Hamlet · William Shakespeare (Szekspir)

AKT TRZECI

AKT TRZECI

SCENA PIERWSZA

Pokój w zamku.
Król, Królowa, Poloniusz, Ofelia, Rozenkranc i Gildenstern

KRÓL

I nie mogliście wyrozumieć żadnym
Zwrotem rozmowy, skąd to rozprzężenie,
Które mu pokój zakłóca tak dzikim
1605
I niebezpiecznym rodzajem maniactwa?

ROZENKRANC

Przyznaje, że się czuje rozstrojony;
Lecz przez co, w żaden sposób wyznać nie chce.

GILDENSTERN

Nie znaleźliśmy go bynajmniej skłonnym
Do wywnętrzania się; zręcznym dziwactwem
1610
Trzymał nas, owszem, z daleka od siebie,
Kiedyśmy chcieli z niego coś wyciągnąć.

KRÓLOWA

Jakże was przyjął?

ROZENKRANC

Bardzo grzecznie.

GILDENSTERN

Ale
1615
Nie bez przymusu.

ROZENKRANC

Skąpy był w pytaniach,
A w odpowiedziach odbiegał od rzeczy.

KRÓLOWA

Nasunęliścież[270] mu jaką rozrywkę?

ROZENKRANC

Traf zrządził, żeśmy spotkali na drodze
1620
Trupę aktorów: wspomnieliśmy o tym
Księciu i to go trochę ucieszyło.
Ci aktorowie już się tu znajdują
I, jak słyszałem, otrzymali rozkaz
Grania mu dzisiaj.

POLONIUSZ

1625
Tak jest w rzeczy samej
I mnie on zlecił prosić najpokorniej
Wasze królewskie moście, by raczyły
Być obecnymi na tym widowisku.

KRÓL

Z największą chęcią. Serdeczniem rad, że się
1630
Do tego skłania. Wciąż go utrzymujcie,
Moi panowie, w tym usposobieniu
I podniecajcie w nim gust do takiego
Rodzaju zabaw.

ROZENKRANC I GILDENSTERN

Uczynim to, panie.
wychodzą

KRÓL

1635
Miłość, Podstęp, Szpieg, SzaleństwoOddal się także, kochana Gertrudo.
Ułożyliśmy rzecz tak, aby Hamlet,
Niby przypadkiem, zszedł się tu z Ofelią.
Ja i jej ojciec (będzie to szpiegostwo
Godziwe) tak się tu ulokujemy,
1640
Abyśmy widząc, niewidzialni sami,
O tym spotkaniu z bliska mogli sądzić
I z zachowania się jego wnioskować,
Czy to miłości wpływ, czy nie miłości
Tak go udręcza.

KRÓLOWA

1645
Jestem ci posłuszna,
Mój mężu. Dałby Bóg, luba Ofelio,
Aby potęga twoich wdzięków była
Błogim powodem tej zmiany Hamleta:
Wtedy szlachetność twoja, mam nadzieję,
1650
Na dawną by go sprowadziła drogę,
Ku zaszczytowi was obojga.

OFELIA

Pragnę,
Aby tak było, miłościwa pani.
Królowa wychodzi.

POLONIUSZ

Książka, Pobożność, Pozory, TeatrOfelio, chodź tu sobie. Najjaśniejszy,
1655
My się umieścim tam.
do Ofelii
Czytaj tę książkę,
Aby ten pozór zajęcia ubarwił
Twoją samotność. Tak to my, grzesznicy,
Rzekomo świętą miną, uczynkami
1660
Budującymi pocukrzamy nieraz
Samego diabła.

KRÓL

na stronie
Wyrzuty sumieniaPrawda! Jakże srodze
Bicz tych wyrazów chłoszcze mi sumienie!
Twarz nierządnicy, różem upiększona,
1665
Nie tak jest szpetna obok tej powłoki
Jak czyn mój obok pokostu słów moich.
O, ciężkież moje brzemię!

POLONIUSZ

Już nadchodzi.
Śpieszmy na miejsce, miłościwy panie.
Król i Poloniusz wychodzą. Hamlet wchodzi.

HAMLET

1670
Los, Kondycja ludzka, CzynByć albo nie być to wielkie pytanie[271].
Jestli[272] w istocie szlachetniejszą rzeczą
Znosić pociski zawistnego losu
Czy też stawiwszy czoło morzu nędzy,
Przez opór wybrnąć z niego? Sen, Śmierć— Umrzeć — zasnąć —
1675
I na tym koniec[273]. — Gdybyśmy wiedzieli,
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
Boleści serca i owe tysiączne
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
Kres taki byłby celem na tej ziemi
1680
Najpożądańszym. Umrzeć — zasnąć. — Zasnąć!
Może śnić? — w tym sęk cały, jakie bowiem
W tym śnie śmiertelnym marzenia przyjść mogą,
Kiedy zrzucimy z siebie więzy ciała,
1685
Tak długowieczną niedolę; bo któż by
Ścierpiał pogardę i zniewagi świata,
Krzywdy ciemiężcy, obelgi dumnego,
Lekceważonej miłości męczarnie,
Odwłokę prawa, butę władz i owe
1690
Upokorzenia, które nieustannie
Cichej zasługi stają się udziałem,
Gdyby od tego kawałkiem żelaza
Mógł się uwolnić? TchórzostwoKtóż by dźwigał ciężar
Nudnego życia i pocił się pod nim,
1695
Gdyby obawa czegoś poza grobem,
Obawa tego obcego nam kraju,
Skąd nikt nie wraca, nie wątliła woli
I nie kazała nam pędzić dni raczej
W złu już wiadomym niż uchodząc przed nim,
1700
Popadać w inne, którego nie znamy.
Tak to rozwaga czyni nas tchórzami;
Przedsiębiorczości hoża cera blednie
Pod wpływem wahań i zamiary pełne
Jędrności, zbite z wytkniętej kolei,
1705
Tracą nazwisko czynu. — Ha! co widzę?
Piękna Ofelia! — Nimfo, w modłach swoich
Pomnij o moich grzechach.

OFELIA

Jakże zdrowie
Waszej książęcej mości od dni tylu?

HAMLET

1710
Dobre; pokornie dziękuję waćpannie.

OFELIA

Mam jeszcze od was, panie, kilka drobnych
Pamiątek, dawno zwrócić je pragnęłam:
Odbierzcie je dziś, proszę.

HAMLET

Jako żywo!
1715
Jam nigdy w życiu nic nie dał waćpannie.

OFELIA

Wiesz dobrze, mości książę, żeś to czynił,
I upominki swoje ubarwiałeś
Takimi słowy, które wszelkiej rzeczy
Wartość podnoszą. Woń ich uleciała:
1720
Weź je na powrót, panie, w oczach bowiem
Każdej szlachetnie myślącej osoby
Najdroższe dary lichymi się stają,
Gdy dawca martwi. Oto są.

HAMLET

1724

Cnota, UrodaHa-ha-ha! Jestżeś[274] uczciwa?

OFELIA

1725

Mości książę!

HAMLET

1726

Jestżeś piękna?

OFELIA

1727

Co znaczą te pytania?

HAMLET

1728

To, że jeżeli jesteś uczciwa i piękna, uczciwość twoja nie powinna mieć nic do czynienia z pięknością.

OFELIA

1729

Jak to, panie? Możeż[275] piękność z czym lepszym chodzić w parze niż z uczciwością?

HAMLET

1730

Zapewne, tylko że potęga piękności prędzej obróci uczciwość w rajfurkę[276], niż wpływ uczciwości potrafi piękność na swoje kopyto przerobić. Było to niegdyś paradoksem, ale w nowszych czasach okazuje się pewnikiem. MiłośćKochałem dawniej waćpannę.

OFELIA

1731

W rzeczy samej, dawałeś mi to książę do zrozumienia.

HAMLET

1732

Nie trzeba ci było tak rozumieć; bo cnota nie daje się w stary nasz pień wszczepić tak, żebyśmy trącić nim przestali[277]. Nie kochałem cię wcale.

OFELIA

1733

Tym bardziej więc zostałam zawiedziona.

HAMLET

1734

Kondycja ludzka, Mężczyzna, Kobieta, MatkaIdź waćpanna do klasztoru; na co ci mnożyć grzeszników? Ja sam jako tako jestem uczciwy, a przecież mógłbym sobie zarzucić takie rzeczy, że lepiej by było, gdyby mnie była matka na świat nie wydała. Jestem nadzwyczajnie dumny, mściwy, chciwy władzy; więcej mam przywar niż władz umysłowych do ich poznania, niż wyobraźni do dania o nich wyobrażenia i czasu do okazania ich w postępkach. Czego się takie figury tłuc mają pomiędzy ziemią i niebem? Jesteśmy arcyhultaje, wszyscy bez wyjątku; żadnemu z nas nie ufaj. Idź prosto do klasztoru. OjciecGdzież waćpanny ojciec?

OFELIA

1735

W domu, mości książę[278].

HAMLET

1736

Zamknijże go na klucz, aby nigdzie indziej nie grał roli błazna, tylko we własnym domu. Bądź zdrowa.

OFELIA

na stronie
1737

Panie, zmiłuj się nad nim!

HAMLET

1738

Małżeństwo, Plotka, Kobieta, GłupiecJeżeli za mąż pójść chcesz, dam ci w posagu tę przestrogę: Chociażbyś jak śnieg była czysta, jak lód nieskalana, przecież nie ujdziesz obmowy. Wstąp do klasztoru. Adieu. Albo jeżeli koniecznie potrzebować będziesz wyjść za mąż, to wyjdź za głupca, bo rozsądni ludzie wiedzą bardzo dobrze, jakie z nich czynicie potwory. Idź czym prędzej do klasztoru. Adieu.

OFELIA

na stronie
1739

O nieba, wesprzyjcie go swą łaską!

HAMLET

1740

Kobieta, Uroda, MaskaSłyszałem też o malowaniu się waszym: nie dość wam jednej twarzy otrzymanej od Boga, dorabiacie sobie drugą; sztafirujecie się, krygujecie, cedzicie słowa, przedrzeźniacie boskie stworzenia i swawolę pokrywacie płaszczykiem naiwności. Precz, precz! nie chcę już patrzeć na to: to mnie we wściekłość wprawia. Wara odtąd mężczyznom żenić się; ci, co się już pożenili, jednego wyjąwszy[279], niech żyją zdrowi, reszta pozostać winna tak, jak jest. Do klasztoru! Do klasztoru!

wychodzi

OFELIA

Upadek, Szaleniec, SzaleństwoO, jak szlachetny duch zwichnięty został!
Dworaka, wodza, mędrca ton, miecz, umysł;
Kwiat oczekiwań potężnego państwa,
Wzór ukształcenia, zwierciadło poloru[280],
1745
Cel zwracającej się uwagi świata:
Wszystko to, wszystko wniwecz obrócone!
I ja, ze wszystkich kobiet najnędzniejsza,
Com ssała nektar słodkich jego ślubów,
DuszaSkazanam[281] teraz widzieć tę wspaniałą,
1750
Wybraną duszę, jak spękany dzwonek,
Chrapliwe tylko wydającą dźwięki;
To czyste źródło bogatej młodości
Zmącone szałem. O, czemuż musiałam
Ujrzeć, co widzę, widzieć, co widziałam!
Wchodzą Król i Poloniusz.

KRÓL

1755
Podróż, WygnanieMiłość! Nie takie są jej symptomata[282].
To, co on mówił, choć trochę bez związku,
Cechy szaleństwa nie nosiło wcale.
NiebezpieczeństwoPonura jego smętność wysiaduje
Coś złowrogiego, co wylęgłe z jajka
1760
Mogłoby stać się zgubne. Pragnąc przeto
Zapobiec złemu, po świeżym namyśle,
Postanowiłem wysłać go niezwłocznie
Do Anglii celem niby zażądania
Przynależnego mu haraczu[283]. Może
1765
Ta podróż, widok różnych miejsc i rzeczy,
Potrafi z jego serca wyrugować
To coś, wokoło czego jego myśli,
Bijąc się ciągle i skrycie nurtując,
Tak go z właściwych wyrywają karbów[284].
1770
Cóż waćpan na to?

POLONIUSZ

Może to być dobre;
Choroba, MiłośćRozumiem jednak zawsze, że prawdziwym
Jądrem i źródłem tej jego choroby
Jest bezwzajemna miłość. No, Ofelio,
1775
Nie potrzebujesz nam objawiać tego,
Coć[285] mówił książę Hamlet, bośmy sami
Wszystko słyszeli. Uczyń, co chcesz, panie;
Jeżeli jednak uznasz to stosownym,
Niech po skończonym dzisiaj widowisku
1780
Królowa matka w poufnej rozmowie
Prosi go, aby jej zwierzył swój smutek.
SzpiegNiechaj z nim mówi bez ogródki; ja zaś,
Jeśli się na to zgodzi wasza wielkość,
Przyłożę ucho do tego sam na sam.
1785
Nie wydobędzieli[286] nic z niego, wtedy
Ślij go do Anglii, panie, albo zamknij,
Gdzie mądrość twoja wskaże.

KRÓL

Szaleniec, WładzaDobra rada:
Szalonych możnych pilnie strzec wypada.
wychodzą

SCENA DRUGA

Wielka sala tamże.
Wchodzi Hamlet z kilkoma aktorami.

HAMLET

1790

Artysta, Teatr, TłumProszę cię, wyrecytuj ten kawałek tak, jak ja ci go przepowiedziałem, gładko, bez wysilenia. Ale jeżeli masz wrzeszczeć, tak jak to czynią niektórzy nasi aktorowie, to niech lepiej moje wiersze deklamuje miejski pachołek. Nie siecz też za bardzo ręką powietrza w taki sposób: bądź raczej ruchów swoich panem; wśród największego bowiem potoku i, że tak powiem, wiru namiętności, trzeba ci zachować umiarkowanie, zdolne nadać wewnętrznej twojej burzy pozór spokoju. Nie posiadam się z oburzenia, słysząc, jak siaki taki barczysty gbur w peruce w gałgany obraca uczucie, prawdziwy z niego łach robi, by zadowolić uszy narodku, który po największej części kocha się tylko w niezrozumiałych gestach i wrzawie. Oćwiczyć bym rad kazał takiego chama, by się bardziej hamował, gdy gra Heroda albo Termaganta[287]. Proszę cię, chroń się tego.

PIERWSZY AKTOR

1791

Zapewniam waszą wysokość.

HAMLET

1792

Nie bądź też z drugiej strony za miękki; niech własna twoja rozwaga przewodnikiem ci będzie. Teatr, Nauka, LustroZastosuj akcję do słów, a słowa do akcji, mając przede wszystkim to na względzie, abyś nie przekroczył granic natury; wszystko bowiem, co przesadzone, przeciwne jest intencjom teatru, którego przeznaczeniem, jak dawniej, tak i teraz, było i jest służyć niejako za zwierciadło naturze, pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy jej obraz, a światu i duchowi wieku postać ich i piętno. Owóż przeholowanie tego celu lub niedosięgnięcie może wprawdzie rozśmieszyć prostaczków, ale znającym się na rzeczy musi pójść w niesmak, nagana zaś jednego z tych ostatnich, na szali waszych zasług przeważyć musi poklask całego tłumu pierwszych. Widziałem ja aktorów i znaleźli się tacy, co ich chwalili, głośno nawet, aktorów, którzy (bogobojnie mówiąc) ani z mowy, ani z ruchów nie byli podobni do chrześcijan ani do pogan, ani do ludzi, a rzucali się i ryczeli tak, iż pomyślałem sobie, że chyba jaki najemnik natury sfabrykował ludzkość; tak bezecnie ją naśladowali.

PIERWSZY AKTOR

1793

Pochlebiamy sobie, żeśmy się tego pozbyli cokolwiek.

