Noc listopadowa · Stanisław Wyspiański

W TEATRZE ROZMAITOŚCI

W TEATRZE ROZMAITOŚCI

Scena teatrzyku. Tyły dekoracji; głębiej kurtyna, zapuszczona. Satyry z mającego się odegrać baletu, zajęte przytwierdzaniem i umocowywaniem kulis. Aktorzy w kostiumach, w rolach zapowiedzianego wodewilu[208].

AKTOR

na scenie, poza kurtyną
zapowiada
Odegrany będzie wodewil ze śpiewami!

PUBLICZNOŚĆ

na widowni
poza kurtyną
Ze śpiewami!

AKTOR

Z Kudliczem w roli Mefista!

PUBLICZNOŚĆ

1675
Brawo Kudlicz!

AKTOR

Rzecz będzie urozmaicona kupletami
à propos[209].

PUBLICZNOŚĆ

Kudlicz! Kuplety!

AKTOR

Zaczynamy!
schodzi ze sceny
kurtyna się podnosi
odsłoniła się widownia oświetlona

PUBLICZNOŚĆ

na miejscach parkietowych, na parterze, w lożach
zajęta rozmową, w grupach, obojętna wobec widowiska
Na scenie:
laboratorium Fausta.

FAUST[210]

czyni zaklęcia

MEFISTO[211]

wychodzi spod ziemi
obaj rozmawiają mimicznie

MEFISTO

czyni zaklęcia
Ukazuje się:

VENUS-HELENA

z pucharem w dłoni

FAUST

klęka przed zjawiskiem

MEFISTO

bierze puchar z rąk zjawiska

VENUS-HELENA

znika

MEFISTO

podaje Faustowi puchar

FAUST

pije
strój jego czarny opada
stał się młody
Zapada kurtyna z gazy, przesłaniając widownię
na scenie zmiana dekoracji
muzyka antraktowa

1. SATYR

zza kulis, wskazując publiczność
1680
O czym oni myślą — ?

2. SATYR

Co innego.
Nie to, co się na scenie gra.

1. SATYR

Trzeba im zagrać co nowego,
wytrzeszczą ślipie.

2. SATYR

1685
Ha, ha, ha.

1. SATYR

Ja będę niby Wielki Książę.
Ty będziesz Grek, zausznik mój.

2. SATYR

podaje frak
Frak!

1. SATYR

kładzie frak
Szarfę niech mi kto zawiąże!
rozkazując
1690
Łapy po sobie[212]!

2. SATYR

chichocze

1. SATYR

Małczaj! Stój!
przyczaili się za kulisami
Tymczasem na scenie już ustawiono dekorację
która wyobraża: plac przed kościołem
Kurtyna się podnosi, odsłaniając widownię

MAŁGOSIA

wychodzi z kruchty

FAUST

zbliża się ku niej
O piękna pani — czyli[213] mogę
podać ci ramię — ?

MAŁGOSIA

Wcale nie.

FAUST

1695
Chcę towarzyszyć ci przez drogę.
Jak rycerz, czci chcę waszej bronić.

MAŁGOSIA

Przestańcie, panie, za mną gonić.

FAUST

Przyjmijcie ramię — mówię szczerze.

MAŁGORZATA

Odejdźcie, panie — to — uwierzę.
przechodzą
tuż za nimi wkraczają na środek sceny Satyry
przygrywka

1. SATYR

udaje W. Księcia
1700
Cóż o mnie mówią polskie dziewki?
lubieżny w oczach mają błysk.

2. SATYR

udaje adiutanta Kurutę
Śpiewają sobie różne śpiewki,
że Książę masz kałmucki pysk.

1. SATYR

Cóż o mnie mówią te Polaki?
1705
Szczekaj, bo masz przemyślny łeb.

2. SATYR

Że Wielki Książę taki, siaki…

1. SATYR

Jaki?!

2. SATYR

Że Wielki Książę kiep.

