Wesele · Stanisław Wyspiański
AKT I
AKT I
SCENA I
Czepiec, Dziennikarz
Chłop, Literat, Mieszczanin
CZEPIEC
DZIENNIKARZ
A, mój miły gospodarzu,
mam przez cały dzień dosyć Chińczyków.
CZEPIEC
Pan polityk!
DZIENNIKARZ
CZEPIEC
Kiedy to ciekawe sprawy.
DZIENNIKARZ
A to czytaj, kto ciekawy;
wiecie choć, gdzie Chiny leżą?
CZEPIEC
DZIENNIKARZ
CZEPIEC
Sami się do światu garniemy.
DZIENNIKARZ
Ja myślę, że na waszej parafii
świat dla was aż dosyć szeroki.
CZEPIEC
Sielanka, WieśDZIENNIKARZ
CZEPIEC
Pon[25] się boją we wsi ruchu.
Pon nos obśmiwajom w duchu. —
A jak my, to my się rwiemy
ino do jakiej bijacki.
40Z takich, jak my, był Głowacki[26].
Siła, Czyn, Szlachcic, Pan, ChłopA, jak myślę, ze panowie
duza by juz mogli mieć,
ino oni nie chcom chcieć!
SCENA II
Dziennikarz, Zosia
FlirtDZIENNIKARZ
ZOSIA
A pan zawsze bałamutny.
DZIENNIKARZ
To nie komplement, to czuję
i tego bynajmniej nie tłumię.
ZOSIA
Dobrze, że przynajmniej pan umie
50zmiarkować, kiedy uczucie,
a kiedy salonowa zabawka —
ale w tym razie…
DZIENNIKARZ
ZOSIA
Prawda? Tak jakbym się dziwiła,
że mnie tyle honoru spotyka;
pan redaktor dużego dziennika
przypatruje się i oczy przymyka
60na mnie, jako na obrazek.
DZIENNIKARZ
A obrazek malowny, bez skazek,
farby świeże, naturalne,
rysunek ogromnie prawdziwy,
wszystko aż do ram idealne.
ZOSIA
DZIENNIKARZ
I czemuż pani się gniewa?
ZOSIA
DZIENNIKARZ
Oto tak, tak z rozlewności
towarzyskiej.
SCENA III
Radczyni, Haneczka, Zosia
HANECZKA
Ach, cioteczko, ciotusieńko!
RADCZYNI
Co, serdeńko?
Chłop, Mieszczanin, Młodość, TaniecHANECZKA
RADCZYNI
Może który z panów zechce?
ZOSIA
Z nikim z panów tańczyć nie chcę.
RADCZYNI
Potańcujcie trochę same.
ZOSIA
RADCZYNI
Poszłybyście tam do ciżby?
HANECZKA
To tak miło, miło w ścisku.
RADCZYNI
85
Oni się tam gniotą, tłoczą
i ni stąd, ni zowąd naraz
trzask, prask, biją się po pysku;
to nie dla was.
ZOSIA
My wrócimy zaraz.
RADCZYNI
ZOSIA
Raz dokoła, raz dokoła!
HANECZKA
RADCZYNI
Hanka zawsze swego dopnie.
Niech się panna wytańcuje.
SCENA IV
Radczyni, Klimina
KLIMINA
Pochwalony, dobry wieczór państwu[29].
RADCZYNI
Pochwalony — gospodyni…
KLIMINA
RADCZYNI
Radczyni[31]
jestem z Krakowa.
KLIMINA
Macie syna.
RADCZYNI
KLIMINA
Niech się bawi;
som ta dziwki, niech nie stoją.
RADCZYNI
Jakoś mu nie idzie sporo,
bo się ino pogapuje.
KLIMINA
RADCZYNI
Wyście sobie, a my sobie.
Każden sobie rzepkę skrobie.
Matka, StarośćKLIMINA
RADCZYNI
A toście wy skora, kumosiu;
ledwo że wkoło spojrzała,
już by mi synów swatała — ?
KLIMINA
120
Hej, jo sie bawiła wprzódzi,
teroz bym lo inszych chciała.
Coraz więcej potrza ludzi.
Żeniłabym, wydawała!
SCENA V
Zosia, Kasper
TaniecZOSIA
Drużba tańczy, proszę ze mną.
KASPER
ZOSIA
A w kółeczko…
KASPER
ZOSIA
Kaśka, jaka?
KASPER
Ano ta, co w kącie taka…
ZOSIA
Druhna?
KASPER
ZOSIA
Raz dokoła, raz dokoła…
KASPER
ZOSIA
KASPER
Panienka se ta wesoła.
ZOSIA
Raz dokoła, raz dokoła…
SCENA VI
Haneczka, Jasiek
HANECZKA
Jakby Jasiek chciał tańcować,
tobym z Jaśkiem tańcowała — ?
JASIEK
HANECZKA
Proszę, proszę, chwilkę w koło,
jak wesoło, to wesoło.
Jasiek dzisiaj pierwszy drużba.
JASIEK
SCENA VII
Radczyni, Klimina
Chłop, Kobieta, MieszczaninRADCZYNI
Cóż ta, gosposiu, na roli?
Czyście sobie już posiali?[37]
KLIMINA
Tym ta casem sie nie siwo[38].
RADCZYNI
A mieliście dobre żniwo — ?
KLIMINA
RADCZYNI
Jak złe żniwo, to was boli,
żeście się napracowali — ?
KLIMINA
Zawszeć sie co przecie zgarnie.
RADCZYNI
Dobrze sobie wyglądacie.
KLIMINA
RADCZYNI
Jeszcze się widzicie młoda.
KLIMINA
Jak po Marcinie jagoda[40].
RADCZYNI
Może jeszcze się wydacie — ?
KLIMINA
A cóz sie ta tak pytacie?!
SCENA VIII
Ksiądz, Panna Młoda, Pan Młody
Chłop, Ksiądz, MieszczaninPAN MŁODY
KSIĄDZ
PAN MŁODY
Ksiądz dobrodziej już niebawem
będzie nosić pelerynkę[42] — ?
KSIĄDZ
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
Jo myślała, że co inne.
KSIĄDZ
Naiwne to i niewinne.
SCENA IX
Pan Młody, Panna Młoda
Mąż, Miłość, ŻonaPANNA MŁODA
PAN MŁODY
A ty wolisz całowanie —
będziesz kochać, a powiédzże — ?
PANNA MŁODA
WeselePAN MŁODY
Serce do kochania radsze.
Toś już moja! Radość, szczęście!
Nie myślałem, że tak wiele.
PANNA MŁODA
Ano chciałeś, masz wesele.
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
A krew sie tak zesumuje[49].
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
Takiś ta nienasyceniec.
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
A bo chciałeś.
PAN MŁODY
Same chciały.
PANNA MŁODA
Cóz ta za śkaradne śtuki[51]?
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
A no z duszy;
jak ci dobrze, niech ta będzie.
WeselePAN MŁODY
PANNA MŁODA
SCENA X
Poeta, Maryna
Flirt, Kobieta, Kochanek, Miłość, Małżeństwo, PoetaPOETA
Żeby mi tak rzekła która,
sercem już dysponująca,
230tak po prostu: „no, chcę ciebie”,
jak jaka wiejska dziewczyna…
MARYNA
To niby ja ta dziewczyna,
ja oświadczyć się mająca?
Skądże taka pewna mina?
POETA
MARYNA
Muszę panu się pożalić,
w serduszku nienapalone;
jak kto weźmie mnie za żonę.
245będzie sobie ciepło chwalić;
muszę panu się pożalić:
choć zimno, można się sparzyć.
POETA
Amor mógłby gospodarzyć.
MARYNA
Amor ślepy, może zdradzić.
POETA
MARYNA
Pretensji do skrzydeł wiele.
POETA
Więc się na pretensjach kończy.
MARYNA
A nie kończy się w kościele.
POETA
Byłby to już Amor w klatce.
MARYNA
POETA
Motyl w siatce.
MARYNA
Paź królowej[55]na usługach.
POETA
Ślub po zapłaconych długach.
Miłość nęci rozmaita.
MARYNA
POETA
Kwita —
nie myślałem, że coś świta,
pani prawie obrażona — ?
MARYNA
Czegóż to pan jeszcze szuka?
POETA
MARYNA
Któż się uczył?
POETA
Tak wzajemnie
Ja od pani, pani ze mnie.
MARYNA
A na cóż mnie tej nauki?
POETA
MARYNA
Więc?
POETA
Sztuka dla sztuki.
MARYNA
POETA
MARYNA
Przez pół drwiąco, przez pół serio
bawi się pan galanterią[56].
POETA
Ale gdzie ta, ale gdzie ta.
MARYNA
Pan poeta, pan poeta.
290Coś, jak liryzm, struna brzękła:
ja o pana się przelękła,
że ta strzała niespodziana
może trafić, ale pana.
KobietaPOETA
MARYNA
Słucham, co to za wymowa!
POETA
Słowa, słowa, słowa, słowa[57].
MARYNA
Ale gdzie ta, ale gdzie ta!
POETA
MARYNA
Pan poeta, pan poeta.
SCENA XI
Ksiądz, Pan Młody, Panna Młoda
Ksiądz, Małżeństwo, Mąż, Miłość, ŻonaKSIĄDZ
Zwracam się do panny młodej,
pijąc do pana młodego…
PANNA MŁODA
Cóz takiego, cóz takiego?
KSIĄDZ
310
Może, hm, po pewnym czasie,
bo to człowiek jest człowiekiem,
ot, przykładem tylu ludzi —
bo to człowiek jest człowiekiem,
usiada się tylko z wiekiem…
PANNA MŁODA
KSIĄDZ
Wyście młodzi, wyście młodzi,
choć się dzisiaj wszystko godzi,
przyjdzie czas, co was ochłodzi.
PAN MŁODY
Dzięki, niech się ksiądz nie trudzi,
320niech nie trudzi się dobrodziéj,
wdał się Pan Bóg już w tę sprawę
i ten wszystko załagodzi;
byliśmy rano w kościele,
braliśmy ślub u ołtarza.
KSIĄDZ
PAN MŁODY
Podziękujże za obawę.
PANNA MŁODA
Zdarłabym jej łeb, jak krosna!
PAN MŁODY
KSIĄDZ
Ach, kolorowa bajecznie[58]!
SCENA XII
Pan Młody, Panna Młoda
Chłop, Mąż, Mieszczanin, Miłość, ŻonaPAN MŁODY
Kochasz ty mnie?
PANNA MŁODA
Moze, moze —
cięgiem ino godos o tem[59].
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
Kobieta, Literat, MężczyznaPAN MŁODY
A ty z twoim sercem złotem
nie zgadniesz, dziewczyno-żono,
jak mi serce wali młotem,
jak cię widzę z tą koroną[62],
345z tą koroną świecidełek,
w tym rozmaitym gorsecie,
jak lalkę dobytą z pudełek
w Sukiennicach, w gabilotce[63]:
zapaseczka[64], gors, spódnica,
350warkocze we wstążek splotce;
że to moje, że to własne,
że tak światłem gorą lica!
PANNA MŁODA
Buciki mom[65] trochę ciasne.
PAN MŁODY
A to zezuj[66], moja złota.
PANNA MŁODA
PAN MŁODY
Tańcuj boso.
PANNA MŁODA
Panna młodo?!
Cóz ta znowu?! To ni mozno.
PAN MŁODY
Co się męczyć? W jakim celu?
PANNA MŁODA
SCENA XIII
Ksiądz, Pan Młody
KsiądzPAN MŁODY
Któż komu czego zabroni?
KSIĄDZ
Zależy, za czym kto goni.
PAN MŁODY
Tak cudzego pilnujecie — ?
KSIĄDZ
Nie każdy ma jedno na świecie,
365a każdy ma swoje osobne,
co go trzyma — a te drobne
rzeczki, małe, niepozorne
składają się na jedną wielką rzecz.
PAN MŁODY
KSIĄDZ
SCENA XIV
Radczyni, Maryna
Chłop, Kobieta, Mieszczanin, TaniecRADCZYNI
A panny już bez pamięci,
widzę, hulają.
MARYNA
Do smaku.
380Jak mnie Czepiec chwycił wpół,
jak zawinął i obleciał w kółko,
tom w oczach zobaczyła gwiazdy,
jakby jakieś napowietrzne jazdy,
kręcące się zawrotem kół.
RADCZYNI
MARYNA
A tak — teraz to sobie myślę:
co insze złoto, a co insze miedź.
RADCZYNI
Nie pleć, spocznij, cicho siedź.
MARYNA
SCENA XV
Maryna, Poeta
Flirt, Miłość, PoetaPOETA
Elektryczność z oczu bije.
MARYNA
Zgrzałam się przy tańcowaniu.
POETA
Pani marzy o kochaniu —
co tam pani serce czyje.
MARYNA
POETA
Umie pani strzelać batem — —?
MARYNA
Jak to, co to — tak przez kogo?
POETA
Tak w powietrze, a szeroko.
MARYNA
POETA
Tak przez kogo — ?
MARYNA
Nie tak srogo —
tak w powietrze, a wysoko.
POETA
Na co, po co?
MARYNA
POETA
To nic złego.
MARYNA
I nic z tego.
POETA
To zagadka?
MARYNA
Sfinks[69].
POETA
MARYNA
POETA
MARYNA
POETA
Słucham, co to za wymowa — ?
MARYNA
Słowa, słowa, słowa, słowa.
POETA
MARYNA
Ale gdzie ta, ale gdzie ta.
Pan myśli, że ja zajęta?
POETA
MARYNA
Szkoda, żeby szły na marno
te uczucia, co się garną:
Pan poeta, pan poeta.
POETA
Otóż to, to etykieta.
Cierpienie, Kobieta, Miłość, MłodośćSCENA XVI
Zosia, Haneczka
ZOSIA
HANECZKA
To ta muzyka gra tak skoczno
i pewno serce tobie skacze.
Jeszcze się dosyć, dość napłacze,
450nim go kochanie ułagodzi.
Pociesz się, serce, pociesz, miła,
jeszcze niejedna łza, mogiła,
od tej miłości ciebie grodzi.
ZOSIA
Że to tak losy szczęściem gardzą,
455że tak nie sypią szczęściem w oczy,
tylko tak zaraz błyski gasną,
ledwo się w oczach świt roztoczy?
HANECZKA
Musisz przejść wprzódy cierpień koło;
przejść musisz wprzódy nędzę, bole,
460a potem kiedyś będzie wesoło,
jak ci ból serce dość nakole.
ZOSIA
Ja, gdybym była losów panią,
na przykład taką, wiesz: Fortuną[76].
tobym odarła złote runo[77],
465żeby dać wszystko ludziom tanio;
żeby się tak nie umęczali,
w takiem gonieniu ciężkiem, długiem:
każden, jak więzień, za swym pługiem;
żeby się syto nakochali,
470żeby się wszystko im kręciło:
jakby się złote nitki wiło.
HANECZKA
A tu są takie Parki stare[78],
co nożycami tną przędziwo…
ZOSIA
A chyba to za jaką karę
475Miłość jest taką nieszczęśliwą.
Za czyjąż winę, czyjąż karę
rwać chcą przędziwo Parki stare…?
Ach, tak bym chciała kochać bardzo!
HANECZKA
Musisz się wprzódy dość naszlochać,
480napłakać, zbeczeć, razy wiele,
aże postawią cię w kościele,
a potem sobie możesz kochać.
ZOSIA
HANECZKA
Ach, tym uczucia moje gardzą;
przecie trza wprzódy wypróbować,
trza coś przecierpieć, coś przeboleć,
żeby móc miłość uszanować.
ZOSIA
Szlachcic, ŻydSCENA XVII
Pan Młody, Żyd
Przyjaźń, WeselePAN MŁODY
Przyszedł Mosiek na wesele…
ŻYD
Nu, ja tu przyszedł nieśmiele.
PAN MŁODY
No, jesteśmy przyjaciele.
ŻYD
PAN MŁODY
A tak, jak są tacy, co skubią,
to i są tacy, co się boczą.
ŻYD
Niech się boczą, a jak oni potrzebują,
to ich u mnie jest bardzo wiele.
PAN MŁODY
ŻYD
PAN MŁODY
Narodowy chłopski strój.
ŻYD
PAN MŁODY
No, to jeszcze wróci.
ŻYD
PAN MŁODY
Oto właśnie teraz taki czas.
ŻYD
No, ja to gram na skrzypce, a pan na bas[83].
PAN MŁODY
Przyszedł Mosiek na wesele, to mu basuję.
Córka, Kobieta, OjciecŻYD
WeselePAN MŁODY
Pragnąłem widzieć pannę Rachelę.
ŻYD
PAN MŁODY
Nawet wierzę.
ŻYD
PAN MŁODY
Więc satelita?
ŻYD
PAN MŁODY
A la Botticelli[86].
ŻYD
Żeby pan był przecie kiedy
chciał z nią gadać — ?
PAN MŁODY
ŻYD
PAN MŁODY
One mnie się wydają przeciętne.
Kocham te z Botticellego,
lecz nie chcę zapychać niemi
każdej piędzi naszej ziemi.
SCENA XVIII
Pan Młody, Żyd, Rachel
Kobieta, Poezja, ŻydRACHEL
ŻYD
Moja córka.
RACHEL
Jedna mnie tu zwiodła chmurka,
jedna mgła, opary nocy;
ta chałupa rozświecona,
565z daleka, jak arka w powodzi[88],
błoto naokoło, potopy,
hukają pijane chłopy;
ta chałupa rozświecona,
grająca muzyką w noc ciemną,
570wydała mi się arcyprzyjemną,
jako arka, na kształt czarów łodzi,
i przyszłam — — tate pozwoli…?
ŻYD
No, niech sobie Rachel poswywoli.
Córka, OjciecNo, pan się mną Żydem brzydzi,
575a ją to pan musi uszanować;
ona się ojca nie wstydzi.
PAN MŁODY
Przyszła pani z nami potańcować;
jeśli pani szuka parki,
przygarniemy ją w noc ciemną.
580Tam są tańce — tam są grajki,
a tu zastaw gospodarski.
SCENA XIX
Pan Młody, Rachel
Poeta, Poetka, Poezja, WieśRACHEL
PAN MŁODY
Ma pani słuszność, ćmy brzęczą
najwięcej wokoło świec:
gdzie błyska, muszą się zbiec.
RACHEL
Zlatują się w dobrej wierze,
590na oślep, serdecznie, szczerze;
nie domyślają się wcale,
że ich tam czeka ogarek,
co im będzie skrzydła piec.
PAN MŁODY
Na skrzydłach pani tu przyszła — ?
RACHEL
PAN MŁODY
Tak to czuję, tak to słyszę:
i ten spokój, i tę ciszę,
605sady, strzechy, łąki, gaje,
orki, żniwa, słoty, maje.
Żyłem dotąd w takiej cieśni,
pośród murów szarej pleśni:
wszystko było szare, stare,
610a tu naraz wszystko młode,
znalazłem żywą urodę,
więc wdecham to życie młode;
teraz patrzę się i patrzę
w ten lud krasy[91], kolorowy,
615taki rześki, taki zdrowy —
choćby szorstki, choć surowy.
Wszystko dawne coraz bladsze,
ja to czuję, ja to słyszę,
kiedyś wszystko to napiszę;
620teraz tak w powietrzu wiszę
w tej urodzie, w tym weselu;
lecę, jak mnie konie niosą —
Strójod miesiąca chodzę boso,
od razu się czuję zdrowo,
625chadzam boso, z gołą głową;
pod spód więcej nic nie wdziewam
od razu się lepiej miewam.
SCENA XX
Pan Młody, Rachel, Poeta
POETA
Panna młoda jakieś słówko
ma do ciebie.
PAN MŁODY
RACHEL
Może słóweczko z wymówką,
bo coś na mnie kiwa główką.
POETA
Takie tam drobnostki same.
Flirt, Kobieta, Miłość, PoetaSCENA XXI
Rachel, Poeta
RACHEL
POETA
Pani mnie interesuje.
RACHEL
Ja się patrzę i miarkuję[92].
POETA
Tak od pierwszego spojrzenia?
RACHEL
Ach, myśli pan, tak z niechcenia?
POETA
RACHEL
Spudłować można.
POETA
Otóż, panienko wielmożna:
miłość, Amor, strzała złota.
RACHEL
POETA
RACHEL
Pan sądzi, że koniec bliski;
że mnie porwie Amor-bożek?
POETA
UrzędnikRACHEL
POETA
RACHEL
POETA
Pani żąda z pierwszej ręki — ?
RACHEL
POETA
I czegóż pani życzy?
RACHEL
POETA
A miłość wolna[98]?…
RACHEL
Ach, marzyłam o tym zawsze!
POETA
A gdyby tak szczęście łaskawsze
pożaliło się jej biedy?
RACHEL
SCENA XXII
Radczyni, Pan Młody
Małżeństwo, Muzyka, Poeta, WieśPAN MŁODY
Jak się żenić, to się żenić!
RADCZYNI
Komu dzwonią lat południe,
niech się spieszy użyć wczasu.
PAN MŁODY
RADCZYNI
W równe nogi wskoczyć w studnię.
PAN MŁODY
Nie utonę, nie utonę!
WeseleRADCZYNI
Topi się, kto bierze żonę.
PAN MŁODY
695
Niech się stopi, niech się spali,
byle ładnie grajcy grali,
byle grali na wesele.
Jak się tak muzyka miele,
jak na żarnach[99], hula, dzwończy,
700niech se huka, stuka, puka,
pląsa, bije, przybasuje,
piska skrzypiec struną cienką,
tak podskocznie, tak mileńko;
niech się miele jak młyn wodny
705w noc miesięczną, w czas pogodny;
szumiejąca, niech się snuje,
a niech w dźwiękach się nie kończy,
choćby usnąć w tańcowaniu
przy mieleniu, przy hukaniu,
710w zapomnieniu, w kołysaniu;
światy czarów — czar za światem! —
jestem wtedy wszystkim bratem
i wszystko jest moim swatem
w tym weselu, w tej radości:
715Bóg mi gości pozazdrości.
Życie snemGranie miłe, spanie miłe,
życie było zbyt zawiłe,
miło snami uciec z życia,
sen, muzyka, granie, bajka —
720zakupiłbym sobie grajka —
spać, bo życie zbyt zawiłe,
trza by mieć ogromną siłę,
siłę jakąś tytaniczną,
żeby być czymś na tej wadze,
725gdzie się wszystko niańczy w bladze —
to już tak po uszy sięga,
Los: fatyga, czas: mitręga.
Spać, muzyka, granie, bajka,
zakupiłbym sobie grajka,
730to mi się do duszy nada…
RADCZYNI
Ach, pan gada, gada, gada.
SCENA XXIII
Pan Młody, Poeta
Literat, Poeta, SztukaPAN MŁODY
Jakże ci tu na weselu?
POETA
Zdaje mi się, żem pan młody.
PAN MŁODY
POETA
To są takie niepokoje —
a co mnie tam szczęście moje
czy nie moje, a bierz licho!
PAN MŁODY
POETA
Wiersze?
PAN MŁODY
POETA
To ciekawe,
że, co my rozumiemy przez prozę,
755przetapia się na dźwięk, rymy
i że potem z tego idą dymy
po całej literaturze.
PAN MŁODY
Zupełnie tak, jak w naturze:
kwiat w swoim zapachu się lotni
760i przychodzą różni markotni
te same wąchać róże.
POETA
A gdyby tak ustroić się w róże
i wejść na ogromny stos
drzewa,
765i pokazać: jak śpiewa
człowiek, co w różach na czole
umiera — — ?
PAN MŁODY
Trzeba by lutni Homera!
POETA
A Los, a Atmosfera,
770a ogień, a płomieni góra,
a czarna obłoków chmura,
co by się ze stosu wzbiła?!!
PAN MŁODY
Śmierć!?
POETA
A to byłaby Siła!
SCENA XXIV
Poeta, Gospodarz
Chłop, Literat, Naród, Ojczyzna, Poeta, Sztuka, Upadek, WizjaPOETA
775
Taki mi się snuje dramat
groźny, szumny, posuwisty
jak polonez; gdzieś z kazamat[101]
jęk i zgrzyt, i wichrów świsty. —
Marzę przy tym wichrów graniu
780o jakimś wielkim kochaniu.
Bohater w zbrojej[102], skalisty,
ktoś, jakoby złom granitu,
rycerz z czoła, ktoś ze szczytu
w grze uczucia, chłop „qui amat”[103],
785przy tym historia wesoła,
a ogromnie przez to smutna.
GOSPODARZ
To tak w każdym z nas coś woła:
jakaś historia wesoła,
a ogromnie przez to smutna.
POETA
790
A wszystko bajka wierutna.
Wyraźnie się w oczy wciska,
zbroją świeci, zbroją łyska
postać dawna, coraz bliska,
dawny rycerz w pełnej zbroi,
795co niczego się nie lęka,
chyba widma zbrodni swojej,
a serce mu z bólów pęka,
a on, z takim sercem w zbroi,
zaklęty, u źródła stoi[104]
800i do mętów studni patrzy,
i przegląda się we studni.
A gdy wody czerpnie ręką,
to mu woda się zabrudni.
A pragnienie zdroju męką,
805więc mętów czerpa ze studni;
u źródła, jakby zaklęty:
taki jakiś polski święty.
GOSPODARZ
POETA
GOSPODARZ
Tak się w każdym z nas coś burzy,
na taką się burzę zbiera,
tak w nas ciska piorunami,
dziwnymi wre postaciami:
830dawnym strojem, dawnym krojem,
a ze sercem zawsze swojem;
to dawność tak z nami walczy.
Coraz pamięć się zaciera — — —
tak się w każdym z nas coś zbiera.
POETA
835
Duch się w każdym poniewiera,
że czasami dech zapiera;
tak by gdzieś het gnało, gnało,
tak by się nam serce śmiało
do ogromnych, wielkich rzeczy,
840a tu pospolitość skrzeczy,
a tu pospolitość tłoczy,
włazi w usta, uszy, oczy;
duch się w każdym poniewiera
i chciałby się wydrzeć, skoczyć,
845ręce po pas w krwi ubroczyć,
ramię rozpostrzeć szeroko,
wielkie skrzydła porozwijać,
lecieć, a nie dać się mijać;
a tu pospolitość niska
850włazi w usta, ucho, oko; — —
daleko, co było z bliska —
serce zaryte głęboko,
gdzieś pod czwartą głębną skibą,
że swego serca nie dostać.
GOSPODARZ
855
Tak się orze, tak się zwala
rok w rok, w każdym pokoleniu;
raz wraz dusza się odsłania,
raz wraz wielkość się wyłania
i raz wraz grąży się w cieniu.
860Raz wraz wstaje wielka postać,
że ino jej skrzydeł dostać,
rok w rok w każdym pokoleniu
i raz wraz przepada, gaśnie,
jakby czas jej przepaść właśnie. —
865Każden ogień swój zapala,
każden swoją świętość święci…
POETA
GOSPODARZ
A bo chłop i ma coś z Piasta,
coś z tych królów Piastów — wiele!
— Już lat dziesięć pośród siedzę,
880sąsiadujemy o miedzę.
Kiedy sieje, orze, miele,
taka godność, takie wzięcie;
co czyni, to czyni święcie;
godność, rozwaga, pojęcie.
885A jak modli się w kościele,
taka godność, to przejęcie;
bardzo wiele, wiele z Piasta;
Chłopchłop potęgą jest i basta.
