Literum Epoki Renesans Księgi wtóre Pieśń XII (Nie masz, i po drugi raz nie masz wątpliwości...)
1 Nie masz, i po drugi raz nie masz wątpliwości,
Żeby cnota miała być kiedy bez zazdrości:
Jako cień nieodstępny ciała naszladuje
[3] ,
Tak za cnotą w też tropy zazdrość postępuje.
5 Nie może jej blasku znieść ani pojźrzeć w oczy,
Boleje, że kto przed nią kiedy wysszej skoczy;
A iż baczy po sobie
[4] , że sie wspinać prózno,
Tego ludziom uwłóczy
[5] , w czym jest od nich rózno
[6] .
Ale człowiek, który swe Pospolitej Rzeczy
10 Służby oddał, tej krzywdy nie ma mieć na pieczy
[7] ;
Dosyć na tym, kiedy praw
[8] , ani niesie wady;
Niechaj drugi boleje, niech sie spuka jady
[9] .
Cnota (tak jest bogata) nie może wziąć szkody
[10]
Ani sie też ogląda na ludzkie nagrody;
15 Sama ona nagrodą i płacą jest sobie
I krom nabytych przypraw
[11] świetna w swej ozdobie.
A jesli komu droga otwarta do nieba,
Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba,
Że co im zazdrość ujmie, Bóg nagradzać będzie,
20 A cnota kiedykolwiek miejsce swe osiędzie
[12] .
Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury , domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury .