Chmury · Arystofanes

AGON (TURNIEJ)

AGON (TURNIEJ)

(949–1104)[308]

SCENA XX

Ci sami.

CHÓR

Strofa (Śpiew)
Teraz pokażcie, wy dwaj zuchwalce,
Pomysłów kunsztem, słowy trafnymi,
Przypowieściami nowokutymi,
Kto z was dzielniejszym w tej słownej walce!
1280
Oto na ostro godzą na się szyki,
Walcząc o dank[309] mądrości:
Turniej tu walny stoczą zawodniki
Wobec tak miłych gości.

ARCYCHMURA I

Lecz ty, który oplatałeś
1285
cnoty kwieciem przodków skroń,
Śmiało puszczaj głos spod serca,
własnej duszy dzieje dzwoń!

EPIRRHEMA (POBUDKA)

RZECZNIK PRAWY

Więc opowiem, jak chowano,
synów drzewiej[310], z dawnych lat
1290
Gdy ceniono skromność, prawość;
kto je głosił, był jak kwiat.
Naprzód nikt tam nie usłyszał,
aby chłopak krnąbrnie klął:
Szli rówieśni ulicami
1295
do muzycznych razem szkół[311]
Rzędem w szyku, z jednej gminy,
w jednej szatce, choć śnieg dął.
W szkole siedząc nóg nie spletli;
zaśpiewali prostą pieśń:
1300
«Hej Pallado, miast zagłado!»,
lub: «O lutnio, w dal głos nieś!»[312]
Pod melodii wtór prastary,
jako piali ojce ich!
Niechby który był zapiskał
1305
lub wył nosem jako dziad,
Lub jak teraz uczy Frynis
puszczać gardłem cienki trel,[313]
Byłby dostał zaraz baty,
aby nie plugawił Muz.
1310
Ciało, ObyczajeW zapaśniczej szkole siedząc,
młodziankowie nogi wprost
Wyciągali, by nie dojrzał
nieskromności żaden widz:
Gdy zaś wstali, każdy zatarł
1315
dołek w piasku, bo się strzegł,
Żeby nawet kształt urody
rozpustnikom z piasku zwiać.
Niżej pępka oliwą się
nie namaszczał z chłopców nikt,
1320
Iż przyrodę[314] całą porósł,
by brzoskwinię, rośny puch.
Ni pieszczonym on głosikiem,
ani oczkiem, jako dziś,
Do kochańców się umizgał,
1325
rajfurując własny wstyd!
Nie lza[315] było przy obiedzie
łebki li od rzodkwie brać,
Ni porywać przed starszymi
anyż albo seler z mis,
1330
Ni łasować, ni grymasić,
ni na krzyż zakładać nóg!

RZECZNIK NIEPRAWY

Wszystko śmierdzi starym sadłem,
kiedy złotych świerszczy strój,
Pieśń Kekejda i byk święty[316]
1335
władły nami!

RZECZNIK PRAWY

Lecz ten mój
Wychowania system wydał
Maratońskich wojów pułk!
Ty zaś ninie[317] uczysz dziatwę
1340
zawijać się w ciepły płaszcz;
Ach, mnie dusi gniew, bo młodzież
podczas Panateńskich Świąt
Tańcząc, dzierży tarcz na brzuchu,
czyniąc tym Palladzie srom[318]!
do Odrzykonia
1345
Ufajże[319] mi, o pacholę!
jam jest prawy rzecznik twój;
Gardzić rynkiem cię nauczę,
łaźni się gorących strzec,
Rozmów sromać się[320] haniebnych,
1350
na obelgę zemstą wrzeć.
Wstawać z ław przed siwą głową,
swe rodzice zawsze czcić
Przede wszystkim; nigdy zasię
nie popełniać czynów złych,
1355
Które mogą Wstydu obraz
skalać snadnie w duszy twej:
Więc nie wpadać w próg tancerek,
byś rozdziawił z dziwu pysk
I utracił dobrą sławę,
1360
gdy w cię jabłkiem rzuci[321] drań.
Ani z ojcem się nie swarzyć,
ani go Japetem[322] zwać;
Nie klnij starca; wżdy[323] cię żywił,
jako żywi pisklę ptak!

RZECZNIK NIEPRAWY

1365
Jemu gdy zawierzysz, chłopcze,
w Dyjonysa ci się klnę.
Zgasisz synków Hipokrata;
będą cię gagatkiem zwać[324]!

RZECZNIK PRAWY

Lecz zakwitniesz krasą, zdrowiem,
1370
na boiskach tężąc pierś,
A nie mieląc wciąż językiem
po agorze, jako dziś,
Ani włócząc się po sądach
dla matacko brudnych spraw!
1375
Za to w cieniu drzew oliwnych,
w Akadema pędząc gaj,
Z druhem skromnym się wybiegasz,
wieńcząc w śnieżny łabuź[325] skroń.
Bluszczem i lelują pachnąc,
1380
srebrnych topol siejąc woń;
Szczęśliw wiosną, gdy miłośnie
ze sokorą[326] szemrze klon!
. . . . . . . . . . . .
Gdy tak postąpisz, jako radzę,
1385
Ku cnocie dążąc duszą całą,
Mieć będziesz pierś, jak lew wspaniałą,
Kwitnące lica, bark niezłomny,
Języczek cienki, zad ogromny,
Pręcik maleńki!
1390
Wżdy za tym dążąc, co dziś w modzie,
Będziesz miał lica trupio-zbladłe,
Barki szczuplutkie, piersi wpadłe,
Ozór na łokieć, zad mizerny,
Bindas[327] dostały[328] — wór niezmierny
1395
Wniosków bez końca!
. . . . . . . . . . .
KłamstwoNakłoni ciebie ten twój obrońca,
Abyś brzydotę jak piękno czcił,
Piękno, na odwrót, jako srom lżył!
1400
A na dobitek wszczepi w młode ciało
Antymachową — chuć zwyrodniałą!

SCENA XXI

Ci sami.

CHÓR

Antystrofa
Półobrót ku Prawemu Rzecznikowi
Z tej najpiękniejszej baszty mądrości[329],
Którą hetmanisz najsławniej,
Głos się twój niesie po ziemi:
1405
Z echa wyrasta cudny kwiat skromności.
O, szczęśni wszyscy ci, co żyli dawniej
Wraz z praojcami naszymi!
półobrót ku Nieprawemu Rzecznikowi
Teraz, czcicielu Muzy giętkomodnej,
Masz błysnąć nowym orężem,
1410
By podjąć bój z owym mężem,
Co wieniec sławy zyskał mędrca godnej:
Chceszli[330] go przemóc[331],
Mocnych ci trzeba zażyć nań forteli,
By cię zbyt skoro[332] za błazna nie mieli!

ANTEPIRRHEMA (OD-ZEW)

RZECZNIK NIEPRAWY

1415
PrawdaKiszki się skręcały we mnie,
tak już dawno żądzą płonę,
Rozbić w puch te jego bzdury,
głosząc prawdy odwrócone.
Mnie to bowiem myśliciele
1420
mówcą wręcz nieprawym zową
Dzięki temu, żem ja pierwszy
odkrył tę metodę nową:
Z góry przeczyć praw zasadzie
wśród sądowych procederów!
1425
Czyż to nie jest więcej warte
niźli tysiąckroć staterów[333],
Jąwszy się[334] przepadłej sprawy,
wygrać ją na łeb, na szyję?
do Odrzykonia
Patrz więc, jak mu wychowanie,
1430
które sławił, w niwecz zbiję:
Oto naprzód wzbrania tobie
wprost używać ciepłej łaźnie.
do Prawego Rzecznika
Czemuż, w jakiej myśli, ganisz
ciepłą kąpiel? Mów wyraźnie!

RZECZNIK PRAWY

1435
Nałóg ten najgorszy — wierę[335]
z męża czyni zniewieściucha.

RZECZNIK NIEPRAWY

Dość! Natychmiast w pół cię schwycę,
iż nie ujdziesz spod obucha.
Powiedz mi też — z Zeusa synów,
1440
który najdzielniejszy w boju?
Który zmógł największe moce
i najwięcej strzymał znoju?

RZECZNIK PRAWY

Nie masz woja nad Herakla!
takie moje zdanie, błaźnie!

RZECZNIK NIEPRAWY

1445
Gdzieś więc widział, gdzie i kiedy,
zimne Heraklesa łaźnie?[336]
A kto większy witeź[337] nadeń[338]?

RZECZNIK PRAWY

Owo, starą piosnkę dzwoni,
Którą młódź bezmyślnie papląc,
1450
całe dnie po parniach trwoni.
Tak, iż łaźnie zawsze pełne,
a boiska puste wcale[339]!

RZECZNIK NIEPRAWY

Takoż sejmowanie w rynku —
ty zniesławiasz, a ja chwalę!
1455
Gdyby ono czymś złym było,
byłżeby[340] Nestora[341] z Pylu,
Mówcę, wielbił kiedy Homer,
oraz innych mędrców tylu?
Teraz przejdę do języka,
1460
w którym, wedle ciebie, młodzi
Nie powinni się wyćwiczyć:
na to duch mój się nie godzi.
«Powinni zaś być skromnymi»:
oto dwa największe błędy!
1465
Bo jeżeliś widział może,
że przez skromność już się kędy[342]
Coś dobrego stało komu,
mów, przekonaj mnie, mój skromny!

RZECZNIK PRAWY

Niejednemu. Oto Peleus
1470
dostał za nią miecz niezłomny[343].

RZECZNIK NIEPRAWY

śmieje się
Miecz?! ha-ha-ha! Ani słowa,
prezent dostał nad prezenty!
Toć Hyperbol — ten nasz lampiarz,
wziął krociowe już talenty
1475
Za bezczelność, a nie jakiś
tam śpikulec, przebóg święty!

RZECZNIK PRAWY

Że Tetydę[344] wziął za żony
przez tę skromność, toś niepomny?

RZECZNIK NIEPRAWY

Lecz puściła go i zbiegła.
1480
że był dla niej nadto skromny
I nie umiał na pościeli
całą noc trwać z nią w zapałach:
Baba na to jak na lato…
A waść — jesteś stary wałach!
1485
Patrz, pacholę, ile straty
taka skromność tobie niesie,
A rozkoszy ilu zbawi[345]
i to jakich; obliczże[346] się:
Chłopców, dziewek, gry i wina,
1490
smakołyków, śmiechu, żartów;
A czyż warto żyć na świecie,
Bez tych uciech, do stu czartów?!
Kończąc wywód, przejdę teraz
do koniecznych praw przyrody:
1495
Pobroiłeś z cudzą żonką…
ona młoda i tyś młody…
Złapali was. Zginiesz, bratku,
bo nie umiesz gadać. Ze mną
Hulaj dusza bez kontusza!
1500
Żadnej rzeczy za nikczemną
Nie miej! Gdy cię w cudzym łożu
schwycą, mów do męża śmiele
Że to nie grzech i na Zeusa
odwoływaj się fortele:
1505
Wszak się dostał on-bóg mocny,
w kobiet i Erosa kleszcze.
Jakoż chciałbyś ty, śmiertelny,
być od boga lepszym jeszcze?

RZECZNIK PRAWY

Lecz gdy w zad mu wbiją rzodkiew
1510
i popiołem natrą wrzącym[347],
Jakiż fortel najdzie wtedy,
by nie zostać wielką rurą?

RZECZNIK NIEPRAWY

Chociaż będzie wielką rurą,
cóż to złego, cóż się stanie?

RZECZNIK PRAWY

1515
Czyż go może co gorszego
spotkać jeszcze, miły panie?

RZECZNIK NIEPRAWY

Co powiesz, gdy w tym cię zmogę?

RZECZNIK PRAWY

Będę milczał lub dam nogę[348].

RZECZNIK NIEPRAWY

Mów więc, z kogo biorą, bratku,
1520
Mecenasów?

RZECZNIK PRAWY

Z wielkich w zadku[349].

RZECZNIK NIEPRAWY

Pięknie. A tragików z kogo?

RZECZNIK PRAWY

Z wielkorurów.

RZECZNIK NIEPRAWY

Ślicznie, błogo.
1525
A przewódców ludu w mieście?

RZECZNIK PRAWY

Z wielkorurów.

RZECZNIK NIEPRAWY

Więc, nareszcie…
Wiesz już, że masz sieczkę w głowie.
A wśród widzów — spójrz w to mrowie —
1530
Kogóż więcej?

RZECZNIK PRAWY

Widzę… mnóstwo…

RZECZNIK NIEPRAWY

No — cóż widzisz?

RZECZNIK PRAWY

O, przez Bóstwo!
Najliczniejsi wielkorury:
1535
Ten, ów, tamten… znam was, gbury,
Znam i tego — kędziornego…!

RZECZNIK NIEPRAWY

z tryumfem
Cóż więc teraz, kto z nas górą?

RZECZNIK PRAWY

z głębokim ukłonem
Składam broń… przed… wielką rurą!
Rzuca chlajnę ze sceny ku uczelni Sokratesa, po czym daje susa i znika między uczniami Sokratesa.
O, na bogi; płaszcz wam daję,
1540
Potrzymajcież go, hultaje,
Bym stąd łacniej mógł wyskoczyć,
Do was przystać, z wami kroczyć!
Nieprawy Rzecznik odchodzi tryumfalnie na prawo, Sokrates wychodzi równocześnie z uczelni.

SCENA XXII

Chór, Odrzykoń, Wykrętowic i Sokrates.

SOKRATES

Cóż więc, czy syna chcesz zabrać do domu,
Czy mam go ćwiczyć dalej w słów szermierce?

WYKRĘTOWIC

1545
Ucz go, ćwicz, smagaj, pamiętaj li o tym
Dobrze mu ozór nastalić; pysk lewy
Na drobne skargi: za to prawą szczękę
Naostrz, by mogła wielkie gryźć procesy!

SOKRATES

Nie troszcz się! Praktyk zeń będzie, sofista.

ODRZYKOŃ

do widzów — półgłosem, odchodząc za Sokratesem do pomysłowni
1550
Zdechlak, już widzę, i łapserdak marny!
Wykrętowic wchodzi do swego domu.

Tekst: Wolne Lektury, domena publiczna lub wolna licencja. Spis treści i audiobook.