SCENA XXV
Poeta, Gospodarz, Czepiec, Ojciec
Chłop, Mieszczanin, SzlachcicCZEPIEC
Szczęść wam Boże!
OJCIEC
GOSPODARZ
Pochwalony, ojcze, kumie —
tyle gości od Krakowa!
OJCIEC
GOSPODARZ
A to dla nich nowe rzeczy,
to ich z ospałości leczy.
CZEPIEC
POETA
Jak u siebie za pazuchą.
CZEPIEC
Tu ta ładniej, tam to brzydzij;
Chłop, Obywatel, Patriota, Szlachcicz miastowymi to dziś krucho;
905co się z fantazyją rusa.
GOSPODARZ
Gdyby wam tak…
CZEPIEC
OJCIEC
Toście zawdy mocny pyskiem.
CZEPIEC
GOSPODARZ
Jak z tym Żydem…!
CZEPIEC
Tego Zyda,
było, jak go huknę w pysk —
juzem myśloł[116], że sie stocył,
920on sie tylko krwiom zamrocył,
a nie upod, bo był ścisk.
A to było przy wyborze[117],
w sali w tym sokolskim dworze[118],
po co sie bestyjo darła,
925a to tak z całygo garła; —
było, jak go huknę w pysk,
myślołem juz, że sie stocył,
on sie ino krwiom zamrocył,
a nie upod, bo był ścisk.
PtakGOSPODARZ
CZEPIEC
A kiedy ptak, niechta leci.
POETA
Macie ta skrzydlate ptaki?
CZEPIEC
Pozycja społecznaPtok ptakowi nie jednaki,
człek człekowi nie dorówna,
935dusa dusy zajrzy w oczy,
nie polezie orzeł w gówna —
pon jest taki, a ja taki;
jakby przyszło co do czego,
wisz pon[119], to my tu gotowi,
940my som swoi, my som zdrowi.
POETA
Pokłońcie się byle komu,
poszukajcie króla Piasta.
CZEPIEC
Pon mi razy dwa nie powi,
bo jo orze grunt i basta.
945Znom, co kruk, a co pędraki,
bo jo orze grunt i basta.
Chłop, Ojczyzna, Poeta, SzlachcicGOSPODARZ
Brat mój wiele podróżuje…
CZEPIEC
POETA
Mnie to tak coś gna po świecie.
CZEPIEC
OJCIEC
Nie rozumiecie;
panu trza powietrza dużo.
POETA
Jestem sobie pan, żurawiec[122];
zlatam, jak się ma na lato;
960buduję se gniazdo z róż,
ciułam słomę z waszych strzech,
przysiadam na kalenice[123],
rozpatruję okolice:
daleko czy blisko burz? —
965
Grób, PoezjaRośnie wtedy wszystko u mnie,
jak na próchnie, jak na trumnie;
pełno wszelakiego ziela,
które słońca żar aż spopiela —
przy tym ta ogromna skala:
970jak w cmentarzu Ruisdala[124].
Cierpienie, PoezjaA jak mnie kto w serce rani,
ostrz się tępy w biedrze złomi,
tego ani leczyć, ani
ustrzec się i zażyć hartu;
975człowiek się na ból łakomi,
że ból swój, że to są swoi — — —
ucieka wtedy za morze.
Jak tak sercem co zatarga,
to ostanie w sercu skarga;
980chce mieć wtedy szumne łoże
fal, gdzie szuka snu w głębinie,
snu w topieli, gnać w przestworze!
Taki grot się ze mną włóczy;
myślę, że ten ból jest siłą.
CZEPIEC
GOSPODARZ
Cie cie cie, panie starosta!
Wy byście ino[126] swatali!
CZEPIEC
Jo chce, by sie ludzie brali,
990zeby sie jako garnęli,
zeby sie tak w kupę wzięli,
toby sie przecie nie dali.
GOSPODARZ
A to sie wam chwali, chwali…
OJCIEC
Ptak, Życie jako wędrówkaCzegóż wy tak prosto z mosta
995na panaście nastawali — ?
Pon pedzieli[127], że żurawiec.
POETA
Ptak powrotny.
CZEPIEC
Pon latawiec[128]!
SCENA XXVI
Ojciec, Dziad
Chłop, Konflikt, SzlachcicDZIAD
OJCIEC
Pan Bóg daje, Pan Bóg bierze;
ani mi sie o tym śniło.
DZIAD
OJCIEC
Co tam po kim szukać stanu.
Ot, spodobała się panu.
Jednakowo wszyscy ludzie.
Ot, pany się nudzą sami,
1010to się pięknie bawiom z nami.
DZIAD
Bawiom, bawiom, moiściewy,
Grzech, Krew, Szatana toć były dawniej gniewy!
Nawet była krew, rzezańce[129]
i splamiła krew sukmany.
OJCIEC
DZIAD
Choroba, Krew, Śmierć, ZbrodniaByłeś młodszy,
a ja bywał blisko, bywał,
widziałem, patrzały oczy,
1025jak topniał śnieg i krew spłukiwał,
a potem Widziadło kroczy[131].
wielką czarną chustą wieje
i Śmierć sieje…
OJCIEC
Strasno[132] podobno cholera…
DZIAD
OJCIEC
Wieczyste odpocznienie…
DZIAD
OJCIEC
DZIAD
Hej hej, stary przyjacielu,
będzie pan twój wnuk[136].
SCENA XXVII
Dziad, Żyd
DZIAD
Tu tańcują, tam hulają…
Sługa, ŻydŻYD
DZIAD
ŻYD
DZIAD
Mosiek ta tyz[138] tu nie drużba.
ŻYD
Ja tom tu po interesie.
DZIAD
Ciągnąć do swojego szynkwasu.
Chłop, Mieszczanin, SzlachcicŻYD
DZIAD
On z miasta pan, ona chłopka,
z miasta het poprzyjezdzali,
z chłopami się przywitali
1060jak się patrzy.
ŻYD
SCENA XXVIII
Żyd, Ksiądz
Chłop, Ksiądz, ŻydKSIĄDZ
ŻYD
Termin, ja to wim.
KSIĄDZ
A Mosiek jest akuratny,
to dlatego trzymam z nim.
ŻYD
KSIĄDZ
Po chłopach jednaka bieda;
nic nie sprzedam z pustym koszem.
ŻYD
KSIĄDZ
Daję, bierę.
ŻYD
Moje, twoje.
KSIĄDZ
Twoje, moje.
Chłopską biedą nie obstoję.
ŻYD
KSIĄDZ
Maciek ta ma mocną głowe.
ŻYD
Pieniądz, PijaństwoKSIĄDZ
A niech się ta chłopy biją.
To Mosiek w nich wódkę leje,
Żyd, chłop, wódka, stare dzieje.
ŻYD
KSIĄDZ
Na chłopach się chcesz bogacić,
drzesz podwójny zysk.
ŻYD
KSIĄDZ
Jeszcze czas.
ŻYD
Czas to pieniądz.
KSIĄDZ
Dług rzecz święta:
jutro termin.
ŻYD
KSIĄDZ
Pomów z Czepcem.
ŻYDPijaństwo
Chamy piją.
Kto by zadarł z tą bestyją?
SCENA XXIX
Żyd, Ksiądz, Czepiec
CZEPIEC
O mnie mowa — jestem ci jo.
KSIĄDZ
CZEPIEC
PrzemocKSIĄDZ
A wam to cosi patrzy-sie
za te bitki, zwady, kłótnie.
CZEPIEC
ŻYD
CZEPIEC
1115
Ty psie ścirwo,
konic twój? Łżesz! Z nas się żywią,
ssają naszą krew — grosz łudzą,
nasze szyćko świństwem brudzą.
KSIĄDZ
Panie Czepiec, macie dług.
CZEPIEC
KSIĄDZ
do Żyda
Pozwijcie sądem.
CZEPIEC
do Księdza
KSIĄDZ
A bo wy nie chcecie płacić.
CZEPIEC
Bo drzecie skórę aż miło.
ŻYD
CZEPIEC
wskazując Żyda
A, bo trzeba drzyć takiego.
KSIĄDZ
Jaka taksa słuszna, muszę.
ŻYD
wskazując Czepca
Nie dam księdzu, aż zapłaci
swój dług.
KSIĄDZ
do Czepca
CZEPIEC
Cy kaci?!
To któż moich groszy złodzij,
czy Żyd jucha, cy dobrodzij!?
KSIĄDZ
Wódka —
ŻYD
CZEPIEC
Psie dusze!!
Niech jegomość sie nie gniewa,
ale takim w gorącości,
żebym, psiakrew, potłukł kości
1145nawet rodzonemu bratu.
SCENA XXX
Pan Młody, Gospodarz
Chłop, Konflikt, Szlachcic, ZbrodniaPAN MŁODY
Jak się kłócą, jak się łają!
GOSPODARZ
PAN MŁODY
GOSPODARZ
Do dziś chwalą sobie te zapusty.
PAN MŁODY
Znam to tylko z opowiadań,
ale strzegę się tych badań,
bo mi trują myśl o polskiej wsi:
1160to byli jacyś psi,
co wody oddechem zatruli,
a krew im przyrosła do koszuli.
Patrzę się na chłopów dziś…
GOSPODARZ
To, co było, może przyjś —
PAN MŁODY
GOSPODARZ
Mego ojca gdzieś zadźgali,
gdzieś zatłukli, spopychali:
1170kijakami, motykami
krwawiącego przez lód gnali…
Myśmy wszystko zapomnieli.
PAN MŁODY
Jak się to zmieniają ludzie,
jak się wszystko dziwnie plecie;
1175myśmy wszystko zapomnieli:
o tych mękach, nędzach, brudzie;
stroimy sie w pawie pióra.
GOSPODARZ
At, odmienia nas natura;
wiara, co jest jeszcze w ludzie,
1180że coś z tego przecie będzie;
rok w rok idziem po kolędzie
i szukamy, i patrzymy,
czy co kiedy z tego będzie — ?
Ot, odmienia nas natura:
1185wicher, co nad łanem wionie;
drżenie, gdzieś aż w ziemi łonie; —
par, który się wsiąka, wdycha,
że się tak w tych zbożach tonie;
chocia gleba może licha,
1190nie trza ustępować z drogi:
były bogi, będą bogi;
wiara jeszcze jakaś w ludzie.
PAN MŁODY
Jak się wszystko dziwnie plecie[147]…
GOSPODARZ
Jak się wszystko plecie dziwno.
SCENA XXXI
Gospodarz, Ksiądz
GOSPODARZ
KSIĄDZ
Bardzo mile czas tu schodzi;
tak sie w swoim gruncie brodzi;
ciekawi ci państwo młodzi.
GOSPODARZ
KSIĄDZ
Strzemiennego!
GOSPODARZ
Kurdesz[149]!!!
KSIĄDZ
Coś staropolskiego — —
GOSPODARZ
SCENA XXXII
Haneczka, Jasiek
HANECZKA
A, dziękuję, Jaśku.
JASIEK
Dobrze?
FlirtHANECZKA
Dobrze, dobrze — później jeszcze.
