Literum Epoki Renesans Księgi wtóre Pieśń XVII (Niegodzien tego ten świat zawikłany...)
1 Niegodzien tego ten świat zawikłany,
Aby miał na nim rozumem nadany
[2]
Człowiek polegać, a swe szczęśliwości
Sadzić na jego płochej odmienności
[3] .
5 Co ma ten żywot, na co by bezpiecznie
Człowiek mógł kazać
[4] ? Niedługo kóniecznie
[5]
Doniesie czaszę
[6] pachołek do gęby,
A przedsię i w tym straci czasem zęby
[7] .
Morze nie stoi nigdy, zawżdy płynie:
10 Teraz kędzierze
[8] nastrzępi, w godzinie
Dnem wzgórę stanie, a ogromne wały
[9]
Wysokich będą obłoków sięgały.
Cnota mój kompas
[10] , który nie w pół nocy,
Ale w pół zbytków bije. Niech sie smocy
15 I wszytko bydło Proteowe
[11] jeży,
Łódź moja przedsię swym pędem pobieży.
Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury , domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury .