- Literum
- Lektury szkolne
- Matura podstawowa
- Pamiętniki
- Rok pański 1666
Pamiętniki · Jan Chryzostom Pasek
Rok pański 1666
Rok pański 1666
264O tym roku była anticipative prophetia[2561] taka: „Dum annus ter 6 numerabit, Marcus Alleluia cantabit, Joannes in Corpore stabit (ktoś zaś potem dołożył: Joannes Casimirus regnabit), Polonia vae! vae! ingeminabit[2562]”. A tak właśnie było, że w same święta Wielkanocne przypadło św. Marka, św. Jana zaś inter octavas Corporis Christi[2563] i weryfikowało się to, że niejeden zawołał vae[2564], jako z wojskowych, [tak] i z ubogich ziemianów.
265Polak, Szlachcic, Obyczaje, Polityka, Nauka, SzkołaSejm złożono na uspokojenie tej transakcyjej, ale trudno to zapał zagasić, kiedy już płomień na dachu. Byłem na tym sejmie umyś[l]nie, swoim własnym kosztem, żeby też przysłuchać się rzeczom i widzieć, co się dzieje. Napatrzałem się, o Boże, fakcyj i tej strony, i tej wymyślnych i wykrętnych takich, żeby trzeba całą księgę napisać, kto by chciał materyją tego sejmu wypisać doskonale. Kładę tedy na tym miejscu młodym ludziom, którzy to po mnie czytać będą, taką admonicyją, żeby kożdy, z szkół wyszedszy, starał się o to pilno, aby się rzeczom przysłuchał i przypatrzył na sejmach, gdzie jeżeli nie może być o swoim [k]oszcie, przystać do posła albo do panięcia którego, byleby przecie być na jednym i na drugim sejmie; albo też, choćbyś już był żołnierzem, to podczas hibernowego stanowiska[2565] jechać na sejm z hetmanem albo z rotmistrzem swoim, jakom ja czynił kilka razy, a przecie koniecznie być, nie omieszkiwać sessyj, diligentissime[2566] słuchać. A skoro już na górę[2567] poselska izba pójdzie, gdzie to czasem bywają konsultacyje[2568], to wołają: „Ustępujcie, kto nie poseł!”, to starać się o znajomość u którego z marszałków[2569], choćby u jednego, jakom ja czynił, żem przy instancyjach wielkich ludzi kłaniał się o to, żeby mię z izby nigdy nie wyrugowano, gdyż „ea intentione[2570] przyjechałem tu umyślnie, abym też mógł in hac palaestra[2571] cokolwiek imbibere[2572]; sekretu żadnego nie wydam”. To bywało marszałek: „Bardzo dobrze, chwalę szlachecką indolem[2573]”. To jak już wyganiano z izby, to ja marszałkowi tylkom się pokłonił, a drudzy, na łbie utykając, za drzwi wychodzili, komu się czasem i po karku laską dostało; to się kompani dziwo[wa]li: „Co ty masz za szczęście! Jam się skrył za piec, a musiałem ustąpić, a tyś się osiedział”. A nie wiedzą, co się dzieje, żem sobie wyjednał. Tom tak słuchał diligentissime[2574], że się i jeść nie zachciało. A kiedy owo na dokończeniu sejmu po całej nocy siadają, to też i ja siedziałem. Powiedam tedy kożdemu, że wszystkie na świecie publiki cień to jest przeciwko sejmom. Nauczysz się polityki, nauczysz się prawa, nauczysz się tego, o czym w szkołach, jako żyw, nie słyszałeś; życzę tedy kożdemu czynić tak.
266Sejmowali tedy przez całą zimę z wielkim kosztem, z wielkim hałasem, a po staremu nic dobrego nie usejmowali, tylko większą przeciwko sobie zawziętość i egzacerbacyją[2575].
267Po Wielkiej Nocy w poniedziałek były przenosiny pana Krasińskiego[2576], syna podskarbiego koronnego, który się ożenił z Chodkiewiczów[n]ą[2577], do pałacu pana koniuszego koronnego Lubomirskiego; był król na nich. Zachorowała królowa bardzo (bo i poście jeszcze chorowała). Dają znać królowi, że królowa Jejmość bardzo się ma niedobrze. Król wesoły, podpił, rzecze: „Nie będzie jej nic”. Przychodzą znowu, że królowa JMość kona. Król pokojowego w gębę: „Nie powiedaj mi plotek, kiedy ja wesół”. Stało nas żołnierzów i dworskich ludzi kupa wielka przy królu, kiedy się to działo, widzieli i słyszeli słowa. Poczęli szemrać między sobą: „Toby ten pan rad też już pozbył tego mola, który mu głowę suszy”. A ono tak właśnie było w rzeczy samej. Król był wesół, tańcował całą noc. Jakoż rzadko on [się] zasmucił; i w szczęściu, i w nieszczęściu zawsze jednakowy był. Na podskarbiego wołał in haec verba[2578]: „Gospodarzu, czyń przynukę[2579] żołnierzom, bądź im rad; niech pamiętają twoję ochotę!” Nas tedy animował: „Pijcie u skąpca!” Pili tedy na fantazyją, tańcowali, weseli byli. Królowa Ludwika tedy, pani uwzięta i swojej fantazyjej mocno dopinająca, widząc, że nie tak jej rzeczy idą, jako sobie obiecowała in electione[2580] Francuza, koszt na to wielki wydawszy, skarb swój wyniszczyła, zdrowia przy owych pracach i turbacyjach nadwerężyła, siadając za kratką w senatorskiej izbie po całym dniu i nocy, żeby widziała i słyszała, jako też stawają ci, którzy gębę swoję do promowania fakcyj najęli, wpadła w aprensyją[2581], zachorowała jakoś po Białej Niedzieli[2582], przez Wielką Niedzielę ledwie przyżyła, a potem i umarła[2583]. Przez której zeście wielki filar Francuzom upadł, a tym, którzy temu kontradykowali[2584], przybyło fantazyjej. Zaraz też Kondeuszowa promocyja poczęła upadać; ci, którzy to plenis buccis[2585] promowowali, i ten ślepy[2586] zawiódł się na swojej imprezie i tak jak królowa śmierć podjął, a Pan Bóg obrócił wszystko, jako się jego świętej zdało woli.
