Okładka: Tren XIII. (Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była...)

Tren XIII. (Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była...)

Jan Kochanowski

Brak ocen
Epoka
Renesans
Rodzaj
Liryka
Gatunek
Tren
Czytanie
ok. 1 min czytania
Nagranie
2 min
CzytajOtwórz w aplikacji
1
Moja wdzięczna[2] Orszulo, bodaj ty mnie była
Albo nie umierała lub sie nie rodziła.
Małe pociechy płacę wielkim żalem swoim
Za tym nieodpowiednym pożegnanim[3] twoim.
5
Omyliłaś mię[4] jako nocny sen znikomy[5],
Który wielkością[6] złota cieszy zmysł[7] łakomy[8],
Potym nagle uciecze[9], a temu na jawi[10]
Z onych skarbów jeno chęć a żądzą[11] zostawi.
Takeś ty mnie, Orszulo droga, uczyniła:
10
Wielkieś nadzieje w moim sercu roznieciła,
Potymeś mię smutnego nagle odbieżała[12]
I wszytki moje z sobą pociechy zabrała.
Wzięłaś mi, zgoła mówiąc[13], dusze połowicę[14],
Ostatek przy mnie został na wieczną tesknicę[15].
15
Tu mi kamień, murarze, ciosany połóżcie,
A na nim tę nieszczesną pamiątkę[16] wydróżcie[17]:
ORSZULA KOCHANOWSKA TU LEŻY, KOCHANIE[18]
OJCOWE ALBO RACZEJ PŁACZ I NARZEKANIE.
OPAKEŚ TO, NIEBACZNA[19] ŚMIERCI, UDZIAŁAŁA[20]:
20
NIE JAĆ ONEJ, ALE MNIE ONA PŁAKAĆ MIAŁA.

Inne lektury: klasy 7–8, renesans

Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.