa; tobie dzięka bądź, Miłości,
Iżeś mię uchowała takowej żałości.
Ma to twarz twoja, panno wszech piękniejsza, w sobie,
10 Że człowiek rad i nierad musi służyć tobie.
Ale to zaś niosą twe święte obyczaje,
Że, by
[5] kto mógł być wolen, raczej ci sie daje.
Chciałbym tak być szczęśliwy i życzyłbym sobie,
Abych już tę na wieki łaskę znał po tobie
[6] ;
15 A bodaj ta wdzięczna
[7] twarz odmiany nie znała,
Byś dobrze i Sybillę laty przerównała
[8] .
Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury , domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury .