Okładka: Pieśń VIII (Gdzieśkolwiek jest, Bożeć pośli dobrą godzinę...)

Pieśń VIII (Gdzieśkolwiek jest, Bożeć pośli dobrą godzinę...)

Jan Kochanowski

Brak ocen
Epoka
Renesans
Rodzaj
Liryka
Gatunek
Pieśń
Czytanie
ok. 1 min czytania
1
Gdzieśkolwiek jest, Bożeć pośli[3] dobrą godzinę;
Jaciem twój był jako żywo[4], i twoim zginę.
Tak to Bóg przejźrzał od wieku[5]; a nie żałuję,
Bo w tobie więcej niż we stu inszych najduję.
5
Nie tylkoś nad insze gładszą sie urodziła,
Aleś i zwyczajmi twarzy nic nie zelżyła[6];
A jako wdzięcznie szmarakiem złoto sie dwoi[7],
Tak tej szlachetnej duszy w tym ciele przystoi.
Szczęśliwy ja człowiek, bych mógł[8] tak użyć tego,
10
Jakobych sie nie omylił, co jest lepszego;
Lecz jako na błędnym[9] morzu, nie tam, gdzie chcemy,
Ale gdzie nas wiatry niosą, płynąć musiemy.
Jednak albo miłość zmyśla sny sama sobie,
Albo i ty nie chcesz, bych miał zwętpić o tobie.
15
Ta nadzieja świat mi słodzi; a bych inaczej
Doznać miał (uchowaj, Panie), umarłbym raczej.

Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.