1Jeslim kiedy nad dziećmi piórko
[2] miał zabawić
[3],
Bodajżebych
[8] był raczej kolebkę kołysał
I z drugiemi nieważne mamkom pieśni
[9] pisał,
5Któremi by dziecinki noworodne
[10] spiły
[11]
I swoich wychowańców
[12] lamenty toliły
[13].
Takie fraszki
[14] mnie zbierać
[15] pożyteczniej było,
Niżli, w co mię nieszczeście moje dziś wprawiło
[16],
Płakać nad głuchym grobem
[17] mej wdzięcznej dziewczyny
10
Alem użyć w obojgu jednakiej wolności
[21]
Nie mógł — owom ominął
[22], jako w dordzałości
[23]
Gwałtem wbiła
[27] i moja nienagrodna szkoda
[28].
15Ani mi teraz łacno
[29] dowiadać sie o tym
[30],
Jaka mię z płaczu
[31] mego czeka cześć na potym
[32].
Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym muszę,
A cudzej
[33] śmierci płacząc, sam swe kości suszę
[34].
20Tak w nas albo dobrą myśl
[38], albo złą sprawuje.
O prawo krzywdy pełne! O znikomych cieni
[39]
Sroga, nieubłagana, nieużyta
[40] ksieni
[41]!
Tak li moja Orszula, jeszcze żyć na świecie
Nie umiawszy, musiała w ranym umrzeć lecie
[42]?
25I nie napatrzawszy sie jasności słonecznej,
Poszła nieboga widzieć krajów nocy wiecznej
[43].
A bodaj ani była świata oglądała,
Co bowiem więcej, jedno ród
[44] a śmierć poznała.
A miasto
[45] pociech, które winna z czasem
[46] była
30Rodzicom swym, w ciężkim je
[47] smutku zostawiła.