HAMLET

1794

O, pozbądźcie się tego ze szczętem. Błazen, Śmiech, SztukaTym zaś, co u was grają błaznów, zakażcie jak najsurowiej prawić co bądź więcej nad to, co stoi w ich roli; są bowiem między nimi tacy, co się namawiają do śmiechu, aby w pewnej liczbie jałowych spektatorów[288] także śmiech wzbudzić, i to właśnie w chwili, kiedy przypada jaki szczegół sztuki zasługujący na uwagę. To niegodziwość dowodząca politowania godnej próżności w błaźnie, który tak czyni. Idźcie i bądźcie w pogotowiu.

Aktorowie wychodzą.
Wchodzą Poloniusz, Rozenkranc i Gildenstern.
1795

No i cóż, mości panie? Czy król chce spożyć ten kęs widowiska?

POLONIUSZ

1796

Jego królewska mość przybędzie, królowa jejmość także, i to zaraz.

HAMLET

1797

Powiedzże, waćpan, aktorom, niech się śpieszą.

Poloniusz wychodzi.
1798

A panowież[289] to nie dopomożecie ich znaglić do pośpiechu?

ROZENKRANC I GILDENSTERN

1799

I owszem, mości książę.

wychodzą

HAMLET

1800
Hola, Horacy!
Horacy wchodzi.

HORACY

Co rozkażesz, panie?

HAMLET

Horacy, tyś najsprawiedliwszy z ludzi,
Z którymi kiedykolwiek przestawałem.

HORACY

O panie!

HAMLET

1805
Korzyść, PochlebstwoNie myśl, że ci chcę pochlebić.
Czegóż bym mógł się spodziewać od ciebie,
Który nic nie masz, krom[290] rześkości ducha,
Ku wyżywieniu się i ku okryciu?
Któż by pochlebiał biednym! Niechaj w cukrze
1810
Smażony język liże głupią pychę,
Niech się zawiasy kolan uginają
Tam, gdzie łaszenie się zdobywa korzyść.
Słuchaj: od chwili kiedy dusza moja
Mogła być panią swojego wyboru
1815
I ludzi jednych przenosić[291] nad drugich,
Od owej chwili już cię ona sobie
Upodobała; Los, Kondycja ludzka, Niewola, Wolnośćboś ty, wiele cierpiąc,
Takim był zawsze, jakbyś nic nie cierpiał;
Boś ty Fortunie zarówno był wdzięczny
1820
Za jej umizgi i prześladowania;
A błogosławion, w kim krew z przekonaniem
Tak są zmieszane, iż on palcom losu
Nie służy za flet do wydania dźwięków
Wedle kaprysu. O, daj mi człowieka,
1825
Niebędącego żądz swych niewolnikiem,
A w głębi mego serca go umieszczę,
W sercu samegoż serca, tak jak ciebie.
Za wiele tego już podobno. Podstęp, PrawdaW sztuce,
Która niebawem ma być przedstawiona,
1830
Jest jedna scena zbliżona do tego,
Com ci o śmierci mego ojca zwierzył.
Gdy się ta scena pertraktować[292] będzie,
Zwróć, proszę, całą potęgę uwagi
Na mego stryja. Jeśli jego wina
1835
Podczas tej sceny sama się nie zdradzi,
Ów niby zacny duch był potępieńcem,
A moje myśli tak czarne jak sadza
W kuźni Wulkana[293]. Oko, WzrokNie spuszczaj go z oczu,
Ja mój wzrok także pilnie w twarz mu wryję,
1840
A potem zlejem nasze spostrzeżenia
W stanowczą formę wniosku.

HORACY

Dobrze, panie;
Jeżeli skradnie co mojej baczności
I ujdzie cały, zapłacę tę kradzież.

HAMLET

1845
Już idą; muszę znowu zostać głupcem.
Dalej na miejsce!
Marsz. Odgłos trąb.
Król, Królowa, Poloniusz, Ofelia, Rozenkranc, Gildenstern i inne osoby wchodzą.

KRÓL

1847

Jakże się miewa nasz syn, Hamlet?

HAMLET

1848

Wybornie, żyję jak kameleon powietrzem nadzianym obietnicami; kapłonów[294] nie moglibyście lepiej tuczyć.

KRÓL

1849

Nie mam co zrobić z tą odpowiedzią. Te słowa nie do mnie należą.

HAMLET

1850

Ani do mnie już teraz.

do Poloniusza
1851

Artysta, TeatrWaćpan grywałeś kiedyś na uniwersytecie, jeżeli się nie mylę?

POLONIUSZ

1852

Tak jest, mości książę, i miałem sławę dobrego aktora.

HAMLET

1853

A cóżeś pan przedstawiał?

POLONIUSZ

1854

Przedstawiałem Juliusza Cezara i zostałem zabity na Kapitolu. Brutus mnie zabił.

HAMLET

1855

Cóż to za brutalstwo było z jego strony, żeby tak kapitalne cielę tam zabijać! — Czy aktorowie już w pogotowiu?

ROZENKRANC

1856

Czekają, panie, na twe rozkazy.

KRÓLOWA

1857

Pójdź tu, kochany Hamlecie, siądź przy mnie.

HAMLET

1858

Wybacz, kochana matko, tu jest metal silniej pociągający.

POLONIUSZ

do Króla
1859

Słyszałeś, panie?

HAMLET

do Ofelii
1860

FlirtMogęż, o pani, lec[295] na twoim łonie?

OFELIA

1861

Nie, mości książę.

HAMLET

1862

To jest na twoim łonie głowę wsparłszy?

OFELIA

1863

Możesz, książę.

HAMLET

kładąc się u jej nóg
1864

Sądziszli[296], żem miał w myśli co innego?

OFELIA

1865

Ja nic nie sądzę.

HAMLET

1866

To by był pomysł nie lada położyć się między nogami dziewczyny.

OFELIA

1867

Co takiego?

HAMLET

1868

Nic.

OFELIA

1869

Książę dziś jesteś wesół.

HAMLET

1870

Kto? ja?

OFELIA

1871

Nie inaczej.

Żałoba, CzasHAMLET

1872

O, jestem tylko twoim wesołkiem. Cóż zresztą człowiek ma czynić, jeżeli nie weselić się? Oto na przykład moja matka, patrz, pani, jak promieniejąco wygląda, chociaż mój ojciec zmarł przed dwiema godzinami.

OFELIA

1873

Przed dwa razy dwoma miesiącami, mości książę.

HAMLET

1874

Tak to już dawno? Niechże się diabeł czarno nosi, ja przywdzieję sobole. PamięćDlaboga? Od dwóch miesięcy zmarły i jeszcze nie zapomniany? Jest więc nadzieja, że pamięć wielkich ludzi zdoła przetrwać ich żywot przez pół roku; notabene, jeżeli ufundują kościoły; w przeciwnym razie niech się nie skarżą, jeżeli ich spotka los tego konika, któremu na nagrobku napisano: «Konik zdechł, więc go w miech».

Odgłos trąb. Po czym następuje pantomima[297]. Para królewskich małżonków w czułej komitywie[298] wchodzi na scenę. Królowa ściska króla i on ją nawzajem, klęka przed nim z wyrazem najtkliwszego przywiązania; on ją podnosi i głowę na jej piersi skłania; kładzie się potem na kwiecistej darni i zasypia. Ona, widząc go uśpionego, odchodzi. Po niejakiej chwili ukazuje się jakiś człowiek, zbliża się do śpiącego, zdejmuje mu z głowy koronę, całuje ją, wlewa potem w ucho królowi truciznę i wychodzi. Królowa powraca, znajduje króla nieżywego i bardzo rozpacza. Zabójca w towarzystwie dwóch czy trzech niemych osób wchodzi znowu i niby także lamentuje. Wynoszą trupa. Zabójca składa przed królową dary i oświadcza jej swoją miłość. Ona okazuje zrazu wstręt i niechęć, w końcu jednak podaje mu rękę. Wychodzą.

OFELIA

1875

Co to było, mości książę?

