Hamlet · William Shakespeare (Szekspir)

AKT DRUGI

AKT DRUGI

SCENA PIERWSZA

Pokój w domu Poloniusza.
Poloniusz i Rajnold.

POLONIUSZ

Rajnoldzie, oddasz mu waszmość to pismo
I te pieniądze.

RAJNOLD

Nie omieszkam[168], panie.

POLONIUSZ

1055
Zanim się jednak doń udasz, Rajnoldzie,
Mądrze byś zrobił, ażebyś poprzednio
O jego sprawowaniu się wywiedział.

RAJNOLD

Tak też myślałem, panie.

POLONIUSZ

Dobrześ myślał,
1060
Bardzoś[169] roztropnie myślał. Podstęp, Szpieg, Ojciec, Syn, Kłamstwo, PrawdaPrzede wszystkim
Wypytasz mi się najdokładniej, jacy
Są Duńczykowie w Paryżu; jak który
I z czego żyje: gdzie bywa i jakie
Z kim ma stosunki; gdy zaś skutkiem takich
1065
Krętobadawczych, manowcowych pytań
Dojdziesz, że oni znają mego syna,
Wtedy przystąpisz do materii[170] o nim
Bliżej niżeli w poprzednich pytaniach.
Powiesz na przykład, udając, jakobyś
1070
Znał go z daleka: «Znam jego familię,
Jego przyjaciół, a w części i jego»;
Rozumiesz mnie, Rajnoldzie?

RAJNOLD

Najzupełniej.

POLONIUSZ

«I jego w części, wprawdzie — dodać możesz —
1075
Niewiele, jestli[171] on wszakże tym samym,
O którym myślę, wietrznik to, rozpustnik,
Skłonny do tego i tego». Zwal wtedy,
Co ci się żywnie podoba, na niego;
Jednakże nic takiego, co by mogło
1080
Szwank[172] przynieść jego sławie; tego strzeż się.
Takie jedynie przypisz mu wybryki,
Jakie z młodością i krewkością[173] w parze
Zazwyczaj chodzą.

RAJNOLD

Więc, na przykład, hazard?

POLONIUSZ

1085
Tak, albo pochop[174] do zwad, klątw, pijatyk,
Gachostwa[175] wreszcie: tak daleko możesz
Posunąć swoje kłamstwa.

RAJNOLD

Ależ, panie,
To by już jego sławie szwank przyniosło.

POLONIUSZ

1090
Bynajmniej, jeśli tylko będziesz umiał
Wziąć się do rzeczy. Nie trzeba ci dawać
Do zrozumienia, że on w żądzach swoich
Jest rozpasany, tego nie chcę; wytknij
Jego usterki tak subtelnie, żeby
1095
One się zdały tylko nadużyciem
Wolności, duszy ognistej wybuchem,
Obłędem wrzącej krwi, słowem, pustotą
Właściwą wszystkim młodym.

RAJNOLD

Rad bym wiedzieć,
1100
Łaskawy panie…

POLONIUSZ

Do czego to wszystko?

RAJNOLD

Tak, panie.

POLONIUSZ

Zaraz ci powiem: mój zamiar
Uzasadniony i, jak się spodziewam,
1105
Niepłonną[176] skutku dający rękojmię.
Skoro na mego syna złożysz waszmość
Te drobne chyby[177], niby skazy, którym
Ulega każda rzecz, gdy się wyrabia,
Wtedy, jeżeli tylko ten, którego
1110
Za język ciągnąć będziesz, kiedykolwiek
Młodzieńca w mowie będącego[178] widział
Jednej z powyższych praktyk oddanego,
Ten ktoś, bądź pewien, przywtórzy ci zaraz
W ten sposób: «Mości dobrodzieju» albo:
1115
«Mój miły panie», albo: «Widzisz, waćpan» —
Stosownie do zwyczaju miejscowego
Lub w miarę swojej atencji[179].

RAJNOLD

Rozumiem.

POLONIUSZ

Skoro zaś to ci powie, powie potem…
1120
Cóżem to dalej miał mówić? Do licha,
Miałem powiedzieć coś, na czymżem[180] stanął?

RAJNOLD

Na tym podobno, że ktoś mi przywtórzy[181].

POLONIUSZ

Że ci przywtórzy, aha! tak więc tedy[182]
Ten ktoś przywtórzy ci pewnie w ten sposób:
1125
«Znam tego pana, widziałem go wczoraj»,
Albo: «Owego dnia, wtedy a wtedy,
Z tym a z tym, i w istocie grał wysoko»;
Albo: «Pokłócił się», albo: «Miał w czubku[183]»,
Albo: «Widziałem, jak wchodził do domu
1130
Podejrzanego» i tak dalej. Prawda, Fałsz, PodstępTak to
Na wędę[184] fałszu złowisz karpia prawdy.
Tak to rozumni, zręczni ludzie, boczkiem,
Rzemiennym dyszlem[185] zachodząc, umieją
Trafić do celu: i tak samo waszmość,
1135
Według wskazówki i instrukcji, jaką
Ci udzieliłem, poweźmiesz języka[186]
O moim synu. Wiesz już, o co idzie?

RAJNOLD

Wiem, panie.

POLONIUSZ

Jedź więc, niech cię Bóg prowadzi!

RAJNOLD

1140
Dziękuję…

POLONIUSZ

Zresztą sam śledź jego kroki.

RAJNOLD

Dopełnię tego.

POLONIUSZ

A niech mi się ćwiczy
W muzyce.

RAJNOLD

1145
Dobrze, panie.
wychodzi
Wchodzi Ofelia.

POLONIUSZ

Bądź zdrów, waszmość.
Co ci to jest, Ofelio? Co się stało?

OFELIA

Ach, panie, takem strasznie się przelękła[187].

POLONIUSZ

Czego? dlaboga?

OFELIA

1150
Miłość, SzaleństwoSiedziałam przy krosnach
W moim pokoju, gdy wtem książę Hamlet,
Z odkrytą głową, rozpięty, w obwisłych,
Brudnych pończochach, blady jak koszula,
Chwiejący się na nogach, z tak okropnym
1155
Wyrazem twarzy, jakby się wydostał
Z piekła i jego zgrozę chciał obwieścić,
Stanął przede mną.

POLONIUSZ

Czyliżby[188] z miłości
Oszalał?

OFELIA

1160
Nie wiem, ale się obawiam.

POLONIUSZ

Cóż ci powiedział?

OFELIA

Ujął mnie za rękę,
Nie mówiąc słowa, i silnie ją trzymał;
Cofnął się potem na długość ramienia
1165
I, drugą rękę przytknąwszy do czoła,
W twarz moją wlepił oczy tak badawczo,
Jak gdyby ją chciał narysować. Długo
Tak stał, nareszcie, lekko potrząsając
Moim ramieniem i kiwając głową,
1170
Wydał tak ciężkie, żałosne westchnienie,
Że się zdawało, iż mu piersi pękną
I życie z niego uleci. Odstąpił
Wtedy ode mnie i powolnym krokiem
Szedł z odwróconą głową poza siebie,
1175
Kierując się ku drzwiom. Przeszedł w ten sposób
Przez cały pokój, bez pomocy oczu[189],
I wyszedł, ciągle wpatrując się we mnie.

POLONIUSZ

Muszę natychmiast udać się do króla;
Są to objawy gwałtowne miłości,
1180
Która się trawi w sobie i prowadzi
Do rozpaczliwych kroków, tak jak każda
Inna namiętność trapiąca[190] ród ludzki;
Boleję nad tym. Możeś[191] tymi czasy
Przykre mu jakie słowo powiedziała?

OFELIA

1185
Nie, panie; tylko, tak jak rozkazałeś,
Odesłałam mu listy i wzbroniłam
Dalszych odwiedzin.

POLONIUSZ

To go w szał wprawiło.
Boleję nad tym, żem jego skłonności
1190
Dokładniej, pilniej nie zbadał. Myślałem,
Że on cię durzy[192], przywieść chce o zgubę.
Przeklinam teraz moją podejrzliwość.
Młodość, Starość, UmiarkowanieZdaje się, że nam, starym, jest właściwe
Przebierać miarę w przezorności, tak jak
1195
Nawzajem młodym mało jej posiadać.
Biegnę do króla; zatajenie tego
Więcej niż rozgłos zrządzić może złego.
Pójdź.
Wychodzą.

SCENA DRUGA

Sala w zamku.
Król, Królowa, Rozenkranc, Gildenstern i orszak.

KRÓL

Witaj, Rozenkranc, witaj, Gildensternie![193]
1200
Pośpiechu, z jakim was tu wezwaliśmy,
Nie sama tylko chęć widzenia panów
Była przyczyną, ale i potrzeba
Waszej pomocy. Melancholia, PrzemianaWiecie już o dziwnym
Przeistoczeniu się Hamleta, mówię
1205
Przeistoczeniu, bo nic w nim tak wewnątrz,
Jak i na zewnątrz nie jest tym, czym było.
Co by innego jak śmierć ojca mogło
Do tego stopnia wywieść go za obręb
Jego natury, nie pojmuję wcale.
1210
Proszę was przeto, was, coście z nim wzrośli
I z bliska z jego wiekiem i myślami
Sąsiadujecie, abyście czas jakiś
Raczyli u nas zostać, by Hamleta
Trochę rozerwać, a przy tej okazji
1215
Zbadać powody obcego nam smutku,
Na który, gdyby stał się nam wiadomym,
Znaleźlibyśmy może jakiś środek.

KRÓLOWA

Często on o was wspominał, panowie,
I wiem, że nie ma na świecie dwóch ludzi
1220
Bardziej mu niż wy miłych. Jeśli w dowód
Życzliwych chęci i uczuć uprzejmych
Zechcecie trochę czasu tu przepędzić
I wesprzeć nasze nadzieje, możecie
Liczyć na taką wdzięczność z naszej strony,
1225
Jaka przystoi monarchom.

ROZENKRANC

Waszym królewskim mościom służy prawo,
Z mocy najwyższej ich władzy nad nami,
Wolę swą w rozkaz przyoblekać raczej
1230
Niż w prośbę.

GILDENSTERN

Będziem jednakże posłuszni
I dobrowolnie na rozkazy waszych
Królewskich mości u stóp ich składamy
Nasze usługi.

KRÓL

1235
Dzięki ci za to, Rozenkranc, i tobie,
Kochany Gildensternie.

KRÓLOWA

Dzięki ci za to, Gildenstern, i tobie,
Kochany Rozenkranc. Idźcie natychmiast
Do mego syna.
do dworzan
1240
Niech tam który wskaże
Tym panom, gdzie jest Hamlet.

GILDENSTERN

Oby nieba
Nie uczyniły naszych usiłowań
Bezowocnymi!

KRÓLOWA

1245
Daj to, dobry Boże!
Rozenkranc, Gildenstern i jeden z dworzan wychodzą.
Wchodzi Poloniusz.

POLONIUSZ

Panie! Wysłane do Norwegii posły
Szczęśliwie są już w tej chwili z powrotem.

KRÓL

Zawsześ był waćpan ojcem dobrych nowin.

POLONIUSZ

Bóg, Król, Obowiązek, Dworzanin, UrzędnikBądź przekonany, miłościwy panie,
1250
Że obowiązki moje względem Boga
I mego władcy, tak samo jak duszę,
Trzymam w porządku. Jako, zdaje mi się
(Jeżeli tylko ten mózg nie zszedł na bok
Z drogi trafności, którą zwykł był kroczyć),
1255
Że ostatecznie nie jest mi już obcym,
Skąd bierze źródło szaleństwa Hamleta.

KRÓL

Mów; o tym chcemy wiedzieć przede wszystkim.

POLONIUSZ

Daj, panie, pierwej posłuchanie posłom;
Wieść moja będzie na wety[194] po uczcie.

KRÓL

1260
Zróbże[195] im zaszczyt i sam ich tu wprowadź.
Wychodzi Poloniusz.
SzaleństwoOn utrzymuje, kochana Gertrudo,
Że odkrył powód tej zmiany Hamleta.

KRÓLOWA

Nie jest nim, moim zdaniem, nic innego,
Tylko śmierć ojca i nasz rychły związek.
Poloniusz wraca, a wraz z nim wchodzą Korneliusz i Woltymand.