268Ad eventum[2587] jednak belli civilis[2588] obróciwszy pióro, jako z początku, tak i do końca Pan Bóg przy niewinności stawał. Wojna, Ojczyzna, Brat, Zdrada, Polak, PolskaWyszły wojska w pole, ustępował Lubomirski jako panu, jako królowi, ale się przecie bronił, kiedy bardzo nacierano; my też gonili, kiedy przed nami uciekano. Na Montwach[2589] zeszły się wojska; [dy]stancyjej[2590] od siebie było przez przeprawę więcej, niźli mila. Nazajutrz[2591] kazał król przeprawiać się na tamtę stronę. Przeprawili dragonie, konnego wojska część, Litwa już mieli się przeprawiać, aż tu leci kommonik Lubomirskiego już nie sprawą[2592], nie chorągwiami, ale tak modą tatarską. Wsiędą zrazu na chorągwie nasze, rozumiejąc, że Litwa; zewrą się zrazu potężnie, poczną z koni gęsto lecieć, aż dopiero poznawszy się: tu jeden brat, tu drugi, tu syn, tu ociec, dali sobie pokoj. Wszystką potęgą suną w prawe skrzydło, gdzie stali dragonie i kozacy pod regimentem pułkownika Czopa. Tam dopiero, wytrzymawszy ogień, jak wzięli na szable, jak tną, tak tną. Tu zza przeprawy dają ognia z armaty: nic to nie przeszkodziło; półtora godzin nie wyszło, jak wycięto owych ludzi. Oficerów naginęło znacznych, a nade wszystko owi ludzie zacni, regiment Czarnieckiego, kawalerowie tacy, żołnierze dawni, którzy w Danijej, w moskiewskich, w kozackich, w węgierskich okazyjach dokazywali mirabilia[2593] i bywali zawsze nieprzełamani, na domowej wojnie wszyscy zginęli; których nie tylko król, ale i wszystko żałowało wojsko, osobliwie z naszej dywizyjej, cośmy na ich odwagi patrzali. Pan Bóg też na nas za nasze niezgody dopuścił, że nam odebrał florem[2594] kawalerów dobrych, którzy wytrzymowali zawsze molem[2595] nieprzyjaciół naszych.
269Była to ta potrzeba wielce in confuso[2596]. W owym pomieszaniu, gdzie trudno było discernere[2597], kto nieprzyjaciel i kogo uderzyć, jeździli między sobą, a nie znali się; który którego napadł, to się wprzód pytali: „Ty z którego wojska?” — „Ty też z którego?” Jeżeli contrarii[2598], to: „Bijmy się!” — „Jedź do dyjabła!” — „Jedź też ty do dwóch!” To sobie dali pokój. A jeżeli znajomy na znajomego napadł, to się rozjechali, powitawszy. Bo było to, co jeden brat przy królu, a drugi przy Lubomirskim; ociec tam, syn tu; to nie wiedzieć, jako się było bić. Prawda, że oni mieli znaki, lewe ręce chustką wiązane; aleśmy tego nierychło postrzegli. Ja też, skoro poczęto bardzo golić, przewiązałem też sobie rękę nad łokciem i nie bardzo od nich stronię. Poznali mię z daleka: „A nasz, czy nie nasz?” Podniosę rękę z chustką i mówię: „Wasz”. Aż rzecze: „O francie, nie nasz! Jedź sobie albo przedaj się do nas”. Ale po wszystkiej okazyjej przyjechał z boku towarzysz z tamtego wojska, a Czop, pułkownik kozacki, stoi na koniu, nie strzeże się go, rozumiejąc, że swój; pomalusieńku człapią przyjechawszy do niego, strzelił mu w ucho z pistoletu i zabił. To to taka wojna zdra[d]liwa, kiedy to tenże strój, taż moda. Bogdaj do tego w naszej Polszcze więcej nie przychodziło!
270Wyjadę za przeprawę do naszych szyków, aż król stoi; obstąpili go, a on ręce łamie, turbuje się. Już też w ten czas szczerze był frasobliwy. Posłał do Lubomirskiego, żeby mu dał pole kawalerską wstępnym bojem, nie tak urywczą jako wilk. Odpowiedział: „Nie moja rzecz panu swemu dawać pole wstępnym bojem, ale tylko jako ukrzywdzonemu bronić się, jako mogąc. Tej krwie niewinnej, którą opłakiwać muszę, nie ja okazyją, ale sam król JMość a ci dobrzy konsyliarze, co do tego przywiedli, żeby zgubili ojczyznę matkę. Ale jednak propter bonum Reipublicae[2599] pozwalam na palczyński trakt[at], exclusis nonnullis[2600]; króla przeproszę, lubom nie gniewał, i pokuty gotów się podjąć, byle nie była szkodliwa mojej i mego domu reputacyjej”.
271I tak właśnie, jakom już napisał, tym trybem, jako Mazur mówi: „Ej, siec siepęknęcią”, znowu nam począł uciekać, a my znowu gonić dokoła po Polszcze. A wioski trzeszczą, ubodzy ludzie płaczą; biskupi, senatorowie królowi perswadują, żeby się użalił ojczyzny, widząc, że to znać Bogu się nie podoba, kiedy szczęścia nie masz. Wysadzono tedy komisarzów, wkroczono w traktat, ale po staremu te rzeczy robiono, goniąc się, aż dopiero dla dokończenia stanął król obozem pod Łęgonicami[2601] w województwie rawskim. Tam komisarze Lubomirskiego przyjechali do naszego obozu pod Łęgonice i tam dopiero postanowione kondycyje i podpisane ab utrinque[2602], jednak magno motu[2603] ludzi wielkich, ad hunc actum[2604] zgromadzonych, senatorów i różnych ludzi godnych. Który traktat niżeli opiszę, wrócę się jeszcze trochę do tej materyjej o tej nieszczęsnej, montewskiej wojnie, już namienionej.
