Okładka: Pieśń XX (Jaką, rozumiesz, zazdrość zjednałeś sobie...)

Pieśń XX (Jaką, rozumiesz, zazdrość zjednałeś sobie...)

Jan Kochanowski

Brak ocen
Epoka
Renesans
Rodzaj
Liryka
Gatunek
Pieśń
Czytanie
ok. 1 min czytania
1
Jaką, rozumiesz, zazdrość zjednałeś sobie,
Zacny biskupie, w mojej małej osobie[3],
Żeś mię z domu wyciągnął w te dalsze strony
Od małych dziatek i od teskliwej[4] żony?
5
Nie myśli-ć ona o tym, że ja przy tobie
Głowy nie ufrasuję by namniej sobie;
Że w twym pałacu mieszkam, że przy twym boku
Siadam; koń mój, sługa mój na twym obroku[5].
Rychlej, niesposobnego[6] będąc świadom
10
Zdrowia mego, frasuje swe serce doma,
Żebych jakiej choroby nagłej nie użył[7],
Nie mając, kto by mi w tym jej sercem[8] służył.
Ciężar także domowy, społeczny nama[9],
Teraz w mej niebytności musi nieść sama,
15
Strzegąc w domu porządku, warując[10] szkody,
Dziatek lichych[11] pilnując, zakładów zgody[12].
Któż wie, jesli i tego przed sie nie bierze[13]
(Acz wątpić nie potrzeba o mojej wierze),
Że na świecie rodzą sie takowe zioła,
20
Których smak pamięć domu wygładza zgoła[14];
Że taka jest muzyka i takie strony[15],
Których człowiek słuchając, już ani żony,
Ani dziatek nawiedzi[16], ale w niewoli
Pod pany sromotnymi[17] wiecznie trwać woli.
25
To i czego jest więcej, zawżdy w miłości
Serca trapi, chocia też zstawa[18] ufności;
A ty nie bądź przyczyną, biskupie drogi,
Niczyjej, lubo słusznej, lub płonej[19] trwogi.
Ale złącz, jakoś rozwiódł, bo acz oboje
30
Twój urząd niesie[20], wszakże wyroki twoje
Na ludzkiej chęci wiszą[21]: i ja, i ona
Nie pragniewa do śmierci być rozdzielona[22].

Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.