KRÓL

1265
Dojdziemy tego. Witajcie, panowie.
Cóż nam śle przez was nasz brat, król norweski?

WOLTYMAND

Najuprzejmiejszych pozdrowień zamianę.
Na przełożenie nasze kazał zaraz
Wstrzymać zaciągi swojego synowca,
1270
Które mu zdały się być wymierzone
Przeciw Polakom, które jednak, bliżej
Poznawszy, znalazł zwróconymi[196] przeciw
Waszej królewskiej mości. Rozjątrzony
Takim niegodnym korzystaniem z jego
1275
Późnego wieku i niemocy, kazał
Zatrzymać gońcom Fortynbrasa, który
Z pokorą stawił się i, wysłuchawszy
Napomnień stryja, przysiągł wobec niego,
Że póki życia nigdy przeciw waszej
1280
Królewskiej mości nie wzniesie oręża:
Czym ucieszony starzec trzy tysiące
Koron intraty[197] rocznej mu przeznaczył
I owe wojska, przezeń zwerbowane,
Użyć pozwolił mu przeciw Polakom.
1285
ListNam zaś doręczył ten list, którym prosi
podaje papier
Waszą królewską mość o pozwolenie
Przejścia tym wojskom przez duńskie dzierżawy,
Przy zapewnieniu im bezpieczeństw, w liście
Tym wymienionych.

KRÓL

1290
Poprzestajem na tym.
W wolniejszym czasie przejrzymy to pismo,
Pomyślim nad nim, odpowiemy na nie.
Tymczasem waszmość panom dziękujemy
Za ich skuteczne trudy. Idźcie spocząć.
1295
Będziemy dzisiaj wieczerzali razem;
Miło nam widzieć was z powrotem.
Woltymand i Korneliusz wychodzą.

POLONIUSZ

To się
Dobrze powiodło. Dworzanin, Król, SłużalczośćMiłościwy panie
I miłościwa pani, chcieć określić,
1300
Czym jest majestat, czym powinność sługi,
Dlaczego dzień jest dniem, a noc jest nocą,
A czas jest czasem, byłoby to jedno,
Co chcieć zmarnować dzień, noc i czas drogi.
Z tego powodu, ile że[198] treściwość
1305
Jest duszą mowy, a rozwlekłość ciałem
I powierzchownym tylko bawidełkiem,
Chcę być treściwym. SłowoCny[199] wasz syn oszalał,
Oszalał, mówię; ściśle bowiem biorąc,
Szaleństwo czymże jest, jeśli nie stanem
1310
Człowieka szalonego?

KRÓLOWA

Więcej treści
W mniej sztucznych frazach[200].

POLONIUSZ

Przysięgam, o pani,
Że się bynajmniej o sztukę nie silę.
1315
Syn wasz oszalał, jest to prawda; prawda,
Że to nieszczęście, i nieszczęście wzajem,
Że to jest prawda. Otóż się skleiła
Dziwna figura jakaś retoryczna.
Bodaj to! Licho zabierz sztuczne frazy!
1320
Stanąłem tedy na tym, że dostojny
Syn wasz sfiksował; dobrze; idzie teraz
O wyśledzenie przyczyn tej fiksacji,
Która, nie będąc fikcją, już tym samym
Nie może nie mieć przyczyn; to rzecz pewna;
1325
W jaki zaś sposób pewna i o ile,
Rozważcie państwo sami.
Córka, Ojciec, List, MiłośćMam córkę; mam ją, ponieważ jest moja.
Ta tedy dziewka, pomna obowiązku
I rozkazowi mojemu powolna[201],
1330
Oddała mi ten świstek. Posłuchajcie
I konkludujcie[202] państwo.
czyta
1332

«Do niebiańskiego bóstwa mojej duszy, tysiącem wdzięków okraszonej Ofelii». To niestosowne wyrażenie, trywialne[203] wyrażenie. Okraszonej — nie jestże[204] wyrażeniem trywialnym? Ale idźmy dalej. (czyta) «Twojemu cudnie białemu łonu powierzam tych kilka wyrazów».

KRÓLOWA

Czy to Hamlet do niej pisał?

POLONIUSZ

Cierpliwości, miłościwa pani; niczego nie zataję.
czyta
1335
«Wątp, czy gwiazdy lśnią na niebie;
Wątp o tym, czy słońce wschodzi;
Wątp, czy prawdy blask nie zwodzi;
Lecz nie wątp, że kocham ciebie.
1339

O najmilsza Ofelio, nie biegłym[205] w rymowaniu; nie umiem skandować westchnień moich, ale że cię bardzo, a bardzo kocham, temu wierz. Bądź zdrową. Twój na zawsze, dopóki ta machina pozostanie jego własnością,

1340

Hamlet».

To mi posłuszna pokazała córka
I uszom moim odkryła zarazem,
Tak co do czasu, miejsca, jak sposobu,
Wszystkie zaloty jego.

KRÓL

1345
Ale jakże
Ona przyjęła te jego zaloty?

POLONIUSZ

Cóż o mnie myślisz, mości królu?

KRÓL

Myślę,
Żeś waćpan prawy, honorowy człowiek.

POLONIUSZ

1350
Takim starałem się zawsze okazać.
Cóż byś mógł sobie o mnie myśleć, panie,
Gdybym tę miłość tak namiętną widział
Był w jej zarodzie (a mówiąc nawiasem,
Dostrzegłem ją był pierwej, nim mi o niej
1355
Doniosła moja córka); cóż by sobie
Królowa pani mogła o mnie myśleć,
Gdybym był wtedy spokojnie odegrał
Rolę koperty lub pugilaresu
Lub serce moje zrobił głuchoniemym
1360
I gnuśnym okiem patrzał na tę miłość?
Cóż byście państwo mogli byli sobie
O mnie pomyśleć? Jam[206] sprawy nie zaspał
I wnet dziewczynie mojej powiedziałem:
«Hamlet jest księciem nad waściną sferę;
1365
Nie będzie z tego nic». SzaleństwoDałem jej przy tym
Surowe upomnienia, aby odtąd
Nie przyjmowała ani jego wizyt,
Ani biletów, ani podarunków.
Takem uczynił[207]; ona usłuchała,
1370
A on, on, krótko mówiąc, zawiedziony
W swoich nadziejach, popadł najprzód w smutek,
Potem w bezsenność, potem w wstręt do jadła,
Następnie w niemoc, następnie w gorączkę,
I tak stopniami[208] aż w szaleństwo, które
1375
Trawi go teraz z wielkim naszym żalem.

KRÓL

Cóż mówisz na to?