JASIEK
HANECZKA
Jeszcze będę tańczyć z Jaśkiem.
SCENA XXXIII
Kasper, Jasiek
KASPER
JASIEK
Nie wiem, co.
KASPER
Że te panny to nos chcom[150].
JASIEK
KASPER
Nie wiem, no?
JASIEK
Że tak one ino[152] kpiom.
KASPER
JASIEK, KASPER
Albośmy to jacy, tacy[153].
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
SCENA XXXIV
Jasiek
JASIEK
SCENA XXXV
Pan Młody, Radczyni
Małżeństwo, Miasto, WieśPAN MŁODY
RADCZYNI
PAN MŁODY
Punkt widzenia, kąt widzenia
O ten kredens, o tę szafę
rozbiją się, jak o rafę,
i najbardziej zakochani; —
1250znałem takich, proszę pani,
pięć lat byli zaręczeni —
naraz kredens wszystko zmieni.
RADCZYNI
Mego zdania to nie zmienia.
SCENA XXXVI
Poeta, Rachel
Flirt, Poetka, PoezjaPOETA
RACHEL
Pan może wywróży.
Natura, Kobieta, MężczyznaMam do chłopców pociąg duży,
lecz być musi ładny chłopiec.
Powrót, powrót do natury.
POETA
1260
Nie tak trudno tego dociec:
nie trafia się inszy który;
skarżył się już pani ociec
na ten literacki ton.
RACHEL
Na wszystko dla mnie pozwala;
1265nawet sobie mnie zachwala.
Interesujące, co?
Wyzysk, handel, ja i on — ?
POETA
Wszystko się w poezji topi
u pani, ojciec i chłopi.
RACHEL
POETA
Pisała pani kiedy?
RACHEL
Nie chciałam.
Gust ten właśnie wielki miałam,
żeby nie pisać — lichą formą się brzydzę;
1275ale za to, kędy spojrzę, to widzę
poezję żywą zaklętą,
tę świętą,
i tym jestem szczęśliwa:
że święta i dla mnie żywa.
POETA
1280
Ze świętymi pani przestaje;
za pan brat z różami w ogrodzie;
za pan brat z obłokami,
a ku swojej wygodzie
chce pani za pan brat z poetami.
RACHEL
MiłośćPOETA
Choć oko wykol, noc na dworze —
to pannie serce żądzą gorze
1290i wolałaby gdzie w komorze
nie sama…?
RACHEL
POETA
RACHEL
A tak, a tak…
POETA
RACHEL
POETA
RACHEL
Kwiaty, Rośliny, Zima, WiosnaNo, nie trza się o mnie bać;
nie przeziębi najgorszy mróz,
1330jeźli kto ma zapach róż;
owiną go w słomę zbóż,
a na wiosnę go odwiążą
i sam odkwitnie.
POETA
RACHEL
Patrz pan różę na ogrodzie
owitą w chochoł ze słomy;
przed tą pałubą[158] słomianą
poskarżę się mej poezji;
1340wyznam, jakich się herezji
nasłuchałam;
jak się jęto kąsać, gryźć
mnie, com przyszła zakochana! —
Zmówię chochoł, każę przyść
1345do izb, na wesele, tu —
może uwierzycie mu,
że prawda, co mówi Rachela.
POETA
Pani na imię Rachela —
RACHEL
Czy to postać rzeczy zmienia?
POETA
1350
Ach, pani się zarumienia; —
cieszę się pani imieniem —
sproś pani, jakich chcesz, gości —
imię pani tak liryczne…
Wesele, Poezja, PoetkaRACHEL
POETA
I chochoła!
RACHEL
POETA
Może być weselna feta
na wielką skalę!
RACHEL
POETA
Otula się panna w szal —
więc już adie?!
RACHEL
SCENA XXXVII
Poeta, Panna Młoda
POETA
Panno młoda, myślę sobie,
że co zechcesz, to się stanie:
miłość płonie z lic.
PANNA MŁODA
POETA
Na prośbę i rozkaz twój:
żeś to dzisiaj panna młoda,
jak jaśminy, jak jagoda…
PANNA MŁODA
POETA
Wesele, Panna młoda, Gość, Poezja, DuchTy dzisiaj jesteś szczęśliwą,
panno młoda — zaproś gości
1390tych, którym gdzie złe wciórności[161]
dopiekają — którym źle —
których bieda, Piekło dręczy,
których duch się strachem męczy,
a do wyzwoleństwa się rwie.
PANNA MŁODA
POETA
Niechaj przyjdą na podsłuchy,
na Wesele, gdzie muzyka…
PANNA MŁODA
POETA
PANNA MŁODA
SCENA XXXVIII
Poeta, Panna Młoda, Pan Młody
POETA
GośćPAN MŁODY
POETA
Zaprośże[168] tego chochoła;
tam za oknem skrył się w sad.
Wesele, Gospodarz, Poeta, Gospodyni, Gość, ŻartPAN MŁODY
Cha cha cha — cha cha cha,
1415przyjdź, chochole,
na Wesele,
zapraszam cię ja, pan młody,
wraz na gody
do gospody!
PANNA MŁODA
PAN MŁODY
Dla nas samych dość za wiele;
przyjdź, chochole,
na Wesele!
PANNA MŁODA
POETA
Cha cha cha…
PANNA MŁODA
PAN MŁODY
POETA
Cha cha cha…
PANNA MŁODA
Cy on nos tyz posłucha,
bo to głucho psiajucha[172].
PAN MŁODY
PANNA MŁODA
Ciesz się, ciesz!
PAN MŁODY
Cha cha cha,
czy on nas też posłucha — ?
Strona 1 z 1 · 35% utworu
Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.