1. SATYR

Któż to powiedział?

2. SATYR

1710
Nie pamiętam.

1. SATYR

Zasługi order złoty dam.

2. SATYR

wskazując w publiczność
Spójrz Wasza Miłość, fotel — ten tam.

1. SATYR

Chłopicki!

2. SATYR

Właśnie, on to sam.

PUBLICZNOŚĆ

powstaje z miejsc, zaciekawiona
Zapada kurtyna z gazy, przesłaniając widownię
na scenie odbywa się zmiana dekoracji

SATYRY

zmykają za kulisy
przygrywka antraktowa

AKTOR

zirytowany, biega po scenie
1715
Kurtyna przecież miała zapaść
natychmiast, skoro odszedł Faust!
Gdzież chłop, co tu przy korbie stał?!

1. SATYR

Widzisz, spostrzegli naszą napaść.

AKTOR

Zdawało mi się — że ktoś grał?!

1. SATYR

1720
Zdawało mu się!

2. SATYR

Głupi gap!
Nie poznał moich kozich łap!

AKTOR

do statystów
Proszę się schodzić do baletu!
Uważać dobrze, jak dam znak!

1. SATYR

do innego Satyra
1725
A nie zapomnij dać kaszkietu.
Spostrzegnę niby jakiś brak.
To będzie niby legionista
w szeregu będzie sobie stał;
ja będę klął do diabłów trzysta
1730
i szlify w złości rwał.
Ty na to wejdź i chrząknij tak:
chrząka
Hm, hm.
Tymczasem ustawiono na scenie dekorację,
która wyobraża: plac publiczny
kurtyna się podnosi, odsłaniając widownię.
Na scenie: mieszczanie i mieszczanki
przechadzają się

SATYRY

część Satyrów poza kulisami przedostaje się do widowni
gdzie pojawiają się poza krzesłami publiczności

3. SATYR

za krzesłem Chłopickiego
Pamiętasz na Saskim Placu,
przed frontem,
1735
Wielki Książę Cesarzewicz dostojny
skakał i pienił się w złości
i szlify komuś zerwał sobaka
i nogami w błocie podeptał.
I stała się cisza taka…
1740
A ty patrzysz opodal spokojny
i tyś chrząknął.

CHŁOPICKI

chrząka mocno

3. SATYR

Tak on się nagle zwrócił, a szpada
w ręku mu niepewno[214] zadrgała,
bo ku tobie oczy publiczności…

PUBLICZNOŚĆ

zwraca uwagę na Chłopickiego

3. SATYR

1745
Poznał cię i spiekł raka[215],
jakby go nagle kto lontem
podżegł[216], pod nosem coś bąknął
i pognał precz.
Skończona była parada.

SATYRY

śmieją się
1750
Ha, ha — ha, ha,
wściekł się bez mała[217].

3. SATYR

Tak on się ciebie boi, sobaka.

4. SATYR

Patrzy, a tu Chłopicki stoi.
Na scenę wchodzą statyści w kostiumach gwardzistów
i ustawiają się rzędem po dwu stronach scenki
tworząc w ten sposób szpaler
dla mającego tańczyć baletu.
Muzyka gra baletową partię.
W tejże chwili:

1. SATYR

udający W. Księcia
wbiega z dobytą szpadą
równając ostrzem szpady szereg stojących gwardzistów
gdy spostrzega, że jeden z gwardzistów jest w kasku polskiego żołnierza, wygraża nad nim pięściami
zdziera mu szlify
rzuca je na ziemię
depce nogami
staje się cisza

2. SATYR

pojawia się na scenie w płaszczu wielkim i cylindrze
ubrany i upozowany à la Chłopicki
i chrząka

1. SATYR

udający W. Księcia
na to chrząknięcie zmyka ze sceny

PUBLICZNOŚĆ

wybucha śmiechem

3. SATYR

za krzesłem Chłopickiego
Wielki Książę Cesarzewicz spiekł raka;
1755
cała Warszawa się śmiała!

SATYRY

Ha, ha — ha, ha —

PUBLICZNOŚĆ

Ha, ha — ha, ha.

1. SATYR

za kulisami
Kurtyna!!

AKTOR

za kulisami
Co to?!!

PUBLICZNOŚĆ

1760
Forra! Forra![218]
Zapada kurtyna z gazy, przesłaniając widownię
muzyka antraktowa

AKTOR

wpada na scenę zły
Kto się tu rządzi?!!

1. SATYR

za kulisami
To był zwid!!

PUBLICZNOŚĆ

za kurtyną, na widowni
Brawo!!!!

1. SATYR

wchodzi na środek sceny, tryumfujący
Publiczność woła!!

PUBLICZNOŚĆ

1765
Forra!!!!

AKTOR

zrozpaczony
Teatr nam zamkną!!

SATYR

przedrzeźniając
A to wstyd!

AKTOR

do Satyrów
Przecież wy mieliście tańcować!!?

1. SATYR

dumnie
Ja nie należę do twych sług!

2. SATYR

w śmiechu
1770
Chcesz, możesz nas zaangażować!?

AKTOR

Któż wy jesteście!!?

1. SATYR

Jestem Bóg!
Gram tak, jak mi się to spodoba!

AKTOR

Znajdziesz się za to w kozie, kpie!

1. SATYR

1775
BłazenJa jestem, widzisz, ta osoba,
co ludźmi bawi się!!
Muzyka cichnie

2. SATYR

uspokaja Aktora
Lecz oto scena się zaczyna.

AKTOR

spostrzega się
W piwnicy Auerbacha! Hej!
Ustawić z boku beczki wina!!

1. SATYR

do innego Satyra
1780
Pójdź i ty maskę wdziej!
Tymczasem na scenie ustawiono dekorację,
która przedstawia piwnicę Auerbacha
Kurtyna się podnosi, odsłaniając widownię
Na scenie: studenci pijani i jeszcze pijący
siedzą na ławkach wśród beczek

CHÓR STUDENTÓW

Haj la li la la — Haj la la la.
Haj li la la la — la la, ho!

MEFISTO i FAUST

wchodzą wpośród

MEFISTO

do Fausta
Posłuchać musisz mojej rady,
a zaraz będziesz dziewkę mieć.
1785
Trzeba ją zdobyć.

FAUST

Słucham rady.

MEFISTO

Daj złoto, zaraz wpadnie w sieć.

FAUST

Lecz nie mam złota.

MEFISTO

Nie z parady
1790
moce piekielne w sobie mam.
Gdy zechcesz mej posłuchać rady,
natychmiast złoto dam.
czyni zaklęcia
Ukazuje się:

PANDORA[219]

niosąca w rękach kasetę

MEFISTO

bierze kasetę z rąk zjawiska

PANDORA

znika

MEFISTO

podaje kasetę Faustowi

FAUST

otwiera kasetę i przypatruje się klejnotom

MEFISTO

W ten oto sposób człowiek wpada
w sieć, którą ja zastawiam sam.
1795
Idź teraz do niej, będzie rada[220].
Gdy zechcesz, więcej dam.

FAUST

Ileż to dusz chwyciłeś w kleszcz,
uśpionych twoim darem?

1. SATYR

w masce wśród pijących
Orderów co dzień spada deszcz.

2. SATYR

w masce, wśród pijących
1800
Bóg Cara zrobił Carem.

1. SATYR

Dziś resztę nocy się zabawię.
Na dzisiaj wino, jutro krew!

2. SATYR

Tyrana szarfą własną zdławię!
Wesoły dzisiaj nucę śpiew!

CHÓR STUDENTÓW

1805
Láihula — láilala,
húlalila, lilalala!

1. SATYR

Przysiążcie chować tajemnicę.

2. SATYR

Maska dziś naszą kryje twarz.

1. SATYR

Jutro dzień mężów pozna lice.

2. SATYR

1810
Przy księciu będziem pełnić straż.

1. SATYR

Tyrana mieczem w krwi powalę,
dzień zemsty przyszedł i dzień kar!!

2. SATYR

Nie będzie Carem Car.

CHÓR STUDENTÓW

pijanych
Láihulala — láilala!
1815
húlalila — lilalala!
Zapada kurtyna z gazy, przesłaniając widownię
Muzyka antraktowa
Na scenie: zmieniają dekorację

AKTOR

do Satyrów
Ja nie pojmuję, co się dzieje!?
Ja panom każę strącić feu[221].

1. SATYR

Pojmiesz nas jutro, gdy zadnieje!

2. SATYR

Pisz na Berdyczów[222] — znajdziesz mnie!

AKTOR

do sług teatralnych
1820
Proszę tych panów wziąć na oko,
niechaj mi tu nie kręcą się!

2. SATYR

tupnął nogą w zapadnię
dając znak, aby otworzono

1. SATYR

W tej chwili wpadniesz tam głęboko,
gdzie twój Mefisto skrywa się!

AKTOR

zapada się ze zapadnią,
na którą nieopatrznie nastąpił.
Tymczasem już ustawiono na scenie dekorację,
która przedstawia ogródek przed domkiem Małgosi
Kurtyna się podnosi, odsłaniając widownię

SATYRY

czają się za kulisami

FAUST i MEFISTO

wchodzą

FAUST

składa kasetę na ławie okna

MEFISTO i FAUST

ukrywają się za krzewami

MAŁGOSIA

ukazuje się w okienku
spostrzega kasetę
otwiera
wydobywa klejnoty i przymierza
śpiewa
Klejnociki, koraliki,
1825
co ich to tu jest…

MEFISTO

Patrzaj na jej gest.
Zbliż się, przemów, rada będzie,
nie odprawi z niczym.
nuci
Licz, dziewczyno, koraliki,
1830
później się policzym.

MAŁGOSIA

do Fausta
Miły panie, wyście dali;
czy to tylko wszystko mnie?

FAUST

Przychyl twoich ust z korali,
serce do cię lgnie.

MAŁGOSIA

1835
Widzi mi się, miły panie,
żeście zawsze mnie kochali.
Czy kochacie ino[223] mnie?

FAUST

Cóż się lękasz?

MAŁGOSIA

Kto to z wami?

FAUST

1840
Mój lutnista.

MAŁGOSIA

Każcie, niech się precz oddali…

FAUST

Byśmy byli — sami…?

MAŁGOSIA

Wasz lutnista? — Niech zostanie.
w uścisku schodzą ze sceny za kulisy

MEFISTO

gra na mandolinie
1. Przyjdzie starość, młodość mija,
1845
z liczka spadnie wdzięk!
Kiep, kto do dna nie wypija…
trąca struny
brzdęk, brzdęk — brzdęk, brzdęk, brzdęk.

PUBLICZNOŚĆ

poznała Kudlicza w roli Mefista
Kudlicz! Kuplety!

KUDLICZ

się kłania

SATYRY

pojawiają się
po obu bokach Kudlicza
kłaniają się również

KUDLICZ

uderza akord na mandolinie
śpiewa
Je protège la loi, l'effronterie
1850
enfin je vous permet de vivre;
connaissez la grâce suprème:[224]

SATYRY

»Point des rêveries[225]«.

PUBLICZNOŚĆ

zadziwiona

KUDLICZ

uderza akord na mandolinie
Je protège le viole, l'escroquerie
dans des ordres, qui vont se suivre.
1855
C'est mon loyale système:[226]

SATYRY

»Point des rêveries«.

PUBLICZNOŚĆ

powtarza w zainteresowaniu
»Point des rêveries«.

KUDLICZ

uderza akord na mandolinie
śpiewa
Quand on vous verra fideles, reptiles[227],

SATYRY

śpiewają
Vous serez invités à la cour[228].

KUDLICZ

śpiewa
1860
Vous pourrez marier les dames gentilles,
des dames, qui étaient mes amours.
Je danserais moi-même fleuri:[229]

KUDLICZ i SATYRY

śpiewają
»Polonais, point des rêveries[230]«.

SATYRY

Vive la loi, l'effronterie;
1865
c'est Dieu, qui vous donne la raison:
»Polonais, point des rêveries«.[231]

PUBLICZNOŚĆ

zaniepokojona

SATYRY

kłaniają się ze sceny

3. SATYR

z budki suflera
podpowiada Kudliczowi
Przyzwyczaić się można z czasem do niewoli.

KUDLICZ

powtarza bezwiednie za Suflerem-satyrem
Przyzwyczaić się można do rany, co boli;
tańcować,

3. SATYR

1870
Gdy Car każe…

KUDLICZ

Śmiać się, gdy pozwoli.

PUBLICZNOŚĆ

powstaje z miejsc
Co to jest? — Co on gada? To nie z jego roli!
Nagle
na widowni otwierają się drzwi z ulicy do parteru
wysoko we drzwiach staje:

NIKE NAPOLEONIDÓW

Do broni! Do broni!
Pókiż będziecie spać w podłej niewoli?!
1875
Bóg Wojny przez miasto goni
i powołuje braci!!
zstępuje po stopniach schodów, wiodących z parteru na salę

OFICER ZAJĄCZKOWSKI

wbiega tuż poza nią
z ulicy, staje we drzwiach rozwartych parteru
krzyczy
Na mieście naszych mordują!

NIKE NAPOLEONIDÓW

biegnie pośrodkiem
wśród foteli parkietu
aż staje przed Chłopickim
którego uderza po ramieniu
Wstań!!!

CHŁOPICKI

zrywa się

NIKE NAPOLEONIDÓW

krzyczy nad Chłopickim
Sławo!! Wstań!
1880
Zerwij się lotem, na bój — ty jedyny!
Czekają ciebie z mych rąk laur! Wawrzyny!!

CHŁOPICKI

Co to jest?

1. SATYR

Widowisko!

2. SATYR

Patrz! Wiążą Moskali!

PUBLICZNOŚĆ

wstała z miejsc
1885
Mordują?! Wiązać! — Broń się! — Warszawa się pali!

NIKE NAPOLEONIDÓW

przy Chłopickim
Wstań ty i głosem gromu uderz ponad męże!
W imieniu twoim i głosie zwyciężę!

CHŁOPICKI

dominuje głosem nad zamieszaniem
Oddalcie się do domów w spokoju!

OFICER DĄBROWSKI

z dobytym pałaszem
wkracza z ulicy od strony parteru
na salę
za nim kilku żołnierzy z giwerami i nasadzonymi bajonetami

PUBLICZNOŚĆ

Co zaszło?!

ZAJĄCZKOWSKI

1890
To generał Chłopicki mówi!

PUBLICZNOŚĆ

Słuchać! Cicho!

1. SATYR

Dziwo weszło wśród was i zawrzasło!

2. SATYR

Chcą wam napędzić strachu!

1. SATYR

Jakieś licho!

DĄBROWSKI

wskazując kilku oficerów Moskali
1895
Aresztuję Waćpanów!

ŻOŁNIERZE

otaczają oficerów Moskali

CHŁOPICKI

ze swego miejsca
krzyczy
Precz stąd! Rozkazuję!
wskazując oficerów Moskali
Ja tych panów pod moją opiekę przyjmuję.
do Dąbrowskiego
Oddal się pan natychmiast! Wywiedź[232] straż ze sali!

DĄBROWSKI

To chyba, panie, nie wiesz, żeśmy już powstali?

