- Literum
- Lektury szkolne
- Matura podstawowa
- Kazania sejmowe
- Kazanie piąte. Jako katolicka wiara policyj i królestw szczęśliwie dochowywa, a heretyctwo je obala
Kazania sejmowe · Piotr Skarga
Kazanie piąte. Jako katolicka wiara policyj i królestw szczęśliwie dochowywa, a heretyctwo je obala
Kazanie piąte. Jako katolicka wiara policyj i królestw szczęśliwie dochowywa, a heretyctwo je obala
Bóg, Wiara, VanitasSłużcie Panu Bogu ze wszystkiego serca waszego, a nie puszczajcie się za próżnościami, które wam nie pomogą.[427]
I. Reg. 12.[428]
167Bóg, Wiara, Vanitas, Fałsz, Król, Państwo, UpadekGdy Samuel ludowi Bożemu króla Saula postawił, dał im znać, iż królestwo ono trwać nie miało, jeśliby się za obcemi bogami udawać, a jednego Pana Boga prawdziwego odstąpić kiedy mieli. I zowie fałszywe bogi ony Baale[429] i Astaroty[430], jako wyższej w tym rozdziale[431] stoi, próżnościami, jako cień i dym, który nie trwa i pomocy nie daje. „Bójcie się — prawi — Pana Boga, a służcie mu z całego serca waszego, bo jeśli w złości trwać będziecie, i wy, i król wasz zaraz poginiecie”[432]. Toż się do was mówi, przezacni Panowie, stójcie mocno przy jednej katolickiej wierze, która jednego Boga w Trójcy i jednego Chrystusa ukazuje: a królestwo wasze i Rzeczpospolita wasza stać będzie. A jeśli się do innych obcych wiar i do innych Chrystusów fałszywych i próżnych, które heretycy przynoszą, udacie: i wy, i król wasz, i z królestwem waszym poginiecie. Obaczmy za pomocą Bożą, jaką moc w sobie ma katolicka wiara do zachowania i rozmnożenia świeckich królestw, a jaki jad w sobie mają heretyctwa do zguby i wywrócenia ich.
168Ojczyzna, Państwo, Okręt, OrganizmNaprzód wielkie szczęście jest królestwa i Rzeczypospolitej, gdy ludzie swoje zachowuje w jedności, zgodzie i miłości spólnej; gdy wszyscy są jako w jednym ciele członki, przy jednej głowie; gdy wszyscy jedno rozumieją, jedno mówią[433]; gdy jako w jednym korabiu[434] siedząc, spólnie sobie do przewozu pomagają, jako mówi Pismo: „Brat, pomagający bratu, są jako miasto mocne”[435]. Żadne nie są mocniejsze mury i wały u miasta, jako zgoda, jedność i miłość sąsiedzka jednego ku drugiemu. Bo gdzie niezgoda i rozdział, jako Pan mówi, tam jest upadek królestwa, a dom się na dom wali[436].
169Bóg, Wiara, Ojciec, Dom, BratDo tej jedności i zgody wiara ś. katolicka dziwnie ludzie zaprawuje i w niej mocno zatrzymawa. Bo każe wszytkim wiernym być jako bratom u jednego ojca i w domu jednym: „Wszyscy wy — mówi Pan Bóg — bracia sobie jesteście”[437]. Nie każe się im dziedzictwem dzielić, jako sam Pan rozdziałów czynić miedzy bracią nie chciał[438]. W jedym domu wszytkim się i w jednej owczarni, i pod jednym pasterzem[439] wszytkim zamykać, i u jednego stołu ś. nauki i sakramentów zasiadać, i z jednej szpiżarniej i skarbnice potrzeb i żywności swojej patrzyć[440] rozkazał[441]. Jedna u katolików wiara, jedny sakramenta, jeden pasterz i gospodarz. Nie dopuszcza kościół schizmy ani odszczepieństwa, ani heretyctwa. Abo się zgadzaj, abo bądź wyklęty i z domu wypadaj, a miedzy bracią niezgody nie rozsiewaj!
170Gdy się u katolików bracia powadzą, wnetże się zgadzać muszą, bo jednego sędziego mają, na którego rozsądku przestają. Niezgodnym pogrożą, iż im grzechów nie odpuszczą, iż je od używania tajemnic Boskich odpędzą: i tak wnet się do jedności wrócić muszą.
171Wiara, Kłótnia, Pycha, SędziaLecz u heretyków, wedle nauki i zwyczaju ich, takiego do jedności i zgody niemasz sposobiania. Bo nigdy z jedną wiarą i nauką nie idą, ale z wielą wiar i nauk. Nie mają ani chcą mieć sędziego o wiarę i Pisma rozumienie, na któregoby się rozsądek dali. Mówią: Pismo nas i statut niechaj sądzi — jakoby swary bez żywego sędziego skończyć się mogły. Każdy z nich ma swój upór i hardość rozumu swego, w której drugiemu nie ustąpi, i tak jako Mędrzec mówi: „Miedzy pysznemi zawżdy swary rostą”[442]. Nie gaszą niezgody około wiary, ale ją podniecają, mówiąc i źle apostolskie słowa przywodząc: „Niech każdy w swoim rozumieniu okwituje”[443], co Apostoł rzekł około rzeczy wolnych i wiary nie dzielących, jako są cerymonie.
172A gdzie około wiary i rzeczy Boskich zgody niemasz, tam i w rzeczach świeckich, i w policyej być nie może. Gdyż rzeczy świeckie służyć duchownym mają: kto inaksze ma duchowne, i inaksze też i o świeckich rozumienie mieć musi. Jako mularz[444] inakszą do swego murowania materyą, a inakszą cieśla do swego budowania bierze i tak ją przyprawuje, jako mu do jego końca potrzeba: tak heretyk i katolik inaczej o Rzeczypospolitej sądzić musi, jako któremu do zatrzymania wiary swojej potrzeba. Zgoda tedy około spraw Rzeczypospolitej miedzy nimi stać nie może i biada być musi tej Rzeczypospolitej, o której niezgodni z sobą w wierze radzą i obmyśląją. To nieszczęście, Boże, aby na was nie poległo[445]!
173Wiara, Kłótnia, PrzyjaźńA k temu różność wiar odejmuje prawą przyjaźń miedzy ludźmi. Bo człowiek podobnego sobie przyjaciela szuka, a od różnego i inakszego niżli on ucieka. Ta podobność od dusze się i rozumienia o rzeczach Boskich, na których wszytko należy, poczyna. Jeśli kto inaczej o Bogu i zbawieniu rozumie niżli ja, trudna mi z nim miłość: zgodzić się z nim w czym do czasu mogę, ale go zupełnie miłować nie mogę.
174Wiara, Kłótnia, ZazdrośćRóżność wiar nie czyni uprzejmości[446] i dufałości[447], aby się temu zwierzył wszytkiego i dufał mu, którego ma w wierze przeciwnym. Rychlej się go strzedz, aby go gdzie w swoim błędzie nie ułowił, a niżli mu się dufać będzie. Rodzą się miedzy takimi rozmaite podejrzenia, iż mówią: Podobno mi to uczyni abo już uczynił, bo Luter, a sumnienia u niego nie wiele. W różności wiar rostą swary, gdy się pohamować nie mogą, aby jeden drugiemu drugdy[448] nieostrożnie nie przymówił. Jako Apostoł przestrzegł: „Swary słowne (około wiary) rodzą zazdrości (iż jeden drugiemu dowcipu abo wymowy, abo umiejętności Pisma zajrzy), rodzą swary bluźnierstwa (iż rozgniewany bluźnić przeciw kościołowi będzie), rodzą złe podejrzania i spory ludzi w rozumie skażonych, którzy prawdy zbyli”[449]. Jeśli tedy herezye zgodę w Rzeczypospolitej i jedność, i miłość psują: a jakoż szkodliwe Rzeczypospolitej nie są? A który jad prędzej zarazić i skazić państwa i królestwa może, jako rozterki i niezgody?
175Jedność wiary Bożej czyni jedno zgodne królestwo, a herezye i różne wiary dzielą królestwa i rozdziałem je gubią. Co się barzo jaśnie pokazało z onego szatańskiego wymysłu Jeroboamowego[450], który mając część królestwa Roboamowego[451], na zatrzymanie rozdziału onego umyślił rozdzielić wiarę i odszczepieństwo fundować miedzy lud Boży. Bo sobie pomyślił: „Będzie-li ten lud mój jednej wiary z ludem Roboamowym, a będzie-li w jednego z nimi Boga wierzył i do jednego kościoła do Jeruzalem chodził, pewnie się i do jednego pana zaś wrócą, a mnie zabiją”[452]: i rozerwał wiary świętej jedność, aby i królestwo rozerwał. Naczynił im bogów i zakazał im chodzić do Jeruzalem, mówiąc: tak tu Bóg, jako i tam. I tak zmocnił heretyctwem onym niezgodę i rozdział królestwa, wiedząc, iż jedna wiara jednę Rzeczpospolitą zgodną czyni. Toż o swym tym królestwie myślcie: jeśli się w nim szerzyć wielom wiar dacie, pewnie je rozdwoicie abo roztroicie i rozdzielone na części ginąć musi.
176Państwo, Sprawiedliwość, KrzywdaSzczęśliwe też jest królestwo, w którym jest sprawiedliwość, a każdy przy swoim zostaje, a krzywdy nie cierpi, bo fundament jest każdego zgromadzenia i sąsiedztwa sprawiedliwość. Tego nie ma żadne królestwo, w którym herezye się podnoszą, bo z natury swej każdy heretyk na katoliki jadowity jako wilk na owce. Wnet gdzie mogą, odejmują katolikom kościoły i nadania ich starożytne i sprawiedliwe, wyganiają je i z majętności łupią, i żadnego im miejsca do ich nabożeństwa nie zostawują. Co pokazują przykłady w każdym państwie i mieście, gdzie rządy swe mają, i tu u nas, i w Prusiech, i w miastach, i państwach heretyckich.
177Jakaż to Rzeczpospolita, która takie ma drapiestwo[453]? „Królestwo bez sprawiedliwości — mówi ś. Augustyn[454] — jest rozbójstwo”[455]. O Boże mój, jakie nam, katolikom, w tym królestwie krzywdy poczynili heretycy! Ludkom ubogim kapłany rozegnali, kościoły popustoszyli i złupili, nadania, od sześciset lat trwające, i imiona kościelne pobrali, dziesięciny powydzierali — a żadnej z nich sprawiedliwości niemasz. Jakoż to królestwo bez niej stać może? Jakoż z takimi rozbójniki towarzystwo być ma i spólnej Rzeczypospolitej, i praw używanie?
178Państwo, WojnaJeszcze szczęśliwe jest królestwo, które obronić poddanych od pogranicznego nieprzyjaciela może i wojować się nie dopuści, i na wojnie szczęśliwe zwycięstwa odnosi. To szczęście herezye odejmują: bo bitwy z pogaństwem nigdy nie wygrawają ani mogą. Niedoświadczona rzecz u chrześcijan, aby kiedy pogany bili abo się im odjąć mogli: i owszem, gdzie się do wojska katolickiego przymieszali, szczęściu ich przeszkodzili.
179Król, Prorok, WojnaTo się pokazało i w starym zakonie[456] na Amazyasie[457] królu. Gdy na pogańskie ludzie Seirskie[458] wojsko zbierał, dał sto kamieni śrebra[459] heretykom z Izraela i wywiódł ich sto tysięcy na pomoc do boju. Lecz Prorok do Amazyasza przyszedł i mówił: „O królu, niech z tobą wojsko takie nie wychodzi, bo niemasz Pana Boga z Izraelem i synmi Efraim[460]. A jeśli rozumiesz, iż w mocy wojska wygranie jest wojny, uczyni Pan Bóg, iż porażony od nieprzyjaciół będziesz: bo Boża rzecz jest i pomoc dać, i do uciekania obrócić”. I gdy powiedział król: „A z pieniądzmi, którem dał na żołnierze, co będzie?” — rzekł Prorok: „Ma Pan Bóg, skąd tobie da jeszcze więcej”[461]. I posłuchawszy proroka, z swoim samym, acz małym ludem, pobił Seirany i wielkie zwycięstwo otrzymał[462], do którego pewnieby mu byli oni heretycy przeszkodzili.
180Na które drugi król, Abia[463], gdy przeciw niemu wielkim wojskiem stanęli, śmiałym barzo sercem wołał: „Wyrzuciliście kapłany Boże, syny Aaronowe[464] i Lewity[465], i naczyniliście sobie kapłanów jako inszy poganie. Lecz Pan Bóg nasz jest Bóg, któregośmy nie opuścili, i kapłani u nas służą Panu Bogu z rodzaju Aaronowego, i Lewitowie stoją w porządku swoim. A tak w wojsku naszym Bóg jest hetmanem i kapłani jego, którzy na was trąbią. Nie walczcie z Panem Bogiem, bo się wam nie powiedzie”[466]. I pobił, i rozgromił ono daleko więtsze wojsko heretyckie, i nauczył nas, iż z heretyki, którzy kapłanów prawych Bożych w swym wojsku, a zatym i Pana Boga, z sobą nie mają, nic nie wygramy, gdy się na nas pogańskie wojska podniosą.
181Historia, Walka, Wojna, ReligiaW bitwie onej[467], gdy za naszych wieków Turki na morzu porażono, żadnego heretyka rotmistrza ani wodza nie było. W Węgrzech, gdzie wszytko heretycy w wojsku z ministry swemi na Turki idą, prędko przegrawają. I teraz, jako słyszym, gdy im roku przeszłego wielkie już do wygrania Pan Bóg wrota w samej bitwie[468] otwarzał, gdy heretycy wołali JEZUS, któryś katolik upominał, aby i na patronkę ziemie węgierskiej o przyczynę, to jest naświętszej matki Bożej, zawołali: oni, bluźniąc przeczystą Pannę, mało już nie wygraną bitwę przegrali. Gdzie Pan Bóg dał znać, iż się o herezye takie, w których świętych i przeczystej matki jego nie czczą, a kościelną w tym naukę bluźnią, gniewa i szczęście wszystko rycerskie od nich oddala. Póki Węgrzy byli katolicy, z Kapistranem[469] jednym wołanim imienia JEZUS samego cesarza tureckiego na głowę porazili i innych wiele bitew wygrawali. To są w oczu naszych pamiętne i znaczne, i sąsiedzkie przykłady.
182Nie daje Pan Bóg zwycięstwa, gdzie jest anathema[470] w wojsku; gdzie ci, co kościoły i rzeczy Boskie połupili i Pana Boga odstąpili, łupieni i karani być mają. Jeśli dla jednego Achana[471] takiego wszytkiego wojsku Pan Bóg szczęścia i zwycięstwa umknął, ani się im wróciło, aż się świętokradźca ukarał[472]: daleko więtsza jest do nieszczęścia przyczyna, gdzie wiele jest w wojsku takich, którzy kościoły Boże połupili abo do tego przyczyny dali, abo w niedowiarstwie i herezyej ze czci swej Pana Boga wszechmocnego łupią i krzywdę mu czynią. Jakoż z takiemi na wojnę? Jakoż Rzeczpospolita na takim wojsku chramać[473] nie ma? Jako się poganom odejmie? Gdyż oni już spoganieli i sturczeli. Boga w Trójcy jedynego i bóstwo Syna jego, i kościół ś. jego bluźniąc i chwałę Boską psując. Na takie Turcy już wielkie serce mają i o pewnym zwycięstwie nad Luterany, jako słyszym, sobie tuszą.
183Naród, Wiara, SprawiedliwośćWielkie też jest szczęście Rzeczypospolitej, gdy ma ludzie cnotliwe i bogobojne, i karne i do tego je przyprawować swoim staranim i zwyczajmi, i nauką może. Bo gdzie ludzie mają bojaźń Bożą i cnoty pobożności i sprawiedliwości, tam rząd dobry i łacny, tam Pan Bóg błogosławi i ono królestwo zatrzymawa i rozmnaża, jako mówi Pismo: „Sprawiedliwość wynosi naród, a mizerne ludzie grzech czyni”[474]. Katolicka nauka i wiara bogobojność i cnoty z niej idące miedzy ludźmi szczepi: a heretyctwo i nauka ich barzo cnoty suszy i korzeń im podcina, o czym się w innych kazaniach już pisało.
184Trudno tam cnota kwitnąć ma, gdzie nauczają, iż samą wiarą bez dobrych uczynków zbawion być każdy może; gdzie mówią, iż człowiek wolnej wolej nie ma, ale to zmuszony czyni, co Bóg chce i co w nim sam czyni i sprawuje. Nie mogą tam sprawiedliwość, miłosierdzie, powściągliwość, odpuszczenie krzywdy, czystość, posłuszeństwo, wzgarda widomych majętności i inne, dobremu sąsiadowi przystojne i do towarzystwa ludzkiego potrzebne, cnoty zakwitnąć, gdzie taka ewangelia uszy ludzkie napełniła, iż Pan Bóg dobrych uczynków nie płaci ani za nie królestwa wiecznego daje.
185Jako ten dobrym ma być i bojaźń Bożą mieć, który o zapłacie po śmierci i o karaniu na onym świecie nic nie trzyma? Takich nauk u tych Ewangelików i mistrzów ich nie skąpo; miejsca się w ich księgach indziej ukazują. Przetoż herezye nie mogą czynić bonos cives[475]. I w tej mierze pogańscy zakonodawcy, którzy prawy[476] Rzeczypospolite opatrowali, więtsze na rozmnożenie cnót ludzkich oko mając, daleko byli mędrszy. Bo nad wszytki srogości praw na złe i pokój ludzki psujące ludzie karanie Boskie, którego nikt uść nie może, i tu na ziemi i po śmierci wieczne ono opowiedali i tym grozili, i lud do cnót wszytkich powolniejszy czynili.
186Wiara, Religia, Pokora, PrzemianaZ drugiej strony katolicka wiara swoją nauką i prawdą dziwnie ludzie na dobre odmienia i czyni z nich bonos cives. Bo wszędzie bojaźni Bożej naucza, srogość Pańską na złe rozszerzając i tu, w tym żywocie, i po śmierci. A obiecując każdemu za jego dobry uczynek namniejszy zapłatę wieczną, potężnie barzo do wszytkich cnót pobudza. I dla tej w niebie zapłaty i na wojnie mężne ludzie czyni, iż radzi o Rzeczpospolitą i bracią swoję umrzeć chcą, nadzieją się po śmierci zapłaty zapalając i za nic wszytkie śmierci ty docześne mając.
187Katolicka wiara barzo pilnie pokory i posłuszeństwa ku starszym naucza[477], ucznie swoje zowie synami posłuszeństwa, które nawięcej Rzeczpospolitą trzyma i szczęśliwe rządy czyni. Bo gdzie szczere i ochotne poddanych jest posłuszeństwo ku starszym, tam wszytko urzędnikom łacno przychodzi, iż wszytkim niebeśpieczeństwom Rzeczypospolitej zabieżeć prędko mogą.
188Król, BuntByły herezye, jako Judy ś. napisał, które majestat królewski i przełożeństwa, i panowania bluźniły i onym gardziły, jakoby od Pana Boga nie były, ale od czarta[478]. I teraz są takie miedzy Lutry i Ewangeliki błędy, które nauczają, iż urzędnik, król abo starosta, w grzechu śmiertelnym będąc, urząd traci i nikt go nie winien słuchać. Co może być nad tę tak złą naukę do swej wolej i sedycyj[479], i wzruszenia pokoju pospolitego sposobniejszego? Która pochodnia tak prędko głupie i swowolne do rozruchów zapali, jako ta? Lada z czego uczyni sobie na urzędnika grzech śmiertelny i wnet mu wiarę i posłuszeństwo złamie.
189Są i tacy drudzy heretycy, jako niektórzy Nowochrzczeńcy[480], którzy mówią i piszą, iż króla nie znają, jedno w cierznie koronowanego i bez miecza, i zbrojnych rozkazującego. Czym urzędy, w których wszytka moc jest na zatrzymanie dobra pospolitego, nie tylo zelżywość odnoszą, ale i nieposłuszeństwa szkodliwego doznawają, którym Rzeczpospolita upada.
190Bóg, KrólWiara katolicka pilnie i często naucza, aby każdy Boga się bał, a króla czcił, jako Piotr ś. nauczył[481], aby każdy urzędom, królowi i sprawcom jego podlegał, aby się ich miecza bał, aby o nieposłuszeństwo ku nim sumnienie miał[482]. I rodzą się katolicy synami posłuszeństwa, bo się go, począwszy od wiary, w której rozumu swego odstępują, wszędzie uczą i dla tego szczęście do Rzeczypospolitej przynoszą.
191PychaLecz herezye ojca mają odstępstwo, a matkę nieposłuszeństwo. Bo nigdyby heretykami nie byli, gdyby od Kościoła nie odstąpili, gdyby słuchali ojców, u których się urodzili, gdyby pysznemi nie byli. Jakoż tę naturę heretycką z rodzajem[483] wziętą, odmienić mogą? Izali się w nich na urzędy świeckie pycha ich i nieposłuszeństwo długo zataić może? Doznana rzecz w obcych krajach, jako się z swemi pany obeszli. Któraż tedy skaza prędsza Rzeczypospolitej być może, jako ta z nauki ich?
192Powiem, co nam niedawno z Japonu pisano. Quacabundus[484], monarcha tamtych królestw japońskich, na Indyach wschodnich długo chrześcijany prześladował i wyganiał. A potym Pan Bóg twardość serca jego, gdy widział wielkie cnoty chrześcijańskie, zmiękczył, iż wolnego kazania Ewangeliej w ziemi swej dopuścił. Synowiec jego[485], którego po sobie na swoje miejsce i państwo naznaczył, mawiał często: „Dziwuję się, iż mój stryj chrześcijany prześladuje, gdyż zakon ich tak pilnie wiernego ku panom swoim posłuszeństwa poddanych naucza”, rozumiejąc, iż tą taką nauką i wiarą katolicką nie tylo ubliżyć się panowaniu świeckiemu nie ma, ale się też i pomoc wielka do niego czyni.
193A k temu do cnót świętych z nieba pomocy heretycy nie mają: bo odpadli od łaski i ciała Chrystusowego, i sakramentów jego, przez które wielką do cnoty ludzie pomoc z nieba bierzą. Zostają tedy jako ogród bez wody i rola bez deszczu, rodzić owoców dobrych nie mogą. A katolicy, jako rószczki przy winnym żywym i słodkim korzeniu, zawżdy rodzić dobre święte obyczaje, któremi się Rzeczpospolita zatrzymawa, mogą[486].
194Religia, Wojna, OkrucieństwoNakoniec to się przydaje, iż natury heretyckie, będąc srogie i na krwie ludzkiej rozlanie okrutne i skwapliwe[487], towarzystwo ludzkie rozrywają; a katolickie natury, będąc łaskawe i ciche, lepiej towarzystwu ludzkiemu służą i ono spajają.
195Wiele historyj mamy, które nam heretyckie okrucieństwa nad katolikami, gdy moc nad nimi mieli, oznajmują[488], zwłaszcza Aryanów pod cesarzem Konstancyusem[489] i Walensem[490], i w Afryce pod Genserykiem[491]. Wyświecali wszytkie biskupy i stolice ich osiadali, zabijali je i majętności ich łupili. Toż nad ludem pospolitym i nad pany świeckimi, i nad niewiastami czynili, żadnego miłosierdzia ani politowania nie czyniąc.
196A gdy Pan Bóg cesarze ich heretyckie strącał i katolikom pokój wracał, nigdy im tego katolicy nie czynili, gdy moc nad nimi mieli. Po Walensie heretyku, gdy cesarz Teodozyus, katolicki i święty pan, nastał, tylo aryańskim biskupom ustępować z dostojeństwa i katolikom kościoły oddawać rozkazał[492]. O co było wiele szemrania pospolitego ludu na biskupy i na cesarza, iż heretykom taką łaskawość pokazowali, jakiej oni katolikom nieczynili. Bo byli biskupi katoliccy, którzy Aryanom mówili: „Zostańcie i na biskupstwie, my o nie nie dbamy, jedno katolicką wiarę przyjmicie, a pokutujcie”.
197Acz cesarze pobożni prawa na heretyki uporne[493] pisali, jednak z wielką folgą[494] i miłosierdzim to czynili, więcej pismem i postrachem niżli rzeczą i karanim, złości ich i jady hamując. Jako i dzisiejszych czasów i tu u nas łaskawość się wielka ku nim katolicka pokazuje. My na nie mamy prawa dawne, aby cześć i majętność tracili, a jednak tak je do tego czasu cierpim, iż i dostojeństwa, i urzędy mają. A oni wszędzie i tu w Prusiech, skoro moc nad wiernymi wzięli, wnetże je z urzędów składać, zabijać, łupić, wyganiać poczęli i urzędu im namniejszego, i kapliczki jednej do ich nabożeństwa nie zostawując.
198W Flandryej[495] gdy górę wzięli, wszytko zaraz katolikom pobrali i zwojowali. A gdy zaś Pan Bóg dał katolikom nad nimi pomoc i zwycięstwo, katolicka łaskawość[496] cztery im lata do upamiętania naznaczyła[497], jedno żeby mową swoją ludzi nie zarażali. A oni i czterzech godzin z swoim okrucieństwem nie czekali ani katolikom ufolgowali.
199Dla tej nieludzkości i tyrańskiego serca, i dla innych już namienionych obyczajów ich, które są w heretykach, nie może nic dobrego od nich czekać Rzeczpospolita i królestwo każde, któremu oni pewną zgubę, gdzie się rozmnożą, przynosić muszą.
200Spowiedź, GrzechSpowiedź sama w katolickiej wierze dziwnie ludziom do cnoty i dobrych obyczajów pomaga, karność onę mając, której żaden urząd świecki mieć nie może, w której skryte i serdeczne grzechy, i niecnoty giną, co dziwnie Rzeczypospolitej pomaga. I poznały to miasta niemieckie na początku, jaka się w cnocie ludzkiej odmiana stała, gdy spowiedź wyrzucili. Co i sam mistrz narodu ich, pierwszy odstępnik szatański, rad nie rad wyznać w jednym kazaniu swym pisanym musiał.
201Religia, PaństwoZachowujcież, przezacni Senatorowie, w całości swej wiarę ś. katolicką, chcecie-li, aby Rzeczpospolita i królestwo to trwałe było, a tak do upadku nachylone, do końca nie ginęło, tym samym, gdy heretyctwo rozmnożycie abo gorę mu brać dopuścicie. Patrzcie, jako Pan Bóg królestwa karał i w niewolą je pogańską dawał, skoro od wiary ś. raz podanej i od prawego Boga odstępowali. Pełne są tego przykłady w księgach Sędziaków i w Królewskich.
202Szczęści Pan Bóg ty państwa i królestwa, które chwałę jego rozmnażają i jemu pilnie służą, i krzywdy jego nie dopuszczają. O czym jest w Zakonie długie i pewne błogosławieństwo: „Jeśli słuchać Pana Boga będziesz — mówi do onego królestwa — uczyni cię Pan Bóg wyższym nad inne narody na ziemi. Nieprzyjaciele twoje da na upadek: jedną drogą przyjdą, a siedmią uciekać będą przed tobą. I poznają wszytki narody, iż imię Pańskie nad tobą wzywane jest, i bać się ciebie będą”[498].
203I poganie z rozumu przyrodzonego, Rzymianie oni, szczęście swoje, którym opanowali świat, nabożeństwu ku bogom onym swoim przypisali: „Nie chytrością — prawi — ani mocą, ale nabożeństwem Rzymianie wszytki narody podbili”[499]. Przetoż tego nabożeństwa prawdziwego katolickiego brońcie! Bo oni, fałszywe bogi mając, to tylo prawdziwego na sercu mieli, iż Bóg królestwy władnie i on je sławi, i gubi, i nie z mocy się swej i siły umocniają, ale nabożeństwem i służbą Bożą stoją. Która jeśli się z heretyctwy i fałszywą wiarą zarazi i zepsuje, prędkiego skarania królestwo nie ujdzie. Inne grzechy Pan Bóg karze morem i głodem, i innemi niemocami, ale odstępstwo od wiary ś. i jedności kościoła swego mieczem pogańskim gubi. Którym iż już blisko do szyje waszej przymierza, tym pokorniejszy ku Panu Bogu, tym pilniejszy w służbie jego, tym sprawiedliwszy we wróceniu, co się jemu pobrało, o co się on gniewa, zostawać macie.
204ModlitwaRozprósz, Panie Boże nasz, wszytki zaraźliwe sekty, aby przez nie nie tylo dusze odkupione krwią Syna twego, ale i to nasze królestwo świeckie nie ginęło, a twego błogosławieństwa nie traciło! Ożywiaj, dobrotliwy Panie, pobożność katolicką, aby za czasów naszych i liczbą, i wysługą ludu się twego wiernego przyczyniało, a pobożność dobrych uczynków ich tę Rzeczpospolitą długo trzymała i od upadku broniła! Przez tegoż Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z tobą w jedności Ducha ś. króluje, Bóg jeden na wieki. Amen.
Strona 1 z 1 · 63% utworu
Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.