Okładka: Pieśń V (Kto ma swego chleba...)

Pieśń V (Kto ma swego chleba...)

Jan Kochanowski

Brak ocen
Epoka
Renesans
Rodzaj
Liryka
Gatunek
Pieśń
Czytanie
ok. 1 min czytania
1
Kto ma swego chleba,
Ile człeku trzeba,
Może nic nie dbać o wielkie dochody,
O wsi, o miasta i wysokie grody.
5
To pan, zdaniem moim,
Kto przestał na swoim;
Kto więcej szuka, jawnie to znać daje
Sam na sie, że mu jeszcze nie dostaje[2].
Siła[3] posiadł włości,
10
Kto ujął chciwości[4];
Trudniej to przyjdzie niż Turki zhołdować
Albo waleczne Tatary wojować.
Mocą wiele świata
Wziął za krótkie lata
15
Król macedoński[5], lecz mu sie tak zdało,
Że nań samego świat był jeden mało.
Cóż pomoże zbroja
Albo władza twoja?
Serca nie zleczą żadne złotogłowy,
20
Żadny skarb troski nie wybije z głowy.
Więc śmierć nieużyta[6]
Ta za gardło chwyta
Bogate pany jako proste sługi,
Ani zborguje, byś wyciągnął długi[7].
25
Lecz przedsię[8] człowiecza
Wszystka o tym piecza[9],
Aby ku złotu złota przybywało;
Bo, by nawięcej, łakomemu mało.
Wszystko to zostanie
30
Po twej śmierci, panie;
A coś ty zebrał przez ten czas łakomie,
To sie zostoi[10], nie wiem w czyim domie.
Sklep[11] ten niedobyty[12]
Puści prędko nity[13];
35
A winem, co sie ty frasujesz o nie,
Będzie zamaczał potomek twój konie.

Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.