272Nazajutrz po tej wojnie nieszczęsnej poszedłem do namiotów królewskich i stojemy, gadamy różnie, aż król wyszedł z tego namiotu, który nazywali gabinetem. Skłoniliśmy się tedy wszyscy jako panu, aż on do mnie rzecze: „Nie masz twego rotmistrza[2605], byłoby tu wszystko inaczej”. Ja odpowiem: „M[i]ł[ości]wy Panie, gdyby go nam był Bóg nie brał, nie tylko do tej nieszczęśliwości i tak niewinnego krwie rozlania, ale i do podniesienia szabel na karki swoje nie przyszłoby było Polakom”. Rzuciły się łzy z oczów królowi, właśnie [jak] kiedy [kto] groch spuszcza ziarno po ziarnie; wrócił się nazad, skąd wyszedł, a ksiądz Wojnat, już ubrany, stał z godzinę, czekając go ze mszą, niżeli wyszedł. I pacierza nic nie mówił przez całą mszą, tylko klęczał na wezgłówku aksamitnym a wzdychał. Żal mu było owych ludzi zginionych, morsum conscientiae[2606] miał, a prócz tego konfuzyja sama i ohyda wszystkich jego [zamysłów uczyniła wielką ujmę] królewskiej powadze. Widział pan, że przewrotnych złych konsyliarzów rada zły mu też ewent[2607] jego zawziętych przyniosła intencyj, co musiało go bardzo konfundować, i bardziej niżeli wszystkie insze wojny i nieszczęśliwości to go do desperacyjej, a potem i do abdykacyjej przywiodło. Bo mawiał często: „Już więcej wolnej głowy mieć nie mogę, aż ją kapturem nakryję”. Kogo tylko zobaczył z żołnierzów Czarnieckiego, zaraz go wspominał cum suspiriis[2608].
273Jakoż był też to człowiek in toga et sago[2609] i senator zacny, prawdę mówiący, żołnierz nieszanowny[2610] w okazyjach i wódz szczęśliwy. Żałował go król i wojsko wszystko, etiam[2611] ci sami, co z nim emulowali i zazdrościli mu sławy. I do tej wojny domowej i krwie rozlania nie przyszłoby było z wielu racyj, et potissimum[2612], żeby się był Lubomirski na króla nie porwał, ale samą tylko narabiał submisyją[2613]. Ale jak go Pan Bóg wziął, zaraz się wszystko zamieszało i w Ukrainie, i w Polszcze. Z jawną przeciwko samemu Bogu kożdy taki wyuzdałby się niewdzięcznością, kto by między inszymi dobroczynnymi faworami tego też z osobliwym dziękczynieniem ni[e] miał przyjmować charisma[2614], kiedy na zaszczyt[2615] takiego Bóg wzbudzi kawalera, za którego głową utrapiona in utramque aurem[2616] może się przesypiać ojczyzna i swojej, na którą przez wiele set lat pracowicie robiła, zażywać swobody. Szczyciła się swym Emiliuszem Italia, że za całoś[ć] jej zastawiając się odważnie, na placu został od Penów porażony[2617]. Z słońcem zrównała Grecyja sławę Protezylea[2618] swego, że podobnym jako i tamten sposobem, nie żałując krwie i zdrowia swego, zabity został od wojska frygijskiego. Czymże najbardziej my za naszego Bogu mamy dziękować Czarnieckiego, któremu we wszystkich okazyjach tak łaskawej użyczył protekcyjej, że go z ciężkich terminów swoją zawsze dźwigał ręką, wielkie i znaczne, choć w małej garzci wojska, nad nieprzyjacielem dając mu wiktoryje, a nadto, że go śmiertelnego zachował szwanku, kiedy plenus dierum placida morte[2619] z tego powołany świata? Niech czyje herbowne za Rzeczpospolitą zastawiają się miecze; niech ostre nieprzyjacielowi dają odpór kopie; niech czułe lwy strzegą ojczyzny; niech pilnują topory limites iustitiae[2620], niech depcą hardość rebelizantów podkowy[2621]: herbowna twoja nawa więcej meruit[2622] światu niżeli owa, która Jazonowi złote z Kolchidy przyniosła runo. Ojczyzna nasza szczęśliwszego od Epaminondów i Scypionów wodza, bitniejszego i odważniejszego od Hektorów wojennika, Aleksandrom[2623] równające[go] się tryumfatora condigne[2624] nie odżałuje. Niech będzie z Kaukazu krzemieniste serce i rodopejskiej[2625] twardością równające się skale, kto na jego wojenne zapatrował się czyny, niepodobna, aby teraz na wdzięczną jego nie miał zapłakać rekordacyją[2626]. Ja przyznam się, że bez mała zawziętej nie waledykuję[2627] szarżej[2628], którą ad vitae tempora[2629] pod dobrym wodzem kontynuować proposueram[2630]. Bo nauczywszy się zwyciężać, ciężki by to był termin być zwyciężanym; nauczywszy się z młodości zawsze gonić, przykroć by to na starość było uciekać; a za straceniem dobrego wodza, za odmianą regimentarza zwykła się już i szczęśliwość mienić, jako już mamy próbę onego niezwyciężonego regimentu, który tak okrutne wytrzymując ognie, tak wielkie wygrawając okazyje, teraz na domowej wojnie jako bańka na wodzie zginął. Siła nas będzie takich i podobno rzadko kto się z jego palestry[2631] obierze[2632], kto by nie wolał Bellonie[2633] abdykować, do Cerery[2634] się aplikować[2635] etc.
274Miłaż to jest wojna pod dobrym wodzem, by najcięższe ponosić prace i przykrości; nie straszne rzeczy są ochotnemu sercu przez ognie i miecze, przez srogie Syrtes[2636], Scylle i Charybdy[2637] za dobrym przywojcą piąć się ad metam[2638] dobrej sławy. Przez to ma Scewola[2639] wielką u świata reputacyją, że z swojej własnej czynił sprawiedliwość ręki o to, że ojczystego nieprzyjaciela niedoskonałym umiarkowała sztychem; umiał ten wódz tak swoję akkomodować rękę, że nigdy na karanie nie zarobiła, bo rzadko temu nieprzyjacielowi na zdrowie [wyszło], którego ona swoim dosięgła żelazem. Już przeminęły tot saecula[2640], jako Cynegirus na owę zarobił sobie sławę, która i teraz w częstym jest u ludzi wspominaniu, że nieprzyjacielską zębami chwytał nawę; nierówno świeższe tego zacnego rycerza widzi świat merita[2641], kiedy nieprzyjacielskie tela ore[2642] odbierając intrepido[2643], wystrzelone podniebienie śrebrną do śmierci szpontował[2644] blachą, bo inaczej, kiedy mu ją do przemywania wyjęto, słowa jednego przemówić nie mógł. O Boże! siłażby na to papiru wyszło, kto by Czarnieckiego z młodych zaraz lat odwagi kawalerskiej chciał wyterminować[2645] dzieła należycie! Czegom się sam oczyma swymi napatrzył, a o młodszych zaś jego latach od starych nasłuchałem się żołnierzów, że to i kilka razy na dzień temu polskiemu Hektorowi zginąć było trzeba. Bo jako bitnego syn Gradywa zaraz z młodu nie jako Parys delikatnym złotym, ale Marsowym twardym skronie zdobił szyszakiem: nie w seryjskim[2646] jedwabiu albo w sydońskiej purpurze, ale w hartownym pancerzu swoje miał upodobanie; nie śmierć jego, ale on ochotnie zawsze szukał śmierci, słuchając w tym perswazyjej Seneki: Quia incertum est, quo loco te mors exspectet, tu eam omni loco exspecta[2647]. Szukał jej z młodych zaraz lat w czeskich, w niemieckich prowincyjach, u rodzonego swego brata chorągiew nosząc; szukał jej w tatarskich, w wołoskich, multańskich, węgierskich, kozackich, moskiewskich, szwedzkich, pruskich, duńskich, olzackich[2648] państwach, i za Dnieprem, i za Wołgą, i za Odrą, i za Elbą, i za morzem, ochotnie wszędy za całość ojczyzny swoje ofiarując zdrowie. A przecie śmierć nie porwie się na tego, kogo Bóg w swojej konserwuje protekcyjej do dalszej Majestatu Boskiego swego i ojczyzny usługi. Samę tylko szwedzką, wojnę wziąwszy przed oczy, jako ją propria virtute et consilio[2649] utrzymał, kiedy w owych zdesperowanych okazyjach na imię króla, pana swego, w małej garzci wojska pokazał się nieprzyjacielowi na oko, ojczyźnie już konającej stał się pożądanym bezoardem[2650] i szczęśliwie ad oboedientiam[2651] panu przywrócił; tyranna szwedzkiego z ojczyzny wygnał i jeszcze go za morzem w jego domu szukał. Nuż moskiewskie ekspedycyje; nie piszę o nich, bo to nie kronika, ale tylko dukt[2652] życia mego. Mogę jednak temu zacnemu wodzowi owe aplikować[2653] słowa: Tuum tam spectatum exemplum, tenaci saeculorum memoriae traditum, in ipsa astra sublime pennata Fama fert[2654]. Z których swoich nigdy się on nie wynosił czynów, ale te łaski Bogu i rządcy swemu nim bardziej przypisował, tym bardziej od Boga pomyślnych odbierał szczęśliwości. Sławna jest Achillesowa siła, ale piszą, że go Tetys w takich kąpała wódkach, żeby mu żadne nie szkodziły horęże. Opisują Hektora historyje, że in necessitate[2655] ojczyzny swojej, rzeczypospolitej trojańskiej, tak potężnie stawał i zwyciężał. Nie może się Rzym wychwalić męstwa Scypionowego, że in rem[2656] Rzpltej zawojował Afrykę. Ale to w ten czas było, kiedy żołnierze kamykami do siebie ciskali; teraz zaś i tym samym sławnym na on czas wodzom, gdyby powstali z martwych, podobno by się przykrzejsza widziała bellandi[2657] maniera, kiedy to z kilkudziesiąt tysięcy samopałów zakurzą pod nos, kiedy to z kartanu jako cebrzyk kula zaprószy oko, że choć i dyjaboł sam, choć jest curiosus[2658], nie ma czasu, jako zwykł, pokazać się człowiekowi przy śmierci, kiedy to owe petardy, one bomby, owe kartac[z]e i tak wiele innych na zgubę mizernego człowieka wymyślnych sztuk [lata]. Podobno by i tamci sławni rycerze z teraźniejszym nie zrównali. Kochany nasz wódz już z tymi wszystkimi rozumiał się inwencyjami, umiał zawsze vincere[2659], umiał victoria uti[2660]; wojska nigdy nie stracił, umiał je konserwować, a choć też czasem i nadwerężył, umiał je restaurować i chlebem nakarmił. Już tedy złote lata twardym przedziergnęły się żelazem, kiedy dom radości i nadzieje naszej w gorzkie obrócił się nam łzy, takiego pozbywszy hetmana i senatora. Powiedają: Optimum est memorabilem mori aliquo opere virtutis[2661]. Aleć imię wodza naszego żyje, ozdobą światu, cnocie i wieczności, lubo zapłacił dług śmiertelności. Omnium animi sunt immortales, sed bonorum fortiumque divini[2662]. Zbyliśmy kawalera, jakiego podobno nie zaraz obaczy Polska. Płacze Polska senatora, Mars Hektora; wdzięczna tylko imienia jego w sercach naszych została rekordacyja i pochwała. Decet eos laudare defunctos, qui res arduas praeclarasque fecerunt[2663].
275Aleć zagonione za sławą Czarnieckiego pióro wracam nazad do łęgońskiego traktatu[2664], który stanął taki:
276Deklaracyja łaski JKMości
277tak obywatelom województw: krakowskiego, poznańskiego, sandomirskiego, kaliskiego, sieradzkiego, łęczyckiego in unum[2665] zgromadzonych, jako też urodzonemu Jerzemu Lubomirskiemu, na Wiśniczu i Jarosławiu hrabi, dana, przez przewielebnych, wielmożnych i urodzonych: Andrzeja Trzebickiego, biskupa krakowskiego, Mikołaja na Prażmowie Prażmowskiego, nominata-arcybiskupa gnieźnieńskiego, łuckiego, kanclerza w. k., [Tomasza] Leżeńskiego, biskupa chełmskiego, Stanisława Potockiego, wojewodę krakowskiego, Michała Stanisławskiego, wojewodę kijowskiego, Krzysztofa Żegockiego, inowrocławskiego wojewodę, Stanisława Jabłonowskiego, wojewodę ruskiego, Michała Kazimierza Paca, wojewodę smoleńskiego, hetmana polnego W. Ks. Litewskiego, Ludwika Aleksandra Niezabitowskiego, sandeckiego, Piotra Przyjemskiego, śrzemskiego, Stanisława Jaskulskiego, san[t]ockiego, Marcina z Rudek Jarzynę, sochaczewskiego, kasztelanów, Jana Sobieskiego, marszałka koronnego i hetmana polnego koronnego, Krzysztofa Paca, kanclerza W. Ks. Litewskiego, Jana Branickiego, marszałka nadwornego, Wacława Leszczyńskiego, kraj czego koronnego, Jana Gnińskiego, podkomorzego pomorskiego, Jana Szumowskiego, starostę opoczyńskiego — komisarzów JKMości imieniem zawarta roku pańskiego 1666.
278Chcąc i tego usilnie pragnąc JKMość, aby dawna i z kluby[2666] swej wypadła wróciła się [i] wkorzeniła tak JKMości ku wiernym poddanym swoim, jako też i u poddanych wzajemnie naprzeciwko JKMości miłość i podufałość, umyślił JKMość z szczerego chrześcijańskiego serca wszystkie przeciwko Majestatowi swemu do dnia dzisiejszego urazy odpuścić, jakoż one miłościwie odpuszcza i dobru tej ojczyzny daruje, wieczną amnestyją albo raczej niepamięcią pokryć chce i pokrywa. Tenże swój ojcowski umysł przez prawa na blisko-przyszłym sejmie wykonać chce i jest gotów amnestyją, która to generalna i ogólna ma być i tak doskonała, jakoby wszystko w sobie zawierała, cokolwiek ab utrinque praetensionum[2667] wynikać mogło i do gruntownego uspokojenia należało, do czego, żeby z tego miejsca sposób się podał do doskonałego napisania i złożenia tych naznacza JKMość przewielebnych, wielebnych i urodzonych komisarzów swoich, według których konceptu tu napisana na blisko-przyszłym sejmie in volumen legum,[2668] wpisana być ma i od stanów wszystkich[2669] przyjęta, tak JKMość starania przyłoży, jako też i województwa posłom, od powiatów i ziem wyprawionym, pro serio[2670] przez artykuły sejmikowe zlecić sub[m]itują się. Tęż łaskawość swoję ojcowską wiernym poddanym swoim wyświadczyć usiłując, te, które słuszne ich p[r]ośby uznał, do nich się przychylając, taką na nie swoję dać raczył przez przewielebnych, wielebnych i urodzonych komisarzów swych deklaracyją:
279Naprzód. Po rozwiązanym według niżej opisanego [sposobu] związku et post impletas condiciones[2671], w tej deklaracyjej swojej wyraż[o]nych, wojska swoje, tak koronne, jako i W. Ks. Litewskiego, do granic na zaszczyt[2672] ojczyzny wyprawi JKMość.
280Praesidia[2673], wyjąwszy te, których miejsca same potrzebować będą, na których osiadłą szlachtę osadzać [obiecuje], z fortec sprowadzi i krzywdy, jeżeli są jakie, poczynione przez komendantów, przy komisarzach swych uznać i nagrodzić.
281Mynnic obudwu, tak tynfowej śrebrnej w Koronie, jako i szelężnej w W. Ks. Litewskim, do początku sejmu blisko-przyszłego (który ultimis diebus Octobris excepto legali impedimento[2674] złożyć ma wolą), zawarcie[2675] odkłada; ażeby ad iustum valorem[2676] też monety redukowane były, rationes cum Republica inibit[2677].
282Rozbieranie wojsk na płace w województwa na przyszłe sejmiki przedsejmowe przykładem pierwszych instrukcyj podać rozkaże JKMość i w propozycyjach na sejm zaleci, co i przewielebni, wielebni i urodzeni komisarze spólnie z województwy promovebunt[2678]. Dlaczego wielmożni hetmani koronni przed decyzyją z sejmu z rozdaniem hibernorum[2679] zatrzymają się i na werbunki patentów wydawać nie będą pod obowiązkiem praesentis contractus[2680].
283Rotmistrzów zaś, szlachtę osiadłą w województwie i [z] ziem, podawać będą JKMości za rekomendacyją województw swoich.
284Prawa de crimine laesae Maiestatis[2681], w czym się będzie zdało Rzeczypospolitej, poprawić JKMość pozwala.
285Pozwala także JKMość, aby na sejmie przyszłym kondemnaty w trybunałach, tak w Koronie, w Piotrkowie i Lublinie, [jako] i w W. Ks. Litewskim, na kimkolwiek, także na wojskowych non obstante legalitate[2682] teraźniejszego zgromadzenia otrzymane, lege publica[2683] były derogowane causis principalitatis in integrum restitutis[2684].
286To to tak dla uspokojenia spólnej ojczyźnie panów swoich wyświadczywszy, żeby wzajem od pomienionych obywateli tąż miłością, którą zawsze te narody ku panom swoim słynęły, został ubezpieczony i upewniony JKMość, jako wszystkie swoje dobru tej ojczyzny darować raczył urazy, tak miłościwie do przeproszenia swego wszystkich zgromadzonych urzędników i deputatów przypuścić ma.
287Przypuszcza do tegoż przeproszenia i urodzonego[2685] Jerzego Lubomirskiego, jako tego, który odstąpiwszy wszystkich pretensyj swoich, na łaskę się JKMości przez województwa pomienione, wojsko związkowe całe zdał i odtąd w statecznej przeciwko JKMości wierności zostawać przyrzeka i w posłuszeństwie JKMości, i którego wspomniona amnestyja okrywa. A to przepraszanie uczynić będzie powinien publice[2686] na ten czas, gdy mu KMość miejsce naznaczy, oraz, z którymi temuż urodzonemu Lubomirskiemu jakiekolwiek zachodziły simultates, reconciliabitur[2687]. Także z ur[odzonym] Lubomirskim przeproszeniem venerabunt[2688] JKM. urodzeni synowie i wszyscy adherenci, których także amnestyja o[k]rywać ma.
288Extra patriam[2689] albo tam, gdzie wola JKMości będzie, do czasu, przez JKM. zamierzonego, wyjechać i tam pacifice[2690] zostawać ma; co sobie, jako i inne dobroczynności do dalszego wyświadczenia temuż urodzonemu Lubomirskiemu JKM. w mocy swojej zostawuje.
289Tęż łaskawość swoję JKMość wyświadczając wojsku, w związku będącemu, jako tylko związku się wyrzekną, spiski wszelakie tak między samymi jako też urodzonym Lubomirskim i urodzonymi obywatelami województw annihilują[2691], do przeproszenia przez starczyznę dopuścić obiecuje; a oni do wypełnienia tego wszystkiego równo z obywatelami województw przysięgą się obowiążą.
290Amnestyja zaś i od wyliczenia ćwierci trzech securitas[2692], żeby temuż wojsku żadnej wątpliwości nie czyniła, nie będą powinni wielmożni hetmani koronni chorągwi żadnych zwijać w służbie Rzeczypospolitej zostających póty, póko [z] sejmu, da Pan Bóg, przyszłego amnestyja dana i zapłata na województwa podzielona nie będzie. Jako jednak wojsko wszystko pod władzą wielmożnych hetmanów swoich iść ex nunc[2693] po przeproszeniu JKMości obowiązuje się, tak chorągwie wszystkie do rotmistrzów i pułkowników swoich w tenże czas powrócić powinne będą. Miejsce zaś czekania wojsku wszystkiemu, już pod posłuszeństwo złączonemu, do wyliczenia trzech ćwierci, od województw asekurowanych, których płaca z sejmików, die 16 Augusti[2694] złożonych, na dzień 15 miesiąca września wystawiona być powinna, w decyzyjej JKMości i w dyspozycyjej wielmożnych hetmanów zostawać ma; przed których odebraniem ruszać ich z naznaczonego miejsca do prac wojennych nie będą excepto casu urgentis necessitatis[2695], a deputatów swych do wyliczenia przerzeczonych ćwierci za asygnacyjami skarbowymi do województw ex nunc zostawią, ostatek zapłaty za ćwierci, które wojsko likwiduje, do otrzymania sejmowego JKM zostawuje.
291Dezyderyja insze, ponieważ nie mogą, aż z sejmu satysfakcyjej odnieść, tam je JKM odsyła cum toto negotio[2696].
292Amnestyja generalna.
293Nie mając nic po życiu swym milszego nad miłość poddanych naszych i ich przeciwko nam uprzejmą podufałość, do której, aby na czasy potomne wstrętu żadnego nie czyniły teraźniejsze mieszaniny z okazyjej jakiejkolwiek, do urazy naszej przyczynę, wszystkie takowe niesmaki i urazy nasze wprzód powinności chrześcijańskiej, a potem dobru tej ojczyzny szczerze darujemy i one w wieczną niepamięć zarzucamy, tak przeciwko wszystkim w społeczności, to jest obywatelom województw, jako i wojsku koronnemu, i Wielkiego Ks. Litewskiego, polskiego i cudzoziemskiego zaciągu, wprzód in anno[2697] 1662 i teraz roku przeszłego pewnej części wojska koronnego quocumque praetextu et titulo[2698] skonfederowanemu, jako też którymkolwiek prywatnym osobom w osobności, osobliwie urodzonemu Jerzemu Lubomirskiemu, synom jego, sługom, adherentom i wszystkim, którzykolwiek quovis praetextu[2699] wiązali się do niego, i innym pomienionej wojskowej konfederacyjej i, którzy onych partes secuti[2700] — nad tymi wszystkimi, nikogo nie wyjmując, ale do każdego z tychże poddanych ojcowskim afektem się przychylając, na żadnych władzej i zwierzchności królewskiej ani surowości praw z tych jakichkolwiek przyczyn zażywać nie będziemy. Owszem wszystkich tych, którzy jakimkolwiek sposobem przez wszystek czas panowania naszego nas urażali, [do łaski] przyjmujemy, do czci i dóbr wszystkich dziedzicznych, jeśli którekolwiek z pomienionych komukolwiek lubo z okazyjej zewnętrznej[2701] mieszaniny były [odjęte], przywracamy i pomienione i ura caduca auctoritate publica[2702] kasujemy i annihilujemy: ażeby żadna na potem między stanami, narodami i prywatnymi osobami [nie została] iskierka do wnętrznych rozruchów i niechęci, owszem życzemy, aby się wróciła i wkorzeniła dawna i spoina miłość i jedność, tak z okazyjej sprawy urodzonego Lubomirskiego, jako i wszystkie innych terminów pretensyje, dyffidencyje i niezgody umarzamy wiecznymi czasy i perpetuum o nich silentium[2703] sub poenis criminalibus[2704] zakładamy. Warujemy i asekurujemy przy tym pomienionym związku i konfederacyjej urodzonym marszałkom, substytutom, konsyliarzom, pułkownikom, oberszterom, i oberszterlejtnantom, kapitanom i ich porucznikom, i wszystkiemu rycerstwu, nikogo nie ekscypują[c], wyjąwszy jednak tych, jeśliby się w którymkolwiek wojsku znajdowali, [którzy] wielmożnego niegdy Gosiewskiego, podskarbiego W. Ks. Lit[ewskiego] i hetmana polnego, śmierci i zabicia complices[2705] są