HAMLET

1876

To był hultajski bigos, a oznacza zbrodnię.

OFELIA

1877

Zapewne ta pantomima zawierała w sobie treść sztuki?

Wchodzi Prolog.

HAMLET

1878

Dowiemy się od tego jegomościa. Aktorowie nie umieją trzymać języka za zębami; muszą wszystko wypaplać.

OFELIA

1879

Czy on nam odkryje znaczenie tego?

HAMLET

1880

Niezawodnie, tak jak wszystko, co byś mu pani odkryła. Nie wstydź się tylko pokazać mu, co masz do pokazania, a on się nie powstydzi powiedzieć ci, co to znaczy.

OFELIA

1881

Ladaco[299] z waści, ladaco. Będę patrzeć na sztukę.

PROLOG

Cni[300] panowie i cne damy,
Dla was i dla naszej dramy
Kornie[301] was o wzgląd błagamy.

HAMLET

1885
MiłośćPrologli[302] to czy dewiza na sygnet?

OFELIA

To było krótkie.

HAMLET

Jak miłość kobiety.
Wchodzą Król aktor i Królowa aktorka.

KRÓL AKTOR

Małżeństwo, Żona«Trzydzieści razy Feba[303] rumaki obiegły
Krąg Tellury i przestwór Neptuna rozległy
1890
I trzydzieści kroć razy dwanaście na przemian
Zapłonął i zbladł miesiąc nad głowami ziemian,
Odkąd nam Amor serca, Hymen[304] złączył dłonie
Węzłem, który się chyba rozwiąże po zgonie».

KRÓLOWA AKTORKA

«Obyśmy drugie tyle zmian luny i słońca
1895
Zliczyli, nim miłości dożyjemy końca!
Lecz ach! już od pewnego czasu niezbadana
W zdrowiu, w humorze twoim, panie, zaszła zmiana.
Lękam się… Kobieta, Strachniechaj jednak te niewieście trwogi
Nie przyczyniająć[305] cierpień, o mężu mój drogi.
1900
Obawy u płci naszej z miłości się rodzą
Jak ta lub nie istnieją, lub miarę przechodzą[306].
Czym moja miłość, tego liczneś miał objawy;
W jakim zaś stopniu miłość, w takim i obawy.
Gdzie wielka miłość, lada wątpliwość przeraża,
1905
I z zwiększeniem się obaw miłość się pomnaża».

KRÓL AKTOR

«Tak, najmilsza, opuszczę cię, i to niedługo,
Coraz już siły skąpszą darzą mię posługą;
Ty zostaniesz; żyć będziesz na tym pięknym świecie
Szanowana, kochana, i może ci splecie
1910
Wieniec drugi małżonek».

KRÓLOWA AKTORKA

«O, wstrzymaj te słowa!
Zbrodnią by w moim łonie była myśl takowa.
Obym przy drugim mężu była potępioną!
Taka tylko drugiego może zostać żoną,
1915
Co zabiła pierwszego».

HAMLET

To piołun.

KRÓLOWA AKTORKA

«Podłe tylko chucie
Kleją powtórne związki, lecz nigdy uczucie.
Zabójczyni pierwszego powtórnie go zgładza,
1920
Gdy nowego małżonka w łoże swe wprowadza».

KRÓL AKTOR

Kondycja ludzka, Przemijanie«Że myślisz tak, jak mówisz, najzupełniej wierzę;
Nieraz jednak człek łamie to, co przedsiębierze.
Zamiar jest niewolnikiem wyłącznym pamięci.
Nagle zrodzony, ale słabej konsystencji;
1925
Krzepko wisi, jak owoc nieźrzały[307] u drzewa.
Lecz gdy zmięknie, przed czasem lada wiatr go zwiewa
Nie dziw, że nie pomnimy wypłacać na dobie[308]
Długu, któryśmy winni tylko samym sobie.
To, co postanawiamy w chwili uniesienia,
1930
Z uniesieniem minionym w parę się zamienia;
Zbytnia gwałtowność, czy to radości czy smutku,
Sama własne swe chęci wydziedzicza z skutku,
Gdzie radość pusta, smutek przechodzi w rozpacze,
Tam po chwili cieszy się smutek, radość płacze.
1935
Miłość, SzczęścieŚwiat ten nie wiekuisty ni się kto zdumiewa,
Że z przesileniem szczęścia i miłość omdlewa;
Kwestia to bowiem jeszcze mieszcząca zawiłość,
Czy miłość jedna[309] szczęście, czy też szczęście miłość?
Możny runął, pierzchają wraz czcicieli zgraje;
1940
Biedny wzniósł się, aliści[310] wróg dłoń mu podaje.
Zdaje się więc, że miłość szczęściu jest służebna,
PrzyjaźńMa przyjaciół, komu ich miłość niepotrzebna,
A kto w potrzebie niby przyjaciela wzywa,
Gotowego w nim sobie wroga wychowywa.
1945
Słowem, skończyłbym na tym, od czego zacząłem,
Chęć i moc nasza tak są odrębnym żywiołem,
Że najczęściej upada to, co człek zamierzy,
Myśl nasza do nas, cel jej nie do nas należy.
Tak i ta myśl, że z drugim nie będziesz złączona,
1950
Skona w tobie, gdy pierwszy twój małżonek skona».

KRÓLOWA AKTORKA

Wdowa, Żona, Przekleństwo«Niech mi niebo odmówi światła, ziemia wody,
Noc nie da odpoczynku, dzień nie da swobody!
W rozpacz niech wszelka moja zmieni się pociecha,
Los tylko więźnia w lochu niech mi się uśmiecha:
1955
Wszystko to, co rumieniec przeistacza w bladość,
Niech będzie mym udziałem[311], gdy uczuję radość.
Tu i tam niech ponoszę kaźń co chwila nową,
Jeśli żoną zostanę, raz zostawszy wdową!»

HAMLET

do Ofelii
Gdyby tę przysięgę miała złamać…

KRÓL AKTOR

1960
«Ślub to straszliwy. — Luba, opuść mię na chwilę:
Myśli mi się mieszają; może snem zasilę
Znękane ciało».
zasypia

KRÓLOWA AKTORKA

Sen«Niech cię kołysze sen błogi
I wszelkie zło omija z dala nasze progi!»
wychodzi

HAMLET

do Królowej
1965

Jak ci się, pani, podoba ta sztuka?

KRÓLOWA

1966

Zdaje mi się, że ta dama przyrzeka za wiele.

HAMLET

1967

O, ale dotrzyma słowa.

KRÓL

1968

TeatrCzy znasz waćpan treść tej sztuki? Nie mieściż[312] ona w sobie nic zdrożnego?

HAMLET

1969

Nic zgoła; oni tylko żartują, trują żartem; nic zdrożnego w świecie.

KRÓL

1970

Teatr, Wyrzuty sumieniaJakiż ta sztuka ma tytuł?

HAMLET

1971

„Łapka na myszy”. Skąd zaś taki? Przez przenośnię. Przedstawia ona morderstwo dokonane w Wiedniu. Zamordowany książę nazywał się Gonzago, a jego żona Baptysta. Arcyszelmowska to sprawka, jak zaraz obaczymy. Ale co nam do tego? Wasza królewska mość i my wszyscy mamy spokojne sumienie, nie może nas to dotknąć. Niech się drapie, kto ma liszaj; nasza skóra zdrowa.

Wchodzi Lucjan.
1972

To jest niejaki Lucjan, synowiec[313] króla.

OFELIA

1973

FlirtObjaśniasz, mości książę, tak dobrze jak chór starożytny.

HAMLET

1974

Mógłbym być pośrednikiem między panią a jej kochankiem, gdybym tylko był świadkiem waszych igraszek.

OFELIA

1975

Kolący masz dowcip, mości książę.

HAMLET

1976

Odpokutowałabyś, pani, niejednym jękiem stępienie mi kolca.

OFELIA

1977

Coraz to lepiej i zarazem gorzej.