KRÓLOWA

Hm! to by być mogło.

POLONIUSZ

Czyż się zdarzyło kiedy, rad bym wiedzieć,
Aby tam, gdzie ja powiedziałem: tak jest,
1380
W istocie było inaczej?

KRÓL

Nie pomnę.

POLONIUSZ

wskazuje na kark i głowę
Zdejmcie[209] to z tego, jeżeli tak nie jest.
Skoro sposobność posłuży, wykryję,
Gdzie siedzi prawda, chociażby się skryła
1385
W wnętrznościach ziemi.

KRÓL

Jakże byśmy mogli
Sprawdzić to?

POLONIUSZ

PodstępWiecie państwo, że on czasem
Przez kilka godzin zwykł się w tej galerii
1390
Przechadzać.

KRÓLOWA

W rzeczy samej zwykł to czynić.

POLONIUSZ

Taką więc porę upatrzywszy kiedy,
Wprowadzę tutaj moją córkę: wasze
Królewskie moście będą mogły wtedy
1395
Ukryć się ze mną ówdzie za obiciem
I być świadkami ich spotkania. Jeśli
On jej nie kocha i nie skutkiem tego
Utracił zmysły, to niech z szambelana
Zostanę prostym chłopem albo klechą.
KsiążkaWchodzi Hamlet czytając.

KRÓLOWA

1400
Patrzcie, jak smutno biedny chłopiec z książką
Zbliża się tutaj.

POLONIUSZ

Oddalcie się, państwo,
Błagam was; ja z nim pomówię, pozwólcie.
Król i Królowa wychodzą ze swym orszakiem.
Jakże się miewa mój łaskawy książę Hamlet?

HAMLET

1405
Dobrze, dzięki Bogu.

POLONIUSZ

Wieszli[210], kto jestem, panie?

HAMLET

Wiem doskonale: jesteś rybak[211].

POLONIUSZ

Zaprawdę, nie jestem nim.

HAMLET

Tym ci gorzej, rad bym, żebyś był tak uczciwym człowiekiem.

POLONIUSZ

1410
Uczciwym, mości książę?

HAMLET

1411

Tak jest, mości panie. Być uczciwym w dziejach tego świata na jedno wychodzi, co być wybranym między tysiącami.

POLONIUSZ

1412

Masz wielką słuszność, mości książę.

HAMLET

1413

Słońce, Robak, Córka, Ojciec, DziewictwoJeżeli bowiem słońce płodzi w zdechłym psie robaki, promienie bóstwa ścierwo całują. Czy masz waćpan córkę?

POLONIUSZ

1414

Mam, panie.

HAMLET

1415

Nie pozwalaj jej chodzić po słońcu. Wprawdzie poczęcie jest błogosławieństwem, ale gdyby twoja córka poczęła, na pewno byś jej nie błogosławił. Miej to na względzie, mój przyjacielu.

POLONIUSZ

1416

Co przez to rozumiesz, mości książę?

do siebie
1417

Miłość, SzaleństwoZawsze mu się marzy moja córka. A jednak nie poznał mnie zrazu, wziął mnie za rybaka. Daleko z nim już zaszło, daleko zaszło. I mnie, prawdę mówiąc, za młodu miłość przyprowadziła do ostateczności podobnych prawie. Muszę go jeszcze raz zagabnąć[212].

głośno
1418

Książka, SłowoCóż to czytasz, mości książę?

HAMLET

1419

Słowa, słowa, słowa[213].

POLONIUSZ

1420

A o treść czy mogę spytać?

HAMLET

1421

Czyją?

POLONIUSZ

1422

Tej książki, którą książę czytasz.

HAMLET

1423

Potwarze[214], mój panie, same potwarze. StarośćTen łotr satyryk utrzymuje, że starzy ludzie mają siwe brody i zmarszczki na twarzy; że im ambra[215] i kalafonia[216] ciecze z oczu; że mają zupełny brak dowcipu obok wielkiego wycieńczenia łydek. Lubo[217] ja temu wszystkiemu najsilniej i najpotężniej daję wiarę, przecież nie sądzę, aby o tym pisać przystało; bo waszmość sam stałbyś się pewnie jak ja starym, gdybyś mógł jak rak w tył kroczyć.

POLONIUSZ

1424

Szaleństwo, Rozum, SamobójstwoChociaż to wariacja, nie jest jednakże bez metody[218]. Może byś chciał zejść, mości książę?

HAMLET

1425

Z tego świata?

POLONIUSZ

1426

W rzeczy samej, byłoby to zejściem.

do siebie
1427

Jak trafne ma czasem odpowiedzi! Dar ten często bywa udziałem szalonych, gdy tymczasem przytomni i rozumni nie zawsze są zarówno szczęśliwi. Muszę go już opuścić i niezwłocznie pomyśleć o sposobach, jakby się on i moja córka zejść mogli.

głośno
1428

Miłościwy książę, zmuszony jestem pozbawić waszą mość dłuższej mojej obecności.

HAMLET

1429

Nie możesz mnie, mój panie, pozbawić niczego, czego bym chętniej się nie wyrzekł: wyjąwszy[219] życia, wyjąwszy życia, wyjąwszy życia.

POLONIUSZ

1430

Żegnam cię, mój łaskawy książę.

HAMLET

1431

Nudni starzy głupcy.

Rozenkranc i Gildenstern wchodzą.

POLONIUSZ

1432

Szukacie, panowie, księcia Hamleta? Oto jest.

wychodzi

ROZENKRANC

do Poloniusza
1433

Bogu cię polecamy.

GILDENSTERN

1434

Miłościwy książę!

ROZENKRANC

1435

Drogi nasz książę!

HAMLET

1436

Kochani, dobrzy przyjaciele! Jak się masz, Gildensternie? A, Rozenkranc! Los, Szczęście, Pozycja społecznaJak się macie, moi chłopcy?

ROZENKRANC

1437

Zwyczajnie, jak nic nieznaczący ludzie.

GILDENSTERN

Szczęśliwi przez to, że niezbyt szczęśliwi.
Czepca Fortuny nie jesteśmy guzem[220].

HAMLET

1440

Ale i nie podeszwą jej trzewików?

ROZENKRANC

1441

Nie, mości książę.

HAMLET

1442

A więc mieszkacie u jej pasa albo raczej w centrum jej łask?