CHŁOPICKI

1900
Naucz się wprzódy słuchać, gdy ci rozkaz dali!

DĄBROWSKI

Bierzesz odpowiedzialność?!

CHŁOPICKI

Milczeć! Rozkaz dany!

DĄBROWSKI

Że jesteś generale przez wszystkich słuchany,
niech to będzie dowodem.
ku żołnierzom swoim
komenderuje
1905
Za mną marsz!
idzie ku drzwiom

ŻOŁNIERZE

idą za nim
wyszli

1. SATYR

Wyśmiany!!!

NIKE NAPOLEONIDÓW

do Satyrów, ku scenie
Precz stąd! — To w chwili, gdy naród do boju
porwał za broń zwycięską — wy tu na teatrze!?
wkracza na scenę, wiodąc za sobą Chłopickiego

PUBLICZNOŚĆ

Gdzie jest Chłopicki?!

NIKE NAPOLEONIDÓW

1910
Wyszedł.

PUBLICZNOŚĆ

Wszak był tutaj z nami!

1. SATYR

Nie skłamię, jeśli powiem, że uciekł przed wami!

PUBLICZNOŚĆ

Tam mordują się! — Tam?! Gdzie?!

2. SATYR

W Belwederze!?

NIKE NAPOLEONIDÓW

osłoniła Chłopickiego skrzydłami;
deklamuje ze sceny, ku widowni
1915
«Odejdźcie! — Niech się zamkną tej sali podwoje
i niech dawny porządek zajmie miejsce swoje!»

SATYRY

gaszą światła na scenie

PUBLICZNOŚĆ

Patrzaj — odejdźmy — już światło pogasło.
wychodzą tłumnie
Zapada kurtyna z gazy, przesłaniając widownię,
jeszcze oświetloną

NIKE NAPOLEONIDÓW

wypędza Satyrów
Precz wy stąd!
wydziera im liry i tłucze

1. SATYR

Uciekajmy, bo wróżkę szał bierze!
uciekają w kierunku widowni, za publicznością

NIKE NAPOLEONIDÓW

klęka przed Chłopickim
1920
Klękam przed tobą, wodzu!

CHŁOPICKI

podnosi ją

NIKE NAPOLEONIDÓW

Daj dłoń na przymierze!
patrzy mu w oczy
Gdy wszyscy ciebie szukają,
ty jeden okryty chmurą.

CHŁOPICKI

Dzieci to z ogniem igrają.

NIKE NAPOLEONIDÓW

1925
Ty jeden okryty chmurą,
gdy wszyscy za tobą patrzą.

CHŁOPICKI

Spokojem stałaś się gładszą,
ty piękna wyniosłą dumą.

NIKE NAPOLEONIDÓW

Tłumy za tobą krzyczą,
1930
ty nie poddałeś się tłumom.
Wielkość w twoim każdym ruchu.

CHŁOPICKI

O siostro ty, mistrzyni moja w duchu.
Z tobą przez ognie dział, przez dym, kurzawę,
z tobą na świata skraj!

NIKE NAPOLEONIDÓW

1935
Po Sławę.

CHŁOPICKI

Hej, po Sławę.

NIKE NAPOLEONIDÓW

Sławę ty ze mną masz, ja żywa tobie Sława.

CHŁOPICKI

A gdyby pójść — ?

NIKE NAPOLEONIDÓW

Gdzie?

CHŁOPICKI

1940
Tam —

NIKE NAPOLEONIDÓW

A to co jest co — ?

CHŁOPICKI

To Sprawa.

NIKE NAPOLEONIDÓW

Nie — to uliczny wrzask — aleć go słuchać lubię
z daleka tak, ramieniem o cię wsparta,
1945
dłońmi przesłonić twarz i słuchać,
jak tam podziemne te wulkany poczną wybuchać
i bić płomieniem w górę. —
Sprawa się zacznie, skoro ty staniesz na czele,
od ciebie rzecz zależy jedynie;
1950
ty jeden najśmielszy w wierze,
ty jeden najśmielszy w czynie;
ciebie naród wodzem wybierze
i miłość całą swą w tym jednym zawrze synie[233].

