Literum Epoki Renesans Księgi pierwsze Pieśń XIV (Patrzaj, jako śnieg po górach sie bieli...)
1 Patrzaj, jako śnieg po górach sie bieli,
Wiatry z pułnocy
[3] wstają,
Jeziora sie ścinają,
Żorawie, czując zimę, precz lecieli.
5 Nam nie lza, jedno
[4] patrzać też swej rzeczy:
Niechaj drew do komina,
Na stół przynoszą wina,
Ostatek niechaj Bóg ma na swej pieczy.
Przypadków dalszych żaden z nas nie zgadnie;
10 I prózno myślić o tym,
Co z nami będzie potym;
W godzinie
[5] wszystko Bóg wywróci snadnie
[6] .
Krótki wiek długiej nadzieje nie lubi.
Niechaj nie schodzi cało,
15 Coć sie do rąk dostało
[7] ;
Za to, co ma być, żaden ci nie ślubi
[8] .
Jeleniom nowe rogi wyrastają;
Nam, gdy raz młodość minie,
Już na wiek wiekóm ginie,
20 A zawżdy
[9] gorsze lata przypadają.
Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury , domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury .