Okładka: Pieśń XVIII (Ucieszna lutni, w której słodkie strony)

Pieśń XVIII (Ucieszna lutni, w której słodkie strony)

Jan Kochanowski

Brak ocen
Epoka
Renesans
Rodzaj
Liryka
Gatunek
Pieśń
Czytanie
ok. 1 min czytania
1
Ucieszna[3] lutni, w której słodkie strony[4]
Bijąc, Amfijon[5] kamień rozproszony
Zwabił na kupę, a z chętnej opoki
Wstał mur szeroki.
5
Niemowna[6] przedtym ani ulubiona,
Dziś na wszytek świat wielce zalecona[7],
Zaśpiewaj, co by trudnej[8] Bogumiły
Uszy lubiły.
Która jakoby źrzóbek[9] niełapany
10
Ani pasterzką ręką ugłaskany
Ucieka w pole, a pędęm człowieka
Mija z daleka.
Ty umiesz tygry, umiesz lasy wodzić
I bieg pochopnym[10] strumieniom zagrodzić;
15
Tobie ustąpił stróż nieokrócony[11]
Piekielnej brony[12],
Cerber[13], chocia mu wściekły łeb nakrywa
Sto srogich wężów, a para smrodliwa
I sprosna piana ciecze miedzy zęby
20
Z trojakiej[14] gęby.
Biedny Iksyjon, Tytyjus[15] zmiękczony[16],
Rozśmiał sie nie chcąc; i dzban osuszony
Stał chwilę, za czym[17] cieszył twój rym drogi
Dziewki niebogi[18].
25
Niech Bogumiła srogość jadowitą
Złych panien słyszy i wody niesytą
Banię bezdenną, i pomstę nieskorą,
Którą źli biorą
Na drugim świecie. Bo co, prze żywego
30
Boga, już mogły uczynić gorszego?
Pomordowały, jędze niecnotliwe,
Męże właściwe[19].
Jedna z nich, wierna łożu małżeńskiemu[20],
Przeciwko ojcu krzywoprzysiężnemu
35
Zacnie skłamała: panna czci[21] bez końca
Pod kręgiem słońca.
Która: «Wstań — rzekła — wstań, mężu, by wieczny
Sen[22] na cię nie padł, skądeś ty bezpieczny[23];
Schroń sie przed ojcem i przed bezecnemi
40
Siostrami złemi,
Które jak lwice z głodu nieznośnego
Wpadwszy na stado, każda morzy[24] swego;
Ja, litościwsza, ani cię chcę tykać,
Ani zamykać.
45
Mnie niechaj ojciec trzyma w pęcie srogim,
Żem lutość miała nad mężem ubogim;
Mnie niechaj zaśle[25] w pogańskie narody
Przez morskie wody.
Idź, gdzie cię nogi i wiatry powiodą,
50
Za tą życzliwej ćmy[26] nocnej pogodą[27];
Idź zdrów, a skargę na mogiłę smętną
Włóż więc pamiętną[28]».

Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.