Okładka: Pieśń II (Nie dbam, aby zimne skały...)

Pieśń II (Nie dbam, aby zimne skały...)

Jan Kochanowski

Brak ocen
Epoka
Renesans
Rodzaj
Liryka
Gatunek
Pieśń
Czytanie
ok. 1 min czytania
1
Nie dbam, aby zimne skały
Po mym graniu tańcowały;
Niech mię wilcy nie słuchają,
Lasy za mną nie biegają[2].
5
Hanno, tobie k woli[3] spiewam,
Skąd jesli twą łaskę miewam,
Przeszedłem już Amfijona
I lutnistę Aryjona[4].
Mnie sama twarz nie uwiedzie;
10
I choć druga na plac jedzie[5]
Z herby domów starożytnych,
Zacne plemię[6] dziadów bitnych,
Ja chcę podobać sie w mowie
Nauczonej[7] białejgłowie;
15
Ty mię pochwal, moja pani,
Nie dbam, choć kto inszy gani.
Cnocie zajźrzą jako żywo[8],
Bujne drzewo wiatrom krzywo[9];
Ale ty chciej pómóc sama,
20
Nie ugrozi zazdrość nama[10].
A jesli me niskie progi
Będą godne twojej nogi,
Nogi pięknej — nie potrzeba[11],
Dosięgę już głową nieba.
25
Samy[12] cię ściany wołają
I z dobrą myślą czekają;
Lipa stojąc wpośrzód dworu,
Wygląda cię co raz[13] z boru.
Każ bystre konie zakładać,
30
A sama sie gotuj wsiadać;
Teraz naweselsze czasy,
Zielenią sie pięknie lasy.
Łąki kwitną rozmaicie,
Zająca już nie znać w życie[14],
35
Przy nadziei oracz ścisły[15],
Że będzie miał z czym do Wisły.
Stada igrają przy wodzie,
A sam pasterz, siedząc w chłodzie,
Gra w piszczałkę proste pieśni,
40
A faunowie[16] skaczą leśni.
Kwap sie, póki jasne zorze
Nie zapadną w bystre morze;
Po chwili ćmy[17] czarne wstaną,
Co noc noszą nienaspaną[18].

Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.