1Orszulo moja wdzięczna
[2], gdzieś mi sie podziała?
W którą stronę, w którąś sie krainę udała?
Czyś ty nad wszystki nieba
[3] wysoko wniesiona
I tam w liczbę aniołków małych policzona?
5Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szcześliwe
Wyspy
[4] zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe
Charon
[5] jeziora wiezie i napawa zdrojem
Niepomnym
[6], że ty nie wiesz nic o płaczu moim?
Czy człowieka zrzuciwszy
[7] i myśli dziewicze,
10Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze
[8]?
Czyli sie w czyścu czyścisz
[9], jesli z strony ciała
Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?
Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była
[10],
Niżeś sie na mą ciężką żałość
[11] urodziła?
15Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości
[12],
Pociesz mię, jako możesz, a staw sie przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną
[13].