HAMLET

1978

Tak właśnie traktujecie swych mężów. Dalej, morderco;

Zrzuć twą przeklętą larwę[314] i zaczynaj:
1980
Już kruk krakaniem
Do zemsty daje hasło.

LUCJAN

Trucizna, Morderstwo, Władza«Myśl czarna, ręka pewna, płyn dzielny, czas sprzyja.
Nie tamuje zamiaru obecność niczyja.
Szary wyskoku[315], w północ z zbójczych ziół zebrany,
1985
Po trzykroć pod Hekaty[316] klątwą gotowany,
Władzę twą czarodziejską, straszną w swym rozwiciu[317]
Okaż niezwłocznie na tym zdrowym jeszcze życiu».[318]
wlewa truciznę w ucho śpiącemu

HAMLET

1988

Truje go w jego własnym ogrodzie dla zagrabienia jego państwa. Nazwisko tamtego jest Gonzago; rzecz autentyczna i we włoskim tekście wybornie opisana. Teraz zobaczymy, jakim sposobem morderca pozyskuje miłość żony Gonzagi.

OFELIA

Król powstaje.

HAMLET

1990
Jak to? Strwożony fałszywym alarmem?

KRÓLOWA

Co ci jest, panie?

POLONIUSZ

Niech skończą widowisko!

KRÓL

Światła! Wychodźmy.

POLONIUSZ

Światła! światła! światła!
Wszyscy wychodzą prócz Hamleta i Horacego.

HAMLET

1995
Polowanie, Ofiara, Poświęcenie, SenNiech ryczy z bólu ranny łoś,
Zwierz zdrów przebiega knieje,
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
To są zwyczajne dzieje.
1999

Powiedz mi, waćpan, czy ta komedia, z dodatkiem lasu piór na głowie i pary prowansalskich róż u dziurawych trzewików, nie powinna by (jeśli resztka mojego szczęścia mnie zawiedzie) zapewnić mi udziału w jakiej trupie aktorów? Hę?

HORACY

2000

Połowę udziału.

HAMLET

Ależ cały.
Upadek, MelancholiaWiedz bowiem, miły mój Damonie[319],
Że z raju dziś tu step;
Gdzie wczora Jowisz był na tronie,
2005
Tam dziś panuje — pustka[320].

HORACY

2006

Mogłeś dorymować, mości książę.

HAMLET

2007

O Horacy! Słowa tego ducha złota warte. Czy widziałeś?

HORACY

2008

Najwyraźniej.

HAMLET

2009

Kiedy była mowa o otruciu?…

HORACY

2010

Uważałem dobrze.

HAMLET

Ha! ha! — Nie ma tam gdzie jakiego grajka? Hej!
Bo skoro król komedii nie lubi, pewnikiem
Król jegomość komedii nie jest lubownikiem.
A co, są grajkowie?
Wchodzą Rozenkranc i Gildenstern.

GILDENSTERN

2015

Mości książę, niech nam wolno będzie powiedzieć jedno słowo.

HAMLET

2016

Ile ich jest w słowniku.

GILDENSTERN

2017

Mości książę, król…

HAMLET

2018

Cóż król porabia, mości panie?

GILDENSTERN

2019

Od wyjścia stąd bardzo zaniemógł.

HAMLET

2020

Z przepicia?

GILDENSTERN

2021

Z wzburzenia żółci.

HAMLET

2022

Troskliwość pańska byłaby się była okazała trafniejsza, udając się w takim razie do doktora. Bo gdybym ja mu zapisał na przeczyszczenie, mogłoby mu to jeszcze bardziej żółć wzburzyć.

GILDENSTERN

2023

Racz, łaskawy panie, zamknąć swą mowę w pewne szranki[321] i nie odskakiwać tak dziko od celu, w jakim przychodzim.

HAMLET

2024

Jestem już potulny: mów, waćpan.

GILDENSTERN

2025

Królowa, matka waszej książęcej mości, w najgłębszym rozżaleniu przysyła nas do ciebie, panie.

HAMLET

2026

Miło mi panów powitać.

GILDENSTERN

2027

Nie, mości książę, te grzeczności nie w porę. Jeśli się waszej książęcej mości podoba dać nam zdrową odpowiedź, wypełnimy polecenie jego matki; w przeciwnym razie, przebaczenie waszej książęcej mości i oddalenie się nasze będzie jedynym owocem naszego tu przybycia.

HAMLET

2028

Matka, Syn, SzaleniecNie mogę, doprawdy.

GILDENSTERN

2029

Czego, mości książę?

HAMLET

2030

Dać panom zdrowej odpowiedzi, bom chory na głowę: na jaką wszakże będę się mógł zdobyć, taką im służyć będę albo raczej matce mojej. Dlatego przystąpmy wprost do rzeczy, bez korowodów. Mówicie więc, panowie, że moja matka…

ROZENKRANC

2031

Nie tai tego, że postępowanie waszej książęcej mości w podziw ją i zdumienie wprawia.

HAMLET

2032

O dziwny synu, który tak możesz zdumiewać matkę twoją! A czy nie ma tam czasem jakiego postscriptum pod tym macierzyńskim podziwem? Powiedzcie no, panowie.

ROZENKRANC

2033

Życzeniem jej jest, abyś się książę z nią widział w jej gabinecie, nim się udasz na spoczynek.

HAMLET

2034

Będę jej posłuszny, choćby była dziesięć razy moją matką. Czy macie, panowie, co więcej do powiedzenia?

ROZENKRANC

2035

Mości książę, był czas, żeś mię lubił.

HAMLET

2036

Na Bakcha i Merkurego![322] i teraz jeszcze.

ROZENKRANC

2037

Łaskawy książę, co cię udręcza? Dobrowolnie zamykasz drzwi swobodzie, ukrywając troski swoje przed przyjacielem.

HAMLET

2038

Nie mam widoków, mój panie.

ROZENKRANC

2039

Jak to? kiedy sam król zapewnia waszej książęcej mości następstwo duńskiego tronu!

HAMLET

2040

Tak, ale znasz pan przysłowie: dostał koń owsa[323]… koniec trochę niesmaczny

Muzykanci wchodzą.
2041

Otóż i gędźba[324]. Pozwól no mi, bracie, swego fletu.

biorąc Gildensterna na stronę
2042

Szpieg, Muzyka, PrawdaDlaczego tak tropisz wokoło mnie, jak gdybyś mię chciał w lisią jamę zapędzić?

GILDENSTERN

2043

O panie! Jeśli mię żarliwość uczyniła za śmiałym, przywiązanie moje słusznie możesz nazwać nieokrzesanym.

HAMLET

2044

Nie rozumiem tego dobrze. Zagraj no, proszę, na tym flecie.

GILDENSTERN

2045

Nie umiem, mości książę.

HAMLET

2046

Proszę cię.

GILDENSTERN

2047

Nie umiem doprawdy.

HAMLET

2048

Jak mnie kochasz.

GILDENSTERN

2049

Nie potrafię z niego wydobyć głosu, mości książę.

HAMLET

2050

To tak łatwo przecie jak kłamać. Przebieraj po tych dziurkach palcami, włóż ten koniec w usta i zadmij, a wydobędziesz ton najdźwięczniejszy. Patrz, tu są klapy.

GILDENSTERN

2051

Ale ja ich użyć nie umiem do wydania jakiej bądź melodii, nie znam się na tym.

HAMLET

2052

Patrzże teraz, za jakiego mnie masz bajbardzo[325]. Chciałbyś grać na mnie, wmawiasz w siebie, że znasz mój mechanizm? Chciałbyś wyrwać ze mnie rdzeń mej tajemnicy, wycisnąć ze mnie całą skalę tonów, od najniższej nuty aż do dyszkantu; a w tym tu marnym instrumencie tyle jest głosu, tyle harmonii, jednakże nie możesz go skłonić do przemówienia. Cóż u kata! I czy sądzisz, że na mnie łatwiej zagrać niż na flecie? Miej mię, za jaki chcesz, instrument: przedąć, rozstroić mię potrafisz, ale zagrać na mnie — nigdy.

Wchodzi Poloniusz.
2053

Witam waćpana dobrodzieja.

POLONIUSZ

2054

Mości książę, królowa jejmość życzy sobie z waszą książęcą mością pomówić, i to zaraz.

HAMLET

2055

Obłok, SłużalczośćCzy widzisz tam waćpan tę chmurę z kształtu podobną do wielbłąda?

POLONIUSZ

2056

W rzeczy samej, istny wielbłąd.

HAMLET

2057

Zdaje mi się, że jest podobniejsza do łasicy.

POLONIUSZ

2058

Prawda, z boku podobniejsza do łasicy.

HAMLET

2059

Albo raczej do wieloryba.

POLONIUSZ

2060

Bardzo podobna do wieloryba.

HAMLET

2061

No, to dobrze; zaraz pójdę do matki. Z tymi głupcami trzeba by zgłupieć naprawdę. Zaraz idę.

POLONIUSZ

2062

Śpieszę to powiedzieć.

HAMLET

2063

«Zaraz», łatwo da się powiedzieć. Zostawcie mnie, przyjaciele.

Wychodzą Rozenkranc, Gildenstern i Horacy.
Noc, ZbrodniaTeraz jest właśnie czarodziejska, straszna
2065
Godzina nocy, w której się podnoszą
Groby i same piekła wyziewają
Na świat zarazę. O, teraz bym gotów
Pić krew i takie rzeczy wykonywać,
Na których widok dzień by zbladł; lecz teraz
2070
Mam iść do matki. O serce, nie zaprzecz
Naturze mojej! Niech nigdy w to łono
Nie znajdzie wstępu neronowa dusza[326]!
Niech będę srogim, ale nie wyrodnym!
Serce, SłowoSztylety w ustach mam, ale nie w dłoni!
2075
Niechaj mój język będzie w tym spotkaniu
Obłudny względem serca i jakkolwiek
Słowa nie będą miotać się i srożyć,
Pieczęci, duszo, nie daj doń przyłożyć!
wychodzi

SCENA TRZECIA

Pokój tamże.
Król, Rozenkranc i Gildenstern.

KRÓL

Podróż, Wygnanie, SzaleniecNie można mu dowierzać, nie byłoby
2080
Nawet roztropnie, gdybyśmy mu dłużej
Wodze szaleństwa puszczać dali. Bądźcie
Więc w pogotowiu, skoro odbierzecie
Zlecenia już się przygotowujące,
Natychmiast jedźcie z nim do Anglii. Dobro
2085
Naszego państwa nie pozwala cierpieć
Takiej bliskości hazardu[327], na który
Jego wybryki z każdą chwilą bardziej
Nas wystawiają.

GILDENSTERN

Będziem w pogotowiu.
2090
Król, Obowiązek, WładzaŚwięta i bogobojna to troskliwość
Waszej królewskiej mości, bo tu idzie
O zachowanie bezpieczeństwa tylu
Tysięcy ludzi, które pod jej berłem
Żyją szczęśliwie.

ROZENKRANC

2095
Każdy pojedynczy,
Prywatny żywot już jest w obowiązku
Wszelkimi siły i z całą dzielnością
Chronić i bronić siebie od uszczerbku:
O ileż więcej taki byt, na którym
2100
Polega życie milionów! Nie kończy
Nigdy majestat sam jeden dni swoich;
Jak spadający potok chłonie z sobą
Wszystko, co było w pobliskości. Jest on
Niby potężnym kołem przytwierdzonym
2105
Do szczytu góry, przy którego dzwonach
Olbrzymich wiszą krocie przyczepionych
Drobiazgów; jeśli to koło się stoczy,
Wraz każda z owych podrzędnych jednostek
Chyżo mknie w przepaść. Nigdy bez współdźwięku
2110
Jęków ogólnych król nie wydał jęku.

KRÓL

Śpiesznie gotujcie się do tej podróży.
Trzeba nam spętać ten postrach, co teraz
Za bardzo hula.

GILDENSTERN I ROZENKRANC

Będziem się śpieszyli.
wychodzą
Wchodzi Poloniusz.

POLONIUSZ

2115
Matka, Podstęp, SzpiegMa przyjść niebawem do pokoju matki;
Ja za obiciem stanę i wysłucham,
Co się tam będzie działo. Pewny jestem,
Że mu królowa jejmość zmyje głowę;
Trzeba atoli[328], jak to bardzo mądrze
2120
Wasza królewska mość zauważyła,
Aby krom[329] matki, bo matki z natury
Są stronne[330], jeszcze drugi jaki świadek
Był tam obecny. Idę więc i zanim
Wasza królewska mość pójdzie do łóżka,
2125
Będę z powrotem, by zdać sprawę z tego,
Czego się dowiem.

KRÓL

Dziękujęć[331], mój drogi.
Wychodzi Poloniusz.
Wyrzuty sumienia, Morderstwo, Zbrodniarz, Modlitwa, WinaO, kał mej zbrodni cuchnie aż w niebiosa!
Najstarsza klątwa na niej cięży, stygmat
2130
Bratniego mordu[332]! Nie mogę się modlić,
Chociaż pragnienie dorównywa chęci;
Moc winy mojej kruszy moc mej woli,
I jako człowiek rozdwojon w działaniu,
Stoję wahając się, co mam wprzódy zacząć,
2135
I nic nie czynię. Jak to? choćby nawet
Ta dłoń przeklęta była od krwi bratniej
Dwakroć tak brudna, czyliż miłosierne
Nieba nie mają dżdżu do jej obmycia,
Aby zbielała jak śnieg? Na cóż łaska,
2140
Jeśli nie na to, by przebaczać winnym?
Czymże są modły, jeżeli nie ową
Podwójną siłą, zdolną nas podeprzeć,
Gdy mamy upaść lub podnieść na nowo,
Kiedy upadniem? Wzniosę przeto oczy;
2145
Błąd mój już minął. Lecz, ach! jaki rodzaj
Modlitwy może być dla mnie pomocny?
Przebacz mi moje ohydne morderstwo!
To być nie może; boć jeszcze posiadam
To wszystko, co mię wiodło do morderstwa:
2150
Koronę, władzę, żonę brata. Grzech, KorzyśćMożeż[333]
Być rozgrzeszonym, kto dzierży plon grzechu?
W praktykach tego zepsutego świata
Zdarza się zbrodni pozłoconą ręką
Usuwać na bok sprawiedliwość; nieraz
2155
Widziano nawet prawo przekupione
Owocem gwałtu; ale tam tak nie jest:
Tam nie popłaca szalbierstwo; tam czyny
Nago się jawią i człowiek, stawiony
Naprzeciw swoich przestępstw oko w oko,
2160
Musi je wyznać. SerceCóż mi więc zostaje?
Spróbować, czego żal dokaże? Czegóż
On nie dokaże? Lecz czegóż dokaże,
Gdy winowajca nie może żałować?
O straszna dolo! serce jak śmierć czarne!
2165
Spętana duszo, która, usiłując
Być wolna, coraz okropniej się wikłasz!
Przyjdźcie mi w pomoc, o wy aniołowie!
Zegnijcie się, kolana! i ty, stalą
Okute serce, zmięknij jako nerwy
2170
Nowo narodzonego niemowlęcia!
Jeszcze się wszystko da naprawić.
klęka
Wchodzi Hamlet.

HAMLET

Zemsta, Modlitwa, Śmierć, GrzechModli się; teraz mógłbym to uczynić;
Teraz uczynię. Ale tym sposobem
Pójdzie do nieba; i toż będzie zemstą?
2175
Trzeba się nad tym zastanowić. Nędznik
Zabija mego ojca i ja za to,
Ja, syn jedyny zamordowanego,
Posyłam tegoż nędznika do nieba.
To by nagrodą było, a nie zemstą.
2180
On go tyrańsko zgładził, w sennej dobie,
W stanie sytości, w maju jego grzechów;
Jak tam rachunek jego stoi, Bogu
Wiadomo; sądząc atoli[334] po ludzku,
Źle z nim być musi. I jaż[335] bym się zemścił,
2185
Gdybym go zabił teraz, kiedy skruchą
Oczyszcza duszę, przygotowanego,
Opatrzonego w podróż z tego świata?
Nie. Czekaj, mieczu, sposobniejszej pory.
Kiedy pijany będzie, we śnie, w gniewie
2190
Albo wśród uciech kazirodnych: kiedy
Grać lub kląć będzie, lub co bądź innego
Czynić, co wcale nie pachnie zbawieniem;
Wtedy go ugodź tak, żeby aż nogi
Zadarł ku niebu, aby jego dusza
2195
Tak wtedy była przeklęta i czarna
Jak piekło, w które pójdzie. Matka czeka,
Ten tylko kordiał[336] śmierć twoją odwleka.
wychodzi

KRÓL

powstając
Modlitwa, SłowoSłowa wzlatują, myśl w prochu się grzebie;
Ach! słów bez myśli nie przyjmują w niebie.
wychodzi

SCENA CZWARTA

Inny pokój tamże.
Królowa i Poloniusz.

POLONIUSZ

2200
Przyjdzie wnet. Mów z nim, pani, bez ogródki,
Powiedz mu, że się już przebrała miarka
Jego wybryków, że wasza dostojność
Za długo stoisz już jako parawan
Pomiędzy nim a ogniem. Tu się skryję;
2205
Tylko z nim ostro.

HAMLET

za sceną
Matko, o Matko!…

KRÓLOWA

Nie turbuj się, waćpan;
Zgromię go należycie. Wyjdź, już idzie.
Poloniusz kryje się. Hamlet wchodzi.

HAMLET

Matka, SynJestem więc, matko, czego żądasz?

KRÓLOWA

2210
Hamlecie, bardzoś zmartwił twego ojca.

HAMLET

Matko, zmartwiłaś bardzo mego ojca.

KRÓLOWA

Przestań, odpowiedź twoja bezrozumna.

HAMLET

Przestań; pytanie twe bezbożne.

KRÓLOWA

Cóż to
2215
Znaczy, Hamlecie?

HAMLET

Czego żądasz, matko?

KRÓLOWA

Czy mnie już nie znasz?

HAMLET

O, znam, na krucyfiks!
Jesteś królową, żoną twego szwagra,
2220
Obyś nie była nią. Jesteś mą matką.

KRÓLOWA

Muszę więc kogo innego przywołać,
Co się rozmówi z tobą.

HAMLET

Siadaj, pani;
Nie wyjdziesz stąd, na krok się stąd nie ruszysz,
2225
Póki nie stawię przed tobą zwierciadła,
W którym się przejrzysz z gruntu.

KRÓLOWA

MorderstwoCo chcesz czynić?
Nie chcesz mię zabić przecie. Hej! ratunku!

POLONIUSZ

za obiciem
Ratunku!

HAMLET

dobywając szpady
2230
Cóż to? szczur? Bij, zabij szczura!
Ten sztych dukata wart.
zadaje pchnięcie przez obicie

POLONIUSZ

za obiciem
Zabity jestem!
pada i umiera

KRÓLOWA

Nieszczęsny, cóżeś uczynił?

HAMLET

Sam nie wiem.
2235
Czy to król?
podnosi obicie i wyciąga Poloniusza

KRÓLOWA

Co za czyn zapamiętały!

HAMLET

Zapamiętały czyn! W istocie, matko;
Tak samo prawie, jak zgładzać ze świata
Króla, a potem iść za jego brata.

KRÓLOWA

2240
Jak zgładzać króla?

HAMLET

Takem wyrzekł, pani.
do Poloniusza
SłużalczośćBądź zdrów, usłużno-wścibski, biedny głupcze!
Wziąłem cię za lepszego; znieś twą dolę;
Widzisz, że czasem źle być zbyt gorliwym.
2245
SerceNie łam rąk, pani; siądź i ścierp, że raczej
Ja serce twoje teraz łamać będę;
I skruszę je, na Boga, jeśli nie jest
Z nieprzełomnego metalu i jeśli
Przeklęty nałóg nie zrobił go wałem
2250
Przeciw wszelkiemu wpływowi uczucia.

KRÓLOWA

Cóżem ja popełniła, że się ważysz
Tak obelżywą mową na mnie targać?

HAMLET

Czyn, który kazi wdzięk i kwiat skromności,
Cnotę w obłudę zmienia; zdziera różę
2255
Z hożego czoła niewinnej miłości
I sadza na nim wrzody; który święte
Małżeńskie śluby czyni fałszywymi,
Jako zaklęcia gracza, a religię
Czczą grą wyrazów. Płoni się twarz nieba
2260
I wiecznie trwały ten gmach chorobliwą
Przybiera postać wobec tego czynu
Jak gdyby w wilię dnia sądnego.

KRÓLOWA

Przebóg!
Jakiż to czyn tak grzmiący zarzut ściąga?

HAMLET

2265
Brat, MążSpójrz, pani, na ten portret i na tamten,
Na ten konterfekt[337] dwóch rodzonych braci.
Patrz, ile wdzięku mieści to oblicze:
Czoło Jowisza, Hyperiona włosy;
Wzrok Marsa groźny i rozkazujący;
2270
Postawa godna Merkurego[338], kiedy
Na niebotyczny szczyt góry zstępuje.
Wszystko tu tak jest pełne, tak skończone,
Jakby dla dania pierwowzoru męża
Każdy bóg swoją pieczęć był przyłożył
2275
Na tym człowieku: to był twój małżonek.
Patrz teraz ówdzie[339], to twój mąż dzisiejszy;
Jak zaśniedziały kłos, zarażający
Zdrowego brata. Maszli[340], pani, oczy,
Żeś mogła rzucić to górne pastwisko
2280
Dla paszy na tym bagnie? Gdzie masz oczy?
Nie możesz tego tłumaczyć miłością,
Bo w twoim wieku krew nie war[341], pokornie
Słucha rozwagi, a jakaż rozwaga
Mogłaby kazać przenieść to nad tamto?
2285
Masz, pani, zmysły, to pewna, boć przecie
Nie jesteś martwa; ale i to pewna,
Że zmysły te są zwichnięte; bo tu by
Nawet szalony nie zbłądził w wyborze;
Bo nigdy jeszcze żadne obłąkanie
2290
Do tego stopnia nie stępiło zmysłów,
Aby im jakiś organ nie pozostał
Do namacania tak wielkiej różnicy.
Jakiż, u licha, bies przy ciuciubabce
Tak cię zaślepił? Wzrok bez dotykania,
2295
Czucie bez wzroku, słuch bez rąk i oczu,
Węch bez wszystkiego innego, ba, nawet
Najułomniejsza część zdrowego zmysłu
Tak by nie mogła się zmylić. O wstydzie!
Gdzie twój rumieniec? Piekielny rokoszu[342],
2300
Jeśli ty możesz płomień twój rozniecać
W łonie matrony, to zaiste cnocie
Wrzącej młodości stać się trzeba woskiem
I stopnieć w własnym ogniu. Niech się przeciw
Atakom pokus odtąd srom[343] nie zbroi,
2305
Skoro ląd płonie tak żywo i rozum
Żądz jest faktorem[344].

KRÓLOWA

O, przestań, Hamlecie!
Ty oczy moje zwracasz w głąb mej duszy;
Widzę w niej czarne, szpetne plamy, których
2310
Zmyć nie potrafię.

HAMLET

BrudHa! tak żyć w barłogu
Kazirodnego łoża, gnić w sprośności,
Z śmietnika rozkosz chłeptać!…

KRÓLOWA

Przestań, przestań!
2315
Każde twe słowo razi mnie jak sztylet
Przestań, Hamlecie luby!

HAMLET

Zbój i podlec;
Nikczemnik niewart setnej części setki
Twego pierwszego męża; rzezimieszek,
2320
Który z wystawy ściągnął drogi diadem
I w kieszeń schował…

KRÓLOWA

Przestań.
Duch, SzaleństwoDuch wchodzi.