CHŁOPICKI

Gdy naród się zachwieje — ja mocą go postawię.

NIKE NAPOLEONIDÓW

1955
Na wyżynach zwycięstwa ja zwycięstwo sprawię.
Już widzę, jak zwyciężasz, wódz!

CHŁOPICKI

Z mojej to woli.
Jeśli zechcę,
buławę w dłoń pochwycę sam.
1960
Orły w mój rydwan wprzęgnę
i kędy zechcę — sięgnę.

NIKE NAPOLEONIDÓW

Po dyjadem — dyjadem tobie dam.

CHŁOPICKI

Gdy zechcę — dyjadem twój złoty
zedrę i wezmę sam.

NIKE NAPOLEONIDÓW

1965
Otoś godzien miłości, ty dumny.
Światła na widowni powoli gasną
Słychać szum

CHŁOPICKI

A to, co słychać — ?

NIKE NAPOLEONIDÓW

Skrzydeł przelot szumny.
Siostry to moje lecą przez powietrze.

CHŁOPICKI

Po szybach wicher gra — brzęczą na wietrze.
1970
To siostry twoje biegną?

NIKE NAPOLEONIDÓW

Orlice! — Ja tu z tobą, ty ze mną.

CHŁOPICKI

Przebiegły i skrzydłami zatrzęsły nade mną?
Ty jedna ze mną?

NIKE NAPOLEONIDÓW

Ty wódz jedyny.

CHŁOPICKI

1975
Zwyciężę, skoro zechcę.

NIKE NAPOLEONIDÓW

Rzucęć pod nogi plon tej nocy,
tej nocy miasto ci oddam — chcesz?

CHŁOPICKI

Nie chcę.

NIKE NAPOLEONIDÓW

A chcesz pamięci po tobie?
1980
Tej jednej zyskasz godziny!!

CHŁOPICKI

Jako?

NIKE NAPOLEONIDÓW

CHŁOPICKI

O co?

NIKE NAPOLEONIDÓW

O twoje czyny.
1985
Wymienię ci i wskażę
tryumfu górne szlaki
czyn po czynie — ty dobądź kart
Wszak masz przy sobie karty. — Daj.
Gdy wybierzesz jako krew czerwone
1990
karowe albo kiery,
zwycięstwo masz zapewnione;
zaś czarne karty wyrzucone,
to bitwy i pozycje stracone.
Chcesz — graj. — Usiądźmy. — Rzuć!

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

patrzy w kartę pochylona
1995
Trzeciego dnia będziesz pierwszy, wygrana!
Patrzaj, trzy znaki czerwieni.
Trzy będą to twoje dni. — Co daléj?

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Patrz, znowu czerwień się pali,
wschodzi łuna płomieni
2000
nad Warszawą —
ty się przejmujesz Sprawą!

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Upadłeś! — Książę ucieka.

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Upadłeś!

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Powracasz znowu! — —
zadaje mu kartę
2005
A teraz, pomnij: wiktoria
na polach pod Warszawą?!
Chwila to niedaleka.
Rzucaj kartę i bierz!

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Przegrałeś!
zadaje mu kartę
2010
Zwycięstwo w obozie Księcia
i Książę obezwładniony?!

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Przepadłeś!

CHŁOPICKI

Daj mi pole otwarte.

NIKE NAPOLEONIDÓW

przyzwala głową

CHŁOPICKI

rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Przegrałeś! — Bledniesz!
łuna za oknami widowni

CHŁOPICKI

2015
Tam gore!
Niech będzie na jedną kartę!
rzuca kartę

NIKE NAPOLEONIDÓW

Przegrałeś!
rzuca karty na ziemię
Addio amore![234]
odbiega

CHŁOPICKI

upada na krzesło

Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.