- Literum
- Epoki
- Renesans
- Księgi pierwsze
- Pieśń XVIII (Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie...)

Pieśń XVIII (Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie...)
Brak ocen
- Epoka
- Renesans
- Rodzaj
- Liryka
- Gatunek
- Pieśń
- Czytanie
- ok. 2 min czytania
5
Miecesz[6] głową i mniemasz, że cię do krwie zjadła;
Od stołu żenie każesz, fukasz na pachołki,
Wyciskałeś talerze, wyciskasz i stołki[7].
Patrzaj, diable, że sie tu i gościom dostanie:
10Gniewaj sie, jako raczysz, jeno nie bij, panie,
Bo ja w tym piwie twoim rozkoszy nie czuję;
Zdrowie rad mam od ciebie[8], kufla nie przyjmuję.
Jeslić o sławę idzie, kto więcej pić może,
Dajęć przodek[9] w tym męstwie; sam pójdę na łoże.
15Już ty bądź tym rycerzem, co piwo usieczesz[10];
Tego nie wiem, jesli[11] przed chłopem nie ucieczesz.
Jesli też tak rozumiesz, żebyś mię czestował[12],
Męczysz mię, nie czestujesz; tociem podziękował.
Chcesz mię uczcić? Dajże mi dobrą wolą[13] w domu,
20A niechaj po niewoli[14] nie pełnię nikomu.
Bych też nabarziej piwa wczorajszego zronił[17].
Wiem, żeby mię psi przedsię[18] twoi pilnowali,
Bych sie układł, wnet by mi gębę ulizali.
25
Alem prosto niemyśliw[19]. Ci sie na to godzą,
Co sobie gardła ostrzą na niewinne piwo
Rydzem, śledziem, ogórkiem; nie wiem, co im krzywo[22].
Rozum, PijaństwoI tak we łbie rozumu po trzeźwiu niewiele,
30A ostatek chcą zalać w to miłe wesele.
Niech raczej nic nie będzie, ma li go być mało;
Rado by niebożątko z mozgu oszalało[23].
Więc też wojna bez wici[24]: gospodarz sie wierci.
Porwoniście zabitej na ostatek śmierci[25]!
35Do tylam was rozwadzał[26], aż mi sie dostało;
Bijcie sie, póki chcecie, mnie tam na tym mało[27].
Kufle lecą jako grad, a drugi już jęczy:
Wziął konwią, aż mu na łbie zostały obręczy.
Potym do arkabuzów[28]. A więc to biesiada?
40Jesliście tak weseli, jakaż u was zwada?
Nazajutrz sie jednają; przedsię go nalewaj[29],
A kto z nieżadnym[30] głosem, przed pany zaśpiewaj:
«Chciejże pomnieć, a dobrze baczyć, namilejsza!»
«W czerwonej czapce chodził»[31] zda mi sie cudniejsza.
45
Usłyszysz tam pięć bassów, dwanaście dyszkantów[32],
Sześć altów, ośm tenorów, dwanaście wagantów[33],
Potym od melodyjej aż posną na stole,
Ali[34] drudzy wołają: «Na dwór, na dwór wole!»
Pijaństwo, PrzekleństwoBodajże wam smród w gębę, mili pijanice,
50A trąd na twarz; bo żona lubi takie lice.
Krzywej nogi na starość, nieobrotnej szyje,
Strona 1 z 1
Motywy w utworze
Tekst i nagranie pochodzą z serwisu Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Podział tekstu na części udostępniamy na tych samych warunkach. Wesprzyj Wolne Lektury.