HAMLET

Król z postawy,
Z szmat i okrawek…
2325
Osłońcie mię opiekuńczymi skrzydły[345],
Święte zastępy niebios! Czego żądasz,
Szanowna maro?

KRÓLOWA

Niestety! Oszalał.

HAMLET

Co cię sprowadza? Przychodziszli[346] zgromić
2330
Opieszałego syna, że tak gnuśnie
Czas marnotrawi, w odwłokę puszczając[347]
Spełnienie twego strasznego rozkazu?
O, mów!

DUCH

Matka, SumieniePamiętaj na twe przyrzeczenie,
2335
Przychodzę po to tylko, żebym wzmocnił
Zwątlone[348] nieco przedsięwzięcie twoje,
Ale patrz, w jakim stanie twoja matka!
O, stań pomiędzy nią a jej sumieniem
Odbywającym walkę; wyobraźnia
2340
Najsilniej działa w słabym ciele. Przemów
Do niej, Hamlecie.

HAMLET

Duch, Szaleniec, SzaleństwoCo ci jest, o pani?

KRÓLOWA

Niestety, raczej ty powiedz, co tobie,
Że tak upornie oczy w próżnię wlepiasz
2345
I z bezcielesnym rozmawiasz powietrzem?
Dziko z twych oczu strzela wnętrzny[349] płomień;
I gładkie włosy twoje, jak żołnierze
Zbudzeni ze snu alarmem, powstają
I wyprężone stoją. O mój synu,
2350
Skrop tę trawiącą cię gorączkę chłodem
Zastanowienia. W co się tak wpatrujesz?

HAMLET

W niego! tam! w niego! Patrz, jaki on blady!
Ach! jego postać, jego sprawa zdolna
Byłaby wzruszyć głazy. Nie patrz na mnie!
2355
Bo od żałosnych tych spojrzeń rozmięknie
Tęgość mej woli i wbrew zamiarowi
Nie krew pocieknie, ale łzy.

KRÓLOWA

Do kogo
Zwracasz te słowa?

HAMLET

2360
Czy nic tam nie widzisz?

KRÓLOWA

Nic zgoła, chociaż wszystko, co jest, widzę.

HAMLET

I nic nie słyszysz?

KRÓLOWA

Nic oprócz nas dwojga.

HAMLET

Patrz! tam! Nie widzisz go? Już się oddala!
2365
Mój ojciec! On to, w tejże samej szacie,
W którą za życia lubił się przybierać.
Patrz, już jest blisko drzwi; już jest za progiem.
Duch wychodzi.

KRÓLOWA

Płód to chorobliwego mózgu twego.
W tworzeniu tego rodzaju widziadeł
2370
Gorączka bardzo jest biegła.

HAMLET

Gorączka!
Puls mój spokojnie bije i do taktu,
Tak jak twój, pani. W tym, co powiedziałem,
Nie było nic od rzeczy. Chcesz dowodu,
2375
To ci powtórzę każde moje słowo,
A tego przecie wariat nie potrafi.
Wyrzuty sumieniaO matko, matko! przez miłość zbawienia,
Nie kładź pochlebnej maści na twą duszę
Tą myślą, że to nie sumienie twoje,
2380
Ale szaleństwo moje przemawiało.
Ona by tylko zaciągnęła błoną
I zabliźniła miejsca owrzodzone,
Ale zepsuta materia dlatego
Nie przestawałaby wewnątrz nurtować.
2385
Wyspowiadaj się niebu, żałuj tego,
Co przeszło, chroń się tego, co przyjść może,
I nie pokrywaj chwastu mierzwą[350], aby
Rósł bujniej. Cnota, Obraz świataPrzebacz mi tę moją cnotę:
Bo w dychawicznym[351] biegu tego świata
2390
Przychodzi cnocie przepraszać występek,
Korzyć się przed nim i nieledwie[352] żebrać
O pozwolenie zrobienia mu dobrze.

KRÓLOWA

SerceHamlecie, na pół rozdarłeś mi serce.

HAMLET

O, rzuć precz, pani, część jego poślednią[353]
2395
I zacznij z drugą tym czyściejsze życie.
Cnota, PożądanieDobranoc… tylko nie wespół z mym stryjem,
Pożycz choć cnoty, jeżeli jej nie masz.
Nałóg, ten potwór, imający[354] zmysły
W szatańskie pęta, jest jednak aniołem
2400
Przez to, że prawym, szlachetnym popędom
Użycza także szat, które wciągnąwszy
Nietrudno nosić. Wstrzymaj się dziś, pani,
A umartwienie to uczynić[355] łatwym
Jutrzejsze, dalsze jeszcze łatwiejszymi!
2405
Bo przywyknienie[356] zdolne jest nieledwie
Odmienić stempel natury i albo
Wciela szatana, albo go cudowną
Siłą wypędza. Jeszcze raz dobranoc.
A gdy zapragniesz być błogosławiona,
2410
I ja poproszęć o błogosławieństwo. —
Co się dotyczy tego jegomościa,
wskazując na Poloniusza
W istocie, żal mi go; lecz widno[357] nieba
Dla ukarania nas zobopólnego[358]
Chłosty mię swojej zrobiły narzędziem.
2415
Pogrzeb mu sprawię i odpłacę godnie
Śmierć mu zadaną. — Dobranoc tymczasem.Miłość, Okrucieństwo
Miłość to moją tak zatwardza duszę;
Chcąc być łagodnym, okrutnym być muszę.
A! jeszcze parę słów.

KRÓLOWA

2420
Cóż mam uczynić?

HAMLET

Nic, pani, wcale; owszem, nie masz czynić
Tego, coć[359] powiem, abyś uczyniła;
Gdy cię pijany król wezwie do łoża,
Nazwie swą kotką, z pieszczot w twarz uszczypnie,
2425
Wtedy za parę ckliwych pocałunków
Albo łaskotek niecnych jego palców
Odkryj mu wszystko, coś tu usłyszała;
Powiedz mu, żem ja w gruncie nie szalony,
Tylko szalony przez podstęp. To byłby
2430
Czyn budujący; bo któraż królowa,
Piękna, roztropna, dobrych obyczajów,
Coś podobnego mogłaby zataić
Przed nietoperzem, wygą, koczkodanem?
Pytam się, która? Nie, wbrew rozumowi
2435
I wbrew dyskrecji otwórz kosz na dachu,
Wypuść zeń ptaki, jako małpa w bajce,
A potem sama w kosz wlazłszy, dla próby,
Ruń na złamanie karku.

KRÓLOWA

Bądź przekonany, że jeżeli słowa
2440
Są tchnień, a tchnienia życia wynikłością[360],
Nie mam dość życia do wydania w słowach
Tego wszystkiego, co mi powiedziałeś.

HAMLET

Muszę do Anglii jechać, czy wiesz, pani?

KRÓLOWA

Niestety! zapomniałam; tak, podobno.

HAMLET

2445
Podróż, PodstępJuż są gotowe listy i dwóch moich
Koleżków — którym ufam tak jak żmijom —
Ma je wziąć. Misja ich polega na tym,
Żeby mi wskazać, gdzie raki zimują[361].
Życzę im szczęścia; idzie tu albowiem
2450
O to, ażeby inżyniera własną
Jego petardą wysadzić w powietrze;
A to sęk będzie właśnie, bo ja głębiej
O parę sążni podkopię ich minę
I puszczę ich aż pod księżyc.
2455
Bodaj to, kiedy się przy jednym dziele
Z dwóch stron przeciwnych zejdą dwa fortele. —
Dobranoc, matko. Trzeba mi stąd sprzątnąć
Tę bryłę mięsa. Coś teraz pan radca
Cichy, poważny, on, co był przed chwilą
2460
Uosobioną, głośną krotofilą[362].
Pójdź, waszmość, musim skończyć z sobą sprawę.
Dobranoc, matko.
wychodzi wlokąc ciało Poloniusza

Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.