1«Fraszka cnota»
[2], powiedział Brutus porażony
[3].
Fraszka, kto sie przypatrzy, fraszka z każdej strony.
Kogo kiedy pobożność jego ratowała?
Kogo dobroć przypadku złego
[4] uchowała?
5Nieznajomy
[5] wróg
[6] jakiś miesza ludzkie rzeczy
[7],
Nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy
[8].
Kędy jego duch więnie
[9], żaden nie ulęże
[10]:
A my rozumy swoje przedsię
[14] udać chcemy
[15],
10Hardzi miedzy prostaki
[16], że nic nie umiemy
[17].
Wspinamy sie do nieba, Boże tajemnice
Upatrując
[18], ale wzrok śmiertelnej źrzenice
[19]
Które sie nam podobno
[23] nigdy nie wyjawią.
15Żałości, co mi czynisz? Owa
[24] już oboje
Mam stracić — i pociechę, i baczenie
[25] swoje?