i na których kondemnaty stanęły, bo tych amnestyja wiecznymi czasy okrywać nie ma, iż nad wzwyż mianowanymi tak my, jak i Rzplta, i żaden z hetmanów ani z prywatnych ludzi lub przez się lub przez subordinatas personas[2706] z duchownych i świeckich, tak koronnych, jako i W. Ks. Litewskiego, zemsty pretendować, ani żadnych do nich pretekstów szukać, ani do żadnych sądów [z] strony pomienionych domowych rozruchów i wojskowych kiedykolwiek uczynionych związków i konfederacyj ani względem sum na ich ujęcie i rozwiązanie erogowanych[2707], żadnym sposobem do sądu pociągać nie będzie[my] i owszem z chrześcijańskim sercem to wszystko, czym się kolwiek albo Rzeczpospolitą gravatam[2708], albo kogo ex privatis[2709] rozumiemy, odpuszczamy, darujemy i dependentias[2710] wszystkie kasujemy; i kto by przeciwko pomienionym, lubo wszystkim in genere[2711], lubo kożdemu w osobności chciał co szkodliwego moliri[2712], że tego nie dopuścimy; mocą sejmu teraźniejszego warujemy im także wszelkie chlebów wybieranie, wojsk przechody, obozów staw[i]anie i inne tym podobne przeciw prawu nad jurysdykcyją swoję występki. Najazdów, mordów, gwałtów i inszych wszelakich kryminałów amnestyja teraźniejsza okrywać nie ma. Scripta, lauda[2713], protestacyje, manifestacyje, quocumque titulo[2714] wydane, spiski, od kogokolwiek przeciwko komukolwiek z okazyjej wnętrznej między stanami niezgody i rozruchów domowych uczynione ab utrinque[2715], kasujemy, eliminować z ksiąg[2716] wszelakich rozkazujemy i annihilujemy, a że żadnego, przeciwko komukolwiek uczynione i wzruszone są, czci i honorowi szkodzić nie mają, tąż powagą sejmu teraźniejszego deklarujemy i perpetuum silentium[2717] zakładamy pod winami, contra calumniatores[2718] opisanymi. Pod tęż amnestyją wiecznymi czasy podpadają [osoby], które by się kolwiek [z] Rzeczypltej uciągliwie do kogokolwiek udały. A jeżeliby kto z tych wszystkich okazyi, które przed teraźniejszą amnestyją były i ona już wiecznie okrywa, lubo sam przez się, lubo przez kogo innego clam vel aperte, directe vel indirecte[2719] co nieprzyjaznego przeciwko osobom którymkolwiek, tak w Koronie, jako i w W. Ks. Litewskim, zaczynał albo czynił albo co innovare[2720] chciał, takowy sub poenas criminales[2721] po[d]padać będzie. Więc iż na zaszczyt dostojeństwa naszego przyszło nam wojska, tak koronne, jak i W. Ks. Lit., w posłuszeństwie naszym i wodzów zostające, w pole wyprowadzić, z której przyczyny per necessitatem[2722] skupionych wojsk różnym osobom agrawacyje stać się musiały wielkimi przechodami, tedy wiel[kim] hetmanom koronnym, jako i W. Ks. Lit., i wojskom obojga narodów, przez te czasy przy boku naszym zostawającym, ze wszech stanów zezwoleniem dajemy asekuracyją taką, jaka niegdy dana była Janowi Zamojskiemu, kanclerzowi i hetmanowi wiel[liemu] koronnemu, którą sub titulo[2723] „Asekuracyja hetmanowi koronnemu in anno[2724] 1588” in toto[2725] recenzujemy[2726]; która też asekuracyja tak Wielmożnemu niegdy Stefanowi Czarnieckiemu, wojewodzie i generałowi[2727] kijowskiemu, hetmanowi polnemu koronnemu, jako i wojsku tak polskiego, jako i cudzoziemskiego zaciągu, pod komendą tegoż pomienionego wojewody kijowskiego podczas przeszłego związku in anno[2728] 1662 et 3tio in obsequio[2729] JKMości zostającemu et in opere belli[2730] w Koronie i W. Ks. Litew[skim] będącemu, także i wojsku W. Ks. Litew[skim] podczas wojny szwedzkiej, kozackiej, węgierskiej, do Korony wprowadzonemu, i wszelkim regimentarzom, pułkownikom koronnym i W. Ks. Litew[skiego], jakiekolwiek komendy z ordynansów hetmańskich przedtem, potem i na ten czas mającym i wojsko prowadzącym, służyć ma i onych okrywa. Okrywać jednak nie będzie tych, którzy po dacie teraźniejszej deklaracyjej łaski naszej szkody lub ciągnieniem lub stanowiskami czynić będą się ważyli. A że nie tylko protunc[2731] przez niniejszą amnestyją Rzpltą uspokoić, ale i na potem od podobnych konfederacyji i związków mieć chcemy bezpieczną, tedy wszystkie dawniejsze konstytucyje przeciwko związkom takowym i konfederacyjom, to jest anni[2732] 1623, 1624 i teraz świeżo 1662, in legem perpetuam et irrevocabilem[2733] [reasumujemy], przydając, iż gdyby się na potem do takowych i tak podobnych związków, buntów i konfederacyi, quocumque praetextu[2734] uczynionych, ktokolwiek przystępować ważył i onych protegere[2735] i z nimi correspondere[2736] śmiał, takowym i takowemu żadna na potem amnestyja dana nie będzie i luboby była od nich wyciśniona, żadnej wagi mieć nie będzie. Owszem my i sukcesorowie nasi przeciw takowym gwałtownikom praw i pokoju pospolitego wszystkimi siłami naszymi i Rzpltej, w ostatku, gdyby tego potrzeba było, i pospolitym ruszeniem w[y]stąpi[e]my et nullo clementiae loco relicto[2737] takowy bunt[2738] i kupę[2739] na zdrowiach, honorach i substancyjach karać obowiązek sumnienia i prawa mniejszego na się bierzemy. Ażeby taż deklaracyja JKMości, w tym traktacie zawarta, pewność swoję [i] wagę mieć mogła, tak przewielebni i urodzeni komisarze, od JKMości wysadzeni, jako też urodzeni deputaci od wojska i z starczyzną swoją podpisują i pieczęciami utwierdzają i wzajemnie poprzysięgają”.