GILDENSTERN

1443

Niby tak, w jej prywatnych apartamentach.

HAMLET

1444

Czyli w apartamentach wstydliwych. Słusznie, Fortuna to nie lada dziewka. Więzienie, Obraz świata, PaństwoI cóż tam nowego?

ROZENKRANC

1445

Nic, panie, wyjąwszy, że świat spoczciwiał.

HAMLET

1446

Więc bliski jest dzień sądu. Ale wiadomość wasza nieprawdziwa. A teraz pytanie bardziej szczegółowe. Powiedzcie mi, w czymeście[221] tak przeskrobali Fortunie, że was tu do więzienia wtrąciła?

GILDENSTERN

1447

Do więzienia?

HAMLET

1448

Dania jest więzieniem.

ROZENKRANC

1449

Więc nim i świat jest także.

HAMLET

1450

O, i wielkim! pełnym turm[222], lochów i ciemnic. Dania jest jednym z najgorszych.

ROZENKRANC

1451

Nie myślimy tak, mości książę.

HAMLET

1452

Więc dla was nie jest taką. Dobro, Zło, PrawdaW rzeczy samej, nic nie jest złe ani dobre samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim. Dla mnie Dania jest więzieniem.

ROZENKRANC

1453

Ambicja, Sen, CieńSkutek to chyba, panie, twojej ambicji. Dania jest dla niej za ciasna.

HAMLET

1454

O Boże! ja bym mógł być zamknięty w łupinie orzecha i jeszcze bym się sądził[223] panem niezmierzonej przestrzeni, gdybym tylko złych snów nie miewał.

GILDENSTERN

1455

A te sny są właśnie wytworem ambicji; istota bowiem ambicji nie jest czym innym, tylko snów cieniem.

HAMLET

1456

Same już sny nie są czym innym, tylko cieniem.

ROZENKRANC

1457

Zapewne, ambicja zaś w moich oczach jest tak powietrznej i znikomej natury, że można ją nazwać cieniem cienia.

HAMLET

1458

Takim sposobem żebracy są ciałami, a nasi monarchowie i nadęci bohaterowie cieniami żebraków. Nie poszlibyśmyż[224] do dworu? bo doprawdy nie umiem rozumować.

ROZENKRANC I GILDENSTERN

1459

SługaSłużymy waszej książęcej mości.

HAMLET

1460

Dajmy pokój temu; nie chcę was liczyć do rzędu sług moich, bo, zaprawdę, przysługują mi się okropnie. Ale powiedzcie mi, tak po przyjacielsku, co porabiacie w Elsynorze?

ROZENKRANC

1461

Chcieliśmy cię odwiedzić, mości książę; innego celu nie mamy.

HAMLET

1462

BiedaTaki ze mnie nędzarz, żem nawet w podzięki ubogi; dziękuję wam jednak, chociaż to podziękowanie, wierzcie mi, kochani przyjaciele, niewarte i pół szeląga. PrawdaCzy nie posyłano po was? Przybyliścież[225] mnie odwiedzić z własnego popędu, z dobrej woli? Powiedzcie mi, powiedzcie; bądźcie szczerzy. I cóż?

GILDENSTERN

1463

Cóż mamy powiedzieć, mości książę?

HAMLET

1464

Co bądź, byle się stosowało do rzeczy. Posyłano po was: widzę w waszych oczach pewien rodzaj wyznania, które skromność wasza na próżno usiłuje pokryć. Wiem, że miłościwy król i miłościwa królowa posyłali po was.

ROZENKRANC

1465

W jakimże by celu, mości książę?

HAMLET

1466

Tegoć[226] się od was chcę dowiedzieć. Ale zaklinam was na prawa naszego koleżeństwa, na współdźwięk młodych lat naszych, na obowiązki naszej statecznej przyjaźni, na wszystko, co jest najświętsze i na co lepszy mówca lepiej by was niż ja mógł zakląć, powiedzcie mi rzetelnie, otwarcie: posyłanoż[227] po was czy nie posyłano?

ROZENKRANC

do Gildensterna
1467

Cóż ty na to?

HAMLET

na stronie
1468

Aha, przyszliście mnie więc wymacać.

głośno
1469

Jeżeli mi dobrze życzycie, powiedzcie prawdę.

GILDENSTERN

1470

W istocie, posyłano po nas.

HAMLET

1471

Powiem wam, w jakim celu; tym sposobem domyślność moja uprzedzi waszą gadatliwość i dyskretność wasza nie będzie dyskredytowana. Kondycja ludzka, Obraz świata, Vanitas, MelancholiaOd niejakiego czasu, nie wiem skąd, ze szczętem humor straciłem; zarzuciłem dawne przywyknienia i w tak ponure popadłem usposobienie, że ten piękny obszar ziemski pustynią mi się wydaje; to wspaniałe sklepienie tam w górze, ten cudnie wiszący firmament, ta majestatyczna przestrzeń złotymi obsypana iskrami niczym innym nie jest w moich oczach, jak tylko marnym, zaraźliwym zbiorem wyziewów. Jak doskonałym tworem jest człowiek! Jak wielkim przez rozum! Jak niewyczerpanym w swych zdolnościach! Jak szlachetnym postawą i w poruszeniach! Czynami podobnym do anioła, pojętnością zbliżonym do bóstwa! Ozdobą on i zaszczytem świata. Arcytypem wszech jestestw! A przecież czymże jest dla mnie ta kwintesencja prochu? Synowie ziemi nie pociągają mnie ani jej córki, jakkolwiek, sądząc po waszym uśmiechu, zdajecie się to przypuszczać.

ROZENKRANC

1472

Myśl taka, panie, nie przeszła mi przez głowę.

HAMLET

1473

Dlaczegóż się waćpan roześmiałeś, kiedym powiedział, że mnie synowie ziemi nie pociągają?

ROZENKRANC

1474

Bom sobie pomyślał, Artysta, Sztuka, Teatrjakie w takim razie przyjęcie znajdą aktorowie, którycheśmy w drodze spotkali, a którzy tu dążą celem ofiarowania waszej książęcej mości usług swoich.

HAMLET

1475

Ten, co gra króla, godnie będzie przyjęty: jego królewska mość otrzyma ode mnie pamiątkę; awanturniczy rycerz będzie mógł do woli użyć tarczy i miecza; kochanek nie będzie darmo wzdychał; melancholik spokojnie odegra swoją rolę; błazen pobudzi do śmiechu tych, co mają łechczywe płuca; a piękna dama swobodnie wywnętrzy swe uczucia, jeśli nie będzie miała wstrętu do wiersza bez rymu. Cóż to za aktorowie?

ROZENKRANC

1476

Ciż sami, którzy cię zwykli byli zadowalać, mości książę; aktorowie tragiczni ze stolicy.

HAMLET

1477

Skądże im przyszło teraz po świecie wędrować? Na miejscu siedząc lepiej by wyszli tak pod względem sławy, jak korzyści.

ROZENKRANC

1478

Przyczyną ich wędrowania były, jak się zdaje, świeżo zaszłe innowacje[228].

HAMLET

1479

Sąż[229] oni jeszcze tak samo lubiani jak wtedy, kiedym był w stolicy? Zawszeż[230] liczne mają publicum[231]?

ROZENKRANC

1480

Zaiste, teraz nie bardzo.

HAMLET

1481

Skądże to pochodzi? Czy się opuścili w sztuce?

ROZENKRANC

1482

Bynajmniej: usiłowania ich postępują zawsze równym krokiem; ale wylęgło się tam stado dzieci, małych indycząt, które piszczą jak opętane i gwałtowne za to odbierają oklaski. Te są teraz w modzie i tak dalece oczerniają teatr niższej klasy (tak nazywają tamten), że niejeden z rapierem przy boku, bojąc się piór gęsich, nie śmie się już tam pokazać.

HAMLET

1483

Sąli[232] to dzieci naprawdę? Któż ich utrzymuje? Jak są płatni? Myśląż[233] oni tylko dopóty sztukę uprawiać, dopóki nie stracą dyszkantu[234]? Nie powiedząż[235] wtedy, gdy sami spadną między niższą klasę (co jest bardzo prawdopodobne, jeśli ich sytuacja się nie poprawi), że piszący dla nich krzywdę im wyrządzili, każąc im wykrzykiwać na ich własną przyszłość?

ROZENKRANC

1484

Bądź co bądź, z obu stron niemało było hałasu i publiczność nie miała sobie za grzech podżegać ich nawzajem do kłótni. Przez czas jakiś nie można było grosza na żadnej sztuce zarobić, jeżeli autorzy i aktorzy za łby się w niej nie powiedli[236].

HAMLET

1485

Czy być może?

GILDENSTERN

1486

Niemało też łbów porozbijano.

HAMLET

1487

I smarkacze wzięli górę?

ROZENKRANC

1488

Nie inaczej. Herkules zmuszony był kapitulować przed Pigmejczykami.

HAMLET

1489

Sława, WładzaNie ma w tym nic dziwnego, boć[237] mój stryj jest królem duńskim; i ciż[238] sami, którzy mu za życia mego ojca wykrzywiali gęby, dają teraz dwadzieścia, czterdzieści, pięćdziesiąt i sto dukatów za jego portret w miniaturze. Do licha! musi w tym być coś nadnaturalnego. Gdyby to filozofia mogła wytłumaczyć?

Odgłos trąb za sceną.

GILDENSTERN

1490

Zapewne to aktorowie.

HAMLET

1491

GośćKoledzy, miłymiście[239] gośćmi w Elsynorze. Podajcie mi dłonie. Do orszaku gościnności należy etykieta i ceremonie; winienem was przeto podjąć tym trybem: inaczej, moje obejście się z aktorami, które, uprzedzam was, będzie się musiało okazać uprzejme, wydałoby się gościnniejsze niż z wami. Zostaliście przyjęci z otwartymi rękoma, ale mój stryj-ojciec i moja matka-stryjenka zostali oszukani.

GILDENSTERN

1492

Jakim sposobem, drogi książę?

HAMLET

1493

Szalony jestem tylko przy wietrze północno-zachodnim; kiedy z południa wieje, umiem odróżnić jastrzębie od czapli.

Wchodzi Poloniusz.

POLONIUSZ

1494

Dzieciństwo, Dziecko, StarośćDobre nowiny, panowie, wesołe nowiny!

HAMLET

1495

Słuchaj go, Gildensternie, i ty także. Słuchajcie z całą uwagą. Ten wielki dzieciuch nie wyszedł jeszcze z pieluch.

ROZENKRANC

1496

Chyba wszedł w nie powtórnie, bo mówią, że starzy ludzie na nowo stają się dziećmi.

HAMLET

1497

Prorokuję wam, że przychodzi nam zwiastować aktorów; uważcie tylko. — Masz waćpan słuszność: było to w poniedziałek z rana, w rzeczy samej.

POLONIUSZ

1498

Mości książę, mam ci oznajmić coś nowego.

HAMLET

1499

Mości panie, mam ci oznajmić coś nowego. Gdy Roscjusz[240] w Rzymie był aktorem…

POLONIUSZ

1500

Aktorowie przybyli, mości książę.

HAMLET

1501

Ejże? Ejże?

POLONIUSZ

1502

Na honor, mości książę.

HAMLET

śpiewając
1503

Każdy więc aktor przyjechał na ośle.

POLONIUSZ

1504

Są to aktorowie najlepsi w świecie, zdatni do wszelkiego rodzaju przedstawień: tragicznych, komicznych, historyczno-sielankowych, tragiczno-historycznych, tragiczno-komiczno-historyczno-sielankowych: czy to w scenach ciągłych, czy to w luźnym poemacie. Seneka[241] nie jest dla nich za ciężki ani Plaut[242] za lekki. Tak w recytowaniu, jak w improwizowaniu nie mają sobie równych.

HAMLET

1505

Córka, Ojciec, OfiaraO Jefte[243], sędzio Izraela, jakiż to skarb posiadłeś!

POLONIUSZ

1506

Jakiż on skarb posiadał, mości książę?

HAMLET

1507

Ba!

Córkę gładką, nic więcej,
Którą wielce miłował[244].

POLONIUSZ

na stronie
1508

Zawsze mu się marzy moja córka.

HAMLET

1509

Nieprawdaż, stary Jefte?

POLONIUSZ

1510

Jeżeli mnie nazywasz Jeftem, mości książę, to nie przeczę, iż posiadam córkę, którą wielce miłuję.

HAMLET

1511

Ależ nie to idzie za tym.

