Literum Epoki Renesans Księgi pierwsze Pieśń XIX (Żal mi cię, niebogo...)
1 Żal mi cię, niebogo,
Że nie masz nikogo,
Co by cię przestrzegł; słuchaj ale mało
[2] ,
A potym uczyń, coć sie będzie zdało.
5 Bodaj sie przepadło
To twoje źwierciadło:
Bo tobą szali, a ty sie nie czujesz
[3] ,
Dawno sie nie swej twarzy przypatrujesz.
Popatrz miedzy szoty
10
Ujźrzysz tam i płeć
[5] chropawą, i zęby
Nieprawie
[6] białe, jeno uchyl gęby
[7] .
Więc i lat tak snadnie
[8]
15 Bo łacno zliczysz pod oczyma karby
[10] ,
Tego nie zetrą i weneckie farby
[11] .
Aż sie za cię wstydzę,
Gdy cię w tańcu widzę.
Ano wiem, czemuś mi sie nie udała
[12] :
20 Prosto jakobyś młodym przyganiała
[13] .
Takżeć i te stroje
Jakoby nie twoje;
Tyś sie ubrała prawie wedle świata,
A to za krzywdę biorą twoje lata
[14] .
25 Nie przeciw sie
[15] Zosi,
Bo tę miłość nosi,
Że musi skakać jako sarna w lesie;
A nie sromota, co komu czas niesie.
Tobie na twe lata
30 Czas poprzestać świata
[16] ;
Cudniej
[17] ci będzie prząść kądziel niż w wieńcu
Siedzieć za stołem, babie przy młodzieńcu.
Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury , domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury .