- Literum
- Lektury szkolne
- Matura rozszerzona
- Noc listopadowa
- TEATRUM STANISŁAWA AUGUSTA
Noc listopadowa · Stanisław Wyspiański
TEATRUM STANISŁAWA AUGUSTA
TEATRUM STANISŁAWA AUGUSTA
W Stanisławowskim parku, na ostrowie
jest teatrum Króla Jegomości.
2680Ponad wodą na podium jest scena,
przeciw sceny półkrągle dla gości.
Przeciw sceny na kamiennem otoczu
siedli w tronach wielcy tragikowie.
Co się kiedy na scenie tej dzieje,
2685patrzą oni, co dzieła tworzyli.
I tej nocy, gdy jesień się sili,
zeszedł księżyc w drzew suchych przeźroczu
i w tym dziwnym odblasku księżyca
sterczą rujny i w gruzach świątynie.
2690O północy, o dwunastej godzinie
przyszli ci, co w wojennym czynie
polegli, przyszli gromadą
i na stopniach na podium przysiedli,
oczekujący.
GENERAŁ GENDRE
STANISŁAW POTOCKI
2705
Precz! — Dusza się moja wzdryga.
Co ty za duch — ty mój wróg;
nie ten ci mój — co tobie Bóg.
Jakoż podam dłoń?
GENDRE
POTOCKI
Własny zabijał mnie brat
i własny syn złorzeczył.
Przekleństwem mnie Bóg strącił, Kat.
Jemużem dziś władztwa przeczył;
2715jakoż mnie pchnął los w ten bój,
gdym chciał boju powstrzymać i ognie;
czylim wiedział, że zapęd mnie pognie
i połamie, jak zbroję skruszałą
a serce się ozwało
2720za późno. — O syny, o ojczyzno, o bracia!
Daleko wy ode mnie, daleko.
Już mnie głosy wieczyste wezwały,
już tylko wołań mych echo
jękliwe w parku się błąka;
2725też mi czekać, bym rychło powiezion
był w miejsce spokoju, gdzie łąka
wiecznie kwitnąca; — —
a dusza jeszcze tęskniąca —
a serce, czego nie przebolało
2730żywe,
teraz się upomniało tęskliwe.
GENDRE
Wot tobie, duszo, upały
a sercu mojemu mroźno,
czyli mój syn ostał się cały?
2735Syn jedynak — dziecina miłości —
czy mi jego też Boh[279] pozazdrości?
Czyli on też będzie ojcu towarzyszem
i w uścisk obejmie szyję
i pocałowaniem zmyje
2740z mych ust słowa trwogi i lęki
wyżenie[280] precz i wypije — ?
O dziecię, o synu jedyny!
POTOCKI
CHÓR POLEGŁYCH
Popłyniem polegli ku otchłani.
POTOCKI
Śmierć, SprawiedliwośćPatrzę jeszcze w świat ten, jak zanika
i wraz tracę z myśli, co się stało;
2750coraz giną moje czyny i błędy,
jeno spokojność dziwna wszędy.
Jakież były moje przewiny?
Za broń wzięły ojce i syny
i na się wzajem godziły
2755w zapamiętaniu, w obłędzie. —
O jakożem stawał za sędzię
tym, co sprawiedliwie walczyli?
Zali[282] sprawiedliwość i sąd
śmiertelnym nie największy błąd?
GENDRE
wśród oczekujących poznał syna
przygarnia go ku sobie
2760
O syn mój, poznaję cię, synu!
Tyżeś to koło mnie, dziecino?
Sięgałeś ręką wawrzynu,
aż Śmierć zadzwoniła godziną
wskazane dla ciebie piętno.
2765Będzie twa dola pamiętną.
Lecz któż tę pamięć zapłacze,
twoją dumę i wolę junacką?
Zapłakałby i sam Car, kozacze,
że ty wmieszał się w tę bójkę lacką[283]
2770i padł pierwszy, jako podcięty kłos żyta;
jako jabłoń, gdy w płatkach okwita
i ostrzejsze powieją nań zwieje,
tak ty spadł, jak ten okwit, co mdleje.
I z ojcem, przy ojcowej piersi,
2775razem na tamten raj idziem najpierwsi.
Cóż nas czeka? Pójdziem ku otchłani,
przez piekielne pustynie gnani?
O gdzieżeś, pokoju wieczysty?
Kraj mamy przegonić ognisty — — — ?
SYN GENDRE
GENDRE
Synu, zabijałeś w obronie!
SYN GENDRE
Jakoż nie mieli walczyć,
gdy okręt i łódź ich tonie;
widno[284] ognie i żar wrzał w ich łonie.
2790A ja byłem pośród nich przeklęty
i miecz mój i moja dola
i szedłem z tą klątwą do pola
i padłem, jako kłos zżęty.
Snać[285] Boża była ta wola.
2795Pójdziem, ojcze jedyny, w kąt święty,
kędy Cary będą nasi ojce,
gdzie wszyscy równi i bliscy
i ci górni i wyniośli i niscy,
kędy będziem rówieśni mołojce[286],
2800śród kwiecia, pośród uroków.
Rzucamy ten kraj mętów i mroków
i dusze oczyścim winni
i będziem za łaską Bożą,
jako są czyści i niewinni,
2805gdy przeminie czas piekieł niewoli.
Ach ojcze — — — !
GENDRE
Coć jest duszo-synu?
SYN GENDRE
Serce boli,
żem nie kochał — skorom był tam żywy
2810a mogłem być kochaniem szczęśliwy.
Żem był ojcze dla wielu ohydą
i iż nienawidzili mnie.
Więc, jak widzę ich, że teraz idą
razem ze mną i z nami, kędy przeznaczenie,
2815to mnie ściska ból serce i duszę,
i dumę moją dawną
i dawną pychę marną kruszę
i chciałbym uzyskać przebaczenie.
GENDRE
SYN GENDRE
GENDRE
O synu, przeklął nas Bóg.
O synu, nie pytaj starego,
ileć ręce zdziałały złego,
ilekroć ciebie pchnęły ku czemu,
2835i duszę skalały młodą.
Teraz nas wichry powiodą
w noc jeszcze większą i groźną.
O czujesz, jak wieją mroźno?
SYN GENDRE
POTOCKI
Odwrócili się ode mnie Anieli.
O kędyż jasne słońce?
2850Kędyż skrzydeł ich przedsłanne gońce?
Ostała przy nas noc i pustość strachu.
PALLAS
wchodzi
Kto tu się skarży?
CHÓR POLEGŁYCH
To my.
PALLAS
Kto wy?
CHÓR POLEGŁYCH
PALLAS
Czyją wy ujęci ręką?
CHÓR POLEGŁYCH
Męką.
PALLAS
Kto was tu zaprzągł?
CHÓR POLEGŁYCH
Śmierć.
PALLAS
GENDRE
Trup.
PALLAS
A ty kto?
POTOCKI
Marny cień.
PALLAS
GENDRE
Potrząsaj ty daremno twą żerdź;
2875przecz nie wiesz, że Zews z ciebie drwi
i zapęd twój lwi
za czas się skończy?
PALLAS
Heu?
GENDRE
PALLAS
A ten młody?
GENDRE
PALLAS
Kto idzie?
CHÓR POLEGŁYCH
Oto zwiastun — to on!
HERMES
wchodzi
Zbłąkane duchy — precz!
PALLAS
HERMES
PALLAS
A czyjeż to przynosisz wołanie?
HERMES
PALLAS
Jako Ares wziął swoje wiano?
Zwycięstwa mu nie dano.
HERMES
A oto Ares we chwale
zwycięstwem cieszy się cale[293].
PALLAS
HERMES
Jego już Zews nie zwoli. —
PALLAS
Podstęp!!!
HERMES
PALLAS
Śmieszże[294] ty mnie niweczyć przez zdradę?!
HERMES
Powstanie, Walka, Upadek«Pójdziesz i zniweczysz Palladę»
Twój rodzic wyrzekł sam.
2925Zwołaj twe duchy i zgoń
i pilnuj do olimpijskich bram,
skądeś[295] je zwołała.
PALLAS
Cóż pozostanie ludziom?
HERMES
Próżna chwała.
2930Będą walczyć, jako wydolą sami
a ty wracaj z Egidą i duchami,
z tarczą twoją, bijącą płomieniami
i dzidą, co wybija hasło.
WładzaPALLAS
Tam duchów tysiąc zawrzasło,
2935tam gore całe miasto.
Poczęli dzieło krwawe!
Mamże im odebrać Sławę?!
HERMES
Wracaj niewiasto! —
Wężowy chylę splot.
nachylił laski wężowej
PALLAS
schyla głowę
HERMES
W lot!
PALLAS
nawołuje
Hej Zewsowe orły, które pioruny niosą,
niechajże się w ciszę oddalą!
Niechajże polecą ku szczytom,
2945ku górnym Hymetu[297] śniegom,
ku sinym nad Hymetem błękitom!
Hej, Zewsowe dziewy, siostry płomienolice,
przybiegajcie powrotne z lotów.
Oto czas się dopełnił obrotów
2950i Zews groźny wasze wyrzekł granice.
Ku mnie wy z dalekosiężnymi skrzydły.
Ku mnie wy, co dzierżycie Sławę.
Bojową poczynaliśmy wrzawę,
zapalone narodów ołtarze
2955i oto porzucić Sprawę
Zews nam każe!
Hej do mnie, powrotne siostrzyce!
Hej do mnie, do mnie orlice!!
CHÓR POLEGŁYCH
patrzą ku stronie pałacu
PALLAS
nawołuje ku stronie pałacu
Hej siostry, siostry orlice,
rzucajcie płonący dom!
2965Hej do mnie, do mnie sam!
Zwycięstwo wasze kłam!
Biegajcie, nim padnie grom.
CHÓR BOGINEK
przylatuje od strony pałacu
Wzywałaś, wzywasz — ?
PALLAS
CHÓR BOGINEK
Kto każe nam — ?
PALLAS
CHÓR BOGINEK
Rzucić wojenny miot — ?
PALLAS
Wracać.