294Forma juramentu komisarzom JKMości.
295„My komisarze przysięgamy P. Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej jedynemu, iż wszystkiego tego, cokolwiek jest w teraźniejszym traktacie przez deklaracyją JKMości, Pana naszego Miłościwego, a umowę panów deputatów województw, obywatelów i wojskowych zawarto, namówiono i postanowiono, tego wszystkiego JKMość, P. N. M., dotrzyma i my dotrzymamy. Tak nam, Panie Boże, dopomóż i Jego niewinna męka”.
296Forma juramentu panów deputatów od obywatelów województw i wojskowych.
297„My NN. przysięgamy Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej jedynemu, iż wszystkiego tego, cokolwiek postanowiono, zawarto i umówiono jest w teraźniejszym traktacie, tak ja sam, jak i obywatele województwa, w tym traktacie mianowani (ci, którzy są od wojska, przydadzą: i wojsko wszystko w związku znajdujące się), dotrzymam i dotrzymają, i przy tym stawać będziemy i będą. Tak mi, Panie Boże, dopomóż i Jego męka niewinna!”.
298Reskrypt na elekcyją króla JMości.
299„Wszem wobec i kożdemu z osobna, komu o tym wiedzieć należy, ku potomnej pamięci oznajmujemy: iż jako nic nie mamy w obowiązku naszym królewskim pożądańszego, jako conservationem[2740] praw, od nas i najaśniejszych przodków naszych Rzpltej nadanych i zaprzysiężonych studere[2741], tak lubo wolna elekcyja tymże narodom wedle praw jest dostatecznie warowana tak, że żadnej wątpliwości w sobie nie mające i nienaruszone ma zachowanie, chcąc jednak to osobliwe nasze studium[2742] na poparcie i potwierdzenie w tejże wolnej elekcyjej praw napisanych, od świątobliwych przodków naszych domu Jagiellońskiego nadanych, jako ostatni ich potomek poświadczyć, niniejszym skryptem też prawa stwierdzamy, nienaruszone mieć chciemy i obiecujemy, że za panowania naszego mimowolną elekcyją na królestwo polskie nikogo quoquo modo[2743] wsadzać nie dopuściemy, i owszem przeciwko temu, który by tego attentować[2744] ważył się, [jako] contra hostem patriae procedemus[2745] według dawnych i świeżych praw. Na co się dla lepszej wagi ręką własną podpisujemy i pieczęć koronną przycisnąć rozkazujemy”.
300Po skończonym i podpisanym traktacie ruszyliśmy się spod Łęgonic ku Radomiu, bo też i Lubomirski był nad Wisłą. Przyszliśmy pod Jaroszyn[2746]; tam dopiero naznaczono miejsce panu Lubomirskiemu do deprekacyjej[2747] i poprzysiężenia postanowionego traktatu. Przyjechał tedy w kilkuset towarzystwa i starszyzny do obozu[2748]. Dwie tylko chorągwie pancerne królewskie stały w placowej straży, a insze było wojsko po swoich szałasach; do namiotów jednak królewskich naschodziło się kompaniej siła widzieć tę ceremonią. Skoro wszedł do namiotu, przemowę skończywszy, gdy już przysięgać miał, wraz wszystkie płoty u namiotów opuszczono, żeby wszyscy mogli widzieć. Po skończonej tedy owej ceremoniej pojechał król do Warszawy, a pan Lubomirski do Janowca[2749], wybierać się na to exilium[2750] za granicę. Jednak tam nieszczęśliwie wyjechał, gdyż tam umarł we Wrocławiu[2751], ale umarł dobrowolnie, na ból tylko głowy narzekając i tak mówiąc: „Kto głową robi, na głowę umierać musi”. Tylko że to był zamieszał Rzpltą, i dlatego jedni [go] żałowali, drudzy się cieszyli z jego upadku. Aleć potem i hetman wielki Potocki[2752] podziękował temu światu; znać, że to królowa Ludwika, jako primum caput[2753] tych wszystkich fakcyj kondeuszowskich, potrzebowała na wjazd swój do nieba asystencyjej, zaprosiła z sobą hetmanów, a potem niezadługo i ślepego konsyliarza a najwierniejszego swoich fakcyj koadiutora; a potem i inszych wielu powędrowali za królową, sprawić się na tamtym strasznym trybunale.
301Skończył się tedy ten rok z wielką mizeryją i uciążeniem nobilitatis[2754] i ubogiego poddaństwa, a oni się pogodzili między sobą in perpetuum silentium[2755] przez amnestyją i już gęby nie śmiał nikt rozdziewić o krzywdy poczynione ani się do prawa udawać, bo zaraz oczy zarzucano amnestyją, że to już wszystko okrywać powinna. A czy nie lepszaż to rzecz była pogodzić się, nie rozlewając tak wiele krwie ludzkiej, nie pustosząc ubogiej ojczyzny? I moglibyśmy byli co dobrego zrobić z nieprzyjacielem koronnym i wiosek byśmy byli nie spustoszyli, i ci ludzie, których ta wojna trawiła, przygodziliby[2756] się byli na inszą Rzpltej potrzebę, a nade wszystko Boga byśmy byli nie rozgniewali.
Strona 1 z 1 · 70% utworu
Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.