POLONIUSZ

1512

Cóż za tym idzie, mości książę?

HAMLET

1513

Ba!

To, co rzekomo
Bogu wiadomo.
1514

A potem, jak wiesz waćpan,

Stać się musiało,
Co snadź[245] się stało.
1515

Pierwszy dwuwiersz tej pobożnej pieśni więcej objaśni waćpana, niż ja mogę; bo oto nadchodzi moja rozrywka.

Artysta, Sztuka, TeatrWchodzi czterech lub pięciu aktorów.
1516

Witam was, mości panowie, witam. Cieszę się, że cię oglądam w dobrym zdrowiu. Witajcie, przyjaciele. O stary, jaką żeś sobie brodę wyhodował, odkąd cię ostatni raz widziałem! Przyszedłeś mię tu nią straszyć? A, to ty, piękna damo! Szlachetna dziewico, dalipan, od czasu jak cię ostatni raz widziałem, zbliżyłaś się ku niebu na całą wysokość korka[246]. Nie daj Boże, aby głos twój, jak dukat oberżnięty, wyszedł z obiegu! Witajcie nam, wszyscy bez wyjątku! Będziemy jak francuscy łowcy rzucać się na wszystko, co ujrzymy. Nie moglibyśmyż[247] usłyszeć czego zaraz? Dajcie nam próbkę swego talentu: przedeklamujcie co patetycznego.

PIERWSZY AKTOR

1517

Co na przykład, panie?

HAMLET

1518

Słyszałem cię raz deklamującego jeden ustęp, ustęp sztuki, która nigdy grana nie była, albo co najwięcej raz tylko, bo, ile pamiętam, nie podobała się publiczności; był to kawior dla jej podniebień: moim jednak zdaniem i tych, których sąd o takich rzeczach równego z moim był wzrostu, była to sztuka wyborna, dobrze podzielona na sceny, ułożona z równą zręcznością, jak naturalnością. Przypominam sobie kogoś, co mówił, że braknie tym wierszom sosu dla dodania smaku osnowie, i osnowy, która by pozwalała posądzić autora o uczucie; przyznawał jej wszakże dobrą manierę, jędrność w obrobieniu i piękność, lubo[248] bez wdzięku. W sztuce tej szczególnie lubiłem jeden ustęp, to jest opowiadanie Eneasza[249]: mianowicie owo miejsce, w którym ten bohater opisuje Dydonie śmierć Priama. Jeżeli je pamiętasz, to zacznij od tego wiersza:

1519

Zaraz, zaraz…

«Okrutny Pirrus, jak ów zwierz hirkański[250]…»
1520

Nie, nie tak się zaczyna, ale zawsze od Pirrusa.

«Okrutny Pirrus, którego zbroica,
Czarna jak jego myśl, podobna była
Do owej nocy, gdy w złowrogim koniu
Chytrze ukryty leżał, powlókł teraz
Straszną swą postać dzikszą jeszcze barwą:
Od stóp do głowy czerwienią się odział,
Zbroczon krwią ojców, matek, córek, synów,
Spiekły od żaru płonącego miasta,
Które przeklętym blaskiem przeświecało
Mordercy swego pana; rozpalony
Gniewem i ogniem i skrzepły zarazem
Od stęgłej[251] na nim posoki[252], oczyma
Jak karbunkuły[253] płomieniejącymi
Szuka piekielny Pirrus sędziwego
Starca Priama».

POLONIUSZ

1521

Jako żywo, ślicznie deklamujesz, mości książę, z doskonałym akcentem i spadkiem[254] głosu.

PIERWSZY AKTOR

«Znajduje go wreszcie
Słabo na Greków nacierającego.
Rdzawy miecz jego, zbuntowany przeciw
Jego ramieniu, nieposłuszny woli,
Płazem uderza, kędy[255] spadnie. Z całą
Przewagą siły rzuca się na niego
Pirrus; z wściekłością próżny cios wymierza:
Lecz sam już zamach, sam świst jego stali
Obala starca: wtedy oto Ilium[256],
Jak gdyby chciało nowy cios odwrócić,
Koronowaną płomieniami głowę
Chyli ku ziemi i trzaskiem okropnym
W niewolę ima[257] Pirrusowe ucho;
Bo patrzcie! oto zabójczy miecz jego
Nad mleczną głową czcigodnego starca
Już, już wzniesiony, zda się, jakby nagle
Ugrzązł w powietrzu. Jak kamienny posąg
Bóstwa zagłady, ważąc się pomiędzy
Czynem i wolą, stał czas jakiś Pirrus
I nie przedsiębrał niczego.
Lecz jako nieraz widzimy przed burzą
Ciszę na niebie, spokojność w obłokach,
Wichry uśpione, a na dole ziemię
Jak grób milczącą, wtem przerażający
Piorun rozdziera chmurę: tak po chwili
Zbudzona zemsta podżega na nowo
Zastałe ramię Pirrusa i nigdy
Niemiłosierniej ciężki młot cyklopów
Nie spadł na Marsa wiecznotrwałą zbroję[258],
Jak teraz krwawy miecz Pirrusa spada
Na sędziwego Priama.
Hańba ci, zmienna Fortuno! Bogowie,
Wy wszyscy, którzy zasiadacie ówdzie[259],
W radzie Olimpu, odejmcie[260] jej władzę!
Połamcie szprychy i dzwona jej koła
I stoczcie krągłą piastę z szczytu niebios
W bezdenną otchłań piekieł!»

POLONIUSZ

1522

To za długie.

HAMLET

1523

Więc razem z twoją brodą pójdzie do balwierza[261]. Mów dalej, bracie. Jemu by trzeba jasełek lub fars plugawych, inaczej zaśnie. Dalej, przejdź teraz do Hekuby[262].

PIERWSZY AKTOR

«Ale kto widział nieszczęsną królowę,
Jak rozczochrana…»

HAMLET

1524

Jak to, rozczochrana?

POLONIUSZ

1525

To dobre wyrażenie; rozczochrana królowa jest dobrym wyrażeniem.

PIERWSZY AKTOR

«Jak rozczochrana, grożąca płomieniom
Łez potokami, biegła tu i ówdzie,
Boso, z łachmanem na tej samej głowie,
Którą niedawno jeszcze diadem stroił;
Odziana, miasto[263] sukni, prześcieradłem,
W chwili popłochu schwyconym naprędce;
LosO, kto by to był widział, ten zmaczanym
W żółci językiem byłby był wyzionął
Przeciw Fortunie ostatnie bluźnierstwa;
A gdyby były ją widziały nieba
W tej chwili, kiedy ujrzała Pirrusa
Z dziką radością siekącego mieczem
Ciało jej męża, wybuch jej boleści
Byłby był z oczu ich promieniejących
(Jeżeli tylko rzeczy tego świata
Mogą je wzruszyć) zdrój rosy wycisnął
I współjęk z piersi bogów».

POLONIUSZ

1526

Patrzcie, jak mu się twarz zmieniła i łzy mu w oczach stanęły. Skończ już, waćpan.

HAMLET

1527

Dosyć tego, dopowiesz mi resztę niebawem. GośćMości panie, zechciej dojrzeć, aby ci ichmoście dobrze byli ugoszczeni. Słyszysz, waćpan? Niech znajdą dobre przyjęcie; bo oni są streszczoną, żywą kroniką czasu. Pamięć, Sztuka, TeatrByłoby lepiej dla waćpana zyskać po śmierci niepochlebny napis na nagrobku niż za życia niekorzystne ich świadectwo na scenie.

POLONIUSZ

1528

Sprawiedliwość, Obyczaje, GośćMości książę, obejdę się z nimi stosownie do ich zasługi.

HAMLET

1529

Do paralusza! znacznie lepiej. Gdybyśmy się obchodzili z każdym wedle jego zasług, któż by uniknął chłosty! Obchodź się z nimi waćpan odpowiednio do własnej twej zacności i godności. Im mniej kto zasługuje na względy, tym więcej ma zasługi nasza względem niego uprzejmość. Odprowadź ich.

POLONIUSZ

1530

Pójdźcie, panowie.

wychodzi z kilkoma aktorami

HAMLET

1531

PodstępIdźcie z nim, moi przyjaciele; dacie nam jutro jakie przedstawienie. Słuchaj no, stary, możecie grać Zabójstwo Gonzagi?

PIERWSZY AKTOR

1532

Możemy, panie.

HAMLET

1533

To grajcie je jutro. Nie mógłżebyś w potrzebie nauczyć się dwunastu do piętnastu wierszy, które bym napisał i wtrącił do twojej roli?

PIERWSZY AKTOR

1534

Czemu nie, łaskawy panie.

HAMLET

1535

To dobrze. Udaj się za tamtym jegomościem, tylko nie drwij z niego, proszę cię.

Wychodzi Aktor.
1536

Kochani przyjaciele,

do Rozenkranca i Gildensterna
1537

pozwólcie was pożegnać. Do zobaczenia wieczorem.

ROZENKRANC I GILDENSTERN

1538

Żegnamy cię, drogi książę.

wychodzą

HAMLET

Artysta, TeatrBóg z wami! Otóż nareszcie sam jestem.
1540
O, jakiż ze mnie głąb, jaki ciemięga!
Czyliż to nie jest zgrozą, że ten aktor,
Niby w wzruszeniu, w parodii uczucia,
Do tego stopnia mógł nagiąć swą duszę
Do swoich pojęć, że za jej zrządzeniem
1545
Twarz mu pobladła, z oczu łzy pociekły,
Oblicze jego, głos, ruch, cała postać
Zastosowała się do jego myśli?
I gwoli[264] komuż to? gwoli Hekubie!
Cóż z nim Hekuba, on z nią ma wspólnego,
1550
Żeby aż płakał nad jej losem? Cóż by
Ten człowiek czynił, gdyby miał podobny
Mojemu powód i bodziec do wrzenia?
Zalałby łzami całą scenę, rozdarł
Uszy słuchaczy rażącymi słowy,
1555
W występnych rozpacz wzbudził, dreszcz w niewinnych.
Zmieszał prostaczków i sparaliżował
Ich wzrok pospołu ze słuchem.
Jak Maciek, świętej niepamiętny sprawy,
1560
I ani usty[265] ująć się nie umiem
Za tego króla, na którego włości
I drogim życiu dokonany został
Najohydniejszy rozbój. Jestżem[266] tchórzem?
Któż mi zarzuci podłość? Któż mnie może
1565
Wziąć za kark, za nos powieść, w twarz mi plunąć,
Wyrzucić w oczy kłamstwo? Któż to może?
A jednak
Zasługiwałbym na to, bo w istocie
Muszę mieć chyba wnętrzności gołębia
1570
I brak zupełny żółci, nadającej
Gorycz poczucia krzywdy, kiedym jeszcze
Nie napasał dotąd stada sępów ścierwem
Tego nędznika. O bezwstydny łotrze!
Zakamieniały, krwawy, sprośny łotrze!
1575
Bodaj żem! Kobieta, Mężczyzna, Słowo, CzynMnież[267] to przystoi, synowi,
Jedynakowi zamordowanego
Drogiego ojca, od nieba i piekła
Powołanemu do zemsty, jak baba
Marnymi słowy dawać folgę[268] sercu
1580
I na przekleństwach czas trawić jak prosta,
Karczemna dziewka?!
Fuj! fuj! Gdzież moja głowa? Wyrzuty sumienia, Zbrodnia, ZbrodniarzPowiadają,
Że zatwardziali złoczyńcy, obecni
Na przedstawieniu okropnych widowisk,
1585
Tak silnym zdjęci bywali wrażeniem,
Że sami swoje wyznawali zbrodnie:
Mord bowiem, choćby ust nie miał, cudowny
Ma organ mowy. PodstępKażę tym aktorom
Coś podobnego do sceny zabójstwa
1590
Ojca mojego odegrać przed stryjem;
Patrzeć mu będę w oczy, śledzić będę
Najmniejszy jego ruch: jeżeli zadrgnie,
Wiem, co mam czynić. Szatan, SmutekTen duch, com go widział,
Mógł być szatanem (bo szatan przybiera,
1595
Jaką chce postać) i nadużywając
Mojej słabości i smętności (taki
Bowiem stan duszy bardzo mu dogodny),
Ciągnie mnie może w przepaść? Chcę pewniejszej
Niż ta rękojmi[269]. Sumienie, Sztuka, Teatr, PodstępZamierzona sztuka
1600
Będzie probierzem, którym, jak na wędę,
Sumienie króla na wierzch wydobędę.
wychodzi

Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.