CHÓR BOGINEK
Przecz[299] Aresowa moc
połamie czar!?
PALLAS
CHÓR BOGINEK
Z naszej ręki Ares wziął dar
rozkazem twoim i wolą.
PALLAS
CHÓR BOGINEK
przejęte trwogą
PALLAS
Rozwińcie skrzydła, w drogę!
Widzicie tam szerzogę[300] — ?
CHÓR BOGINEK
W oddali na wodzie ukazuje się:
ŁÓDŹ CHARONOWA
płynąca powoli
CHÓR BOGINEK
Ktoże[301] to płynie z dali?
PALLAS
Ha! — Oto płynie łódź.
CHÓR BOGINEK
poznając
PALLAS
Dopełnion śmiertelny ból.
Oto Charon wiedzie im łódź
nieśmiertelną…
CHÓR POLEGŁYCH
O bródź Charonie, starcze bródź
3010przez fale, przez wody męt.
Wyzwolin nam przybliżasz czas.
O lituj nas, o lituj nas
w ohydzie ziemskich pęt.
POTOCKI
CHÓR POLEGŁYCH
POTOCKI
Dałeś mi Panie wszystkie statki
i mnogie, mnogie włości
i w rzędzie pierwszych przed narodem
stawiłeś;
3035jednoś[304] nie wszczepił w pierś litości,
żem się nie poczuł syn tej matki,
której pozgonne widzę dziatki,
jak ze mną idą bratnim chodem
w tę samą noc i toń i mrok.
3040
BłądzenieCzemużeś Panie zaćmił wzrok,
żem nie mógł zaznać szczęsnej chwili
i być z tych, którzy mnie zabili
i sławę szczytną wzięli?
Onychże[305] męka zbrodni pali,
3045na mnie się winy ciężar wali,
żem szedł ich czynom wprzek[306].
O Panie, losów pęd tajemny;
przeznaczeń nieodmienny bieg.
Terazże mam w okrutnej skardze
3050zestąpić w czółno przewoźnika
na drogę do niezwrotnych rzek —
człowiek występny, człowiek ciemny — ?
Corazże pamięć już zanika. — —
O Panie, nie szczędź mi promyka,
3055daj słyszeć jeden śpiew litosny,
daj jeszcze słyszeć szept tych drzew.
Czy szemrzą — ? Jakaż cisza głucha — — ?
Ktoże to płynie mętem wód?
Ludże[307] tych dusz za wiosłem słucha?
3060To bracia moi? — dusz ten lud?
We wodny zapatrzeni bród.
ŁÓDŹ CHARONOWA
pojawia się bliżej płynąca
CHÓR POLEGŁYCH
O bródź Charonie, starcze bródź
przez fale, przez wodny męt
nieśmiertelności cichą łódź.
3065Wyzwolin nam przybliżasz czas.
O lituj nas, o lituj nas
w ohydzie ziemskich pęt.
POTOCKI
rozgląda się wśród ruin sceny
ŁÓDŹ CHARONOWA
podpływa przed scenę Teatrum
CHÓR POLEGŁYCH
O bródź Charonie, starcze bródź,
wyzwolin nam przybliżaj czas,
3085nieśmiertelności cichą łódź.
O lituj nas, o lituj nas
w ohydzie ziemskich złud.
HERMES
Skończony wasz i wczas[311] i trud,
pora zejść w Acheronu[312] bród,
3090zapomnień na was zejdzie moc.
Do łodzi precz, precz w noc!
Powiodę was przez ciemnie dróg,
goniec stygijskich wód.
wznosi wężownicę i zatacza nad głowami poległych
Tym oto berłem tnę przestrzenie,
3095pod berłem drży podziemny świat
i moce zlękłe wszystkiej ziemi.
Spełnioneć wasze przeznaczenie,
żal próżen ziemskich strat.
Rzucajcie świat —
3100kędy was berła gest pożenie[313]
wężami splecionemi!
Powiodę was przez ciemnie dróg,
w Acheronowy wwiodę bród,
jako wam losy znaczył Bóg.
3105Oto łódź czeka — zstąpcie w próg,
za świat — za świat — za świat!!
POLEGLI
zstępują do łodzi
HERMES
wstępuje w łódź
ŁÓDŹ CHARONOWA
odpływa
PALLAS
Igraszką byłam w ręku Boga
ja gwiazda, którą Bóg zapala.
Oto mnie Jego głos powala,
3110że odejść muszę.
CHÓR BOGINEK
Cóż będzie z narodem?
PALLAS
Bez pomocy mej ostanie sam.
Zapaliłam w narodzie dusze,
skąpałam męże we krwi.
CHÓR BOGINEK
PALLAS
Naród będzie walczył z narodem.
Dałam im szczęścia błysk przez chwilę.
Nieszczęść dopełnią sami,
gdy krokiem pójdą wstecz!
3120Siostry w lot! — Wy ze skrzydłami precz!!
BOGINIE
na rozwiniętych skrzydłach
ulatują
ŁÓDŹ CHARONOWA
przepływa w oddali
Strona 1 z 1 · 93% utworu
Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.