Pamiętniki · Jan Chryzostom Pasek

Rok pański 1678

ok. 2 min czytaniaPrzyjaźń

Rok pański 1678

430

Rok pański 1678 zacząłem — utinam feliciter[3387]! — w Olszówce. Potkała mię w tym roku szkoda niemała z tej okazyjej. PrzyjaźńJMość pan bełski[3388] prosił mię na zgodę z JMością panem Czernem[3389], starostą parna[w]skim, o defalkę[3390] kozubowską[3391], gdzie pojechawszy, wziąłem z sobą suknie i futra, bo zaraz stamtąd miałem jechać na komendy[3392] pana Łąckiego Floryjana, podstolego malborskiego, do Kiełczyny[3393], do panny Borowskiej. Gospodę tedy dano mi w karczmie. Karczma się zapaliła, a my we dworze byli. Zgorzały moje suknie, czy je ukradziono; najmniej na cztery tysiące szkody. To to tak przyjacielska usługa! Co też to te przyjacielskie usługi mnie w życiu kosztują, sam tylko Pan Bóg wie. Tak tedy mówię, że ci przyjaciele, którym ty służysz w jakiej okazyjej, prawda, że się oni za tę twoję usługę odsługować ofiarują, ale prędko tego zapomnią. Rzadko się kto obierze[3394], żeby do trzech lat pamiętał dobrodziejstwo; a kiedy ty potrzebujesz jego usługi, to on albo nie chce, albo, choćby chciał, nie umie. I kiedy ludziom trzeba przyjaciela, to cię znajdą, a kiedy go zaś ty potrzebujesz, to go trzeba z świecą szukać. Bo są insi, co się nie aplikują[3395], choćby też i mogli; są insi, co im Pan Bóg tego nie dał, żeby umieli zażyć nauki, lubo jej mają dosyć. I tak, choć ludzi jest gwałt, a o człowieka czasem trudno. Nos numerus sumus et fruges consumere nati[3396]. Bo też drugi grzyb obleży się w domu, już o niczym na świecie ani o publice nie myśli, ani o tym, żeby imię jego znano, ale tak tylko zanurzywszy się w domowe wczasy, na nic się nikomu nie przygodzi, jakoby też nie żył, nie uważając regulam vitae[3397], że to nie dla siebie tylko rodziemy się, jak owo mówią:

Kto przy mnie za łeb pójdzie, piniędzy pożyczy,
Poradzi, a gdy jechać, siła mil — nie liczy,
To mi prawy przyjaciel, takiego szanuję:
Tym czworgiem niech mi służy, ostatkiem daruję.
431

A znajdzie takich braci naszych, co w żadne[j] z tych okazyj nie użyjesz go, a kożdy szlachcic przynajmniej jednę z tych czterech [qualitates[3398]] powinien mieć w sobie de necessitate[3399], a jeżeli ex his qualitatibus[3400] [żadnej] nie ma, to też, jak owo Mazurowie śpiewają:

Cztery dzieweczki
Za korzec sieczki.
432

Siła by podobno i za dziesięć takich dać korzec sieczki, albo ich też tak drogo poprzedać, jak owo tam pisze historyja o Żydach, że ich tam kiedyś w majdanie wojska rzymskiego 30 za piniądz przedawano.

433

Ale ex occasione[3401] tę uczyniwszy dygresyją[3402], wracam się do materyjej, żem ten rok cały prawie strawił na usługach przyjacielskich, po ugodach, kondescencyjach[3403], lokacyjach[3404], kompromisach[3405], aktach weselnych, pogrzebowych.

434

W tym roku Turcy zrujnowali Międzybóż[3406], Niemirów[3407], Karnik i innych wiele